Janusz Radek ma wielu fanów w naszym mieście. Chciał nawet wracać do Krakowa razem z paniami, które tańczyły, śpiewały i żartowały z nim podczas koncertu. Publiczność reagowała żywiołowo i wraz z wokalistą wykonywała zadane przez niego ćwiczenia.

Jednym z nich było oddychanie przeponą i wydobywanie dźwięku „ha”. – Możecie użyć wyobraźni – zachęcał publiczność Radek. – To wasze „ha” może być bardziej wojskowe, agresywne. Albo wyobraźcie sobie okolice ciała, które są blisko przepony. Wtedy wasze „ha” może być namiętne – żartował artysta.

Galeria (10)

Zobacz zdjęcie 1 z galerii
1 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur
Zobacz zdjęcie 2 z galerii
2 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur
Zobacz zdjęcie 3 z galerii
3 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur
Pokaż pozostałe zdjęcia (7)
Zobacz zdjęcie 4 z galerii
4 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur
Zobacz zdjęcie 5 z galerii
5 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur
Zobacz zdjęcie 6 z galerii
6 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur
Zobacz zdjęcie 7 z galerii
7 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur
Zobacz zdjęcie 8 z galerii
8 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur
Zobacz zdjęcie 9 z galerii
9 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur
Zobacz zdjęcie 10 z galerii
10 / 10 · Autor zdjęcia: Rafał Tur

Wokalista zaprezentował swój nowym repertuar „Z ust do ust”. Jak sam powiedział, były to muzyczne historie o kochasiach różnego autoramentu. Bolesławiecką publiczność zachwycił przebój „Pan Roman”. Owacjami słuchacze przyjęli deklarację Janusza Radka, że wszyscy jesteśmy Romanami.

Trzema bisami zakończył się ten wyjątkowy koncert i jedno z najlepszych wydarzeń muzycznych zimowego sezonu kulturalnego w BOK-MCC. I tak jak w piosence Radka „Dbaj o chwilę”, należałoby zaaresztować chwile spędzone z artystą, by trwały zawsze, by nie pozwolić im przeminąć.