Dlaczego internet za granicą wciąż potrafi zaskoczyć
To, ile zapłacimy za dane w podróży, zależy przede wszystkim od kraju docelowego i warunków naszej taryfy. W wielu popularnych kierunkach wakacyjnych pakiety polskich operatorów nie obowiązują, a roaming bywa drogi, zwłaszcza gdy telefon w tle pobiera aktualizacje, zdjęcia albo mapy. Alternatywą od lat jest lokalna karta SIM, ale jej zakup oznacza szukanie punktu sprzedaży po przylocie, często paszport, barierę językową i wymianę małej karty w telefonie.
Czym jest eSIM i jak działa
eSIM to cyfrowa karta SIM wbudowana w telefon. Zamiast plastikowej karty instaluje się profil, zwykle przez zeskanowanie kodu QR albo kliknięcie w link instalacyjny. Większość nowszych smartfonów obsługuje eSIM, m.in. iPhone'y od modelu XS oraz wiele modeli Samsunga i Google Pixel. Najprościej sprawdzić to w ustawieniach telefonu, w sekcji dotyczącej kart SIM lub sieci komórkowej.
Dużą zaletą jest to, że polska karta SIM może pozostać w telefonie. Internet działa wtedy przez eSIM, a nasz zwykły numer nadal odbiera połączenia i SMS-y, na przykład kody z banku.
Jak przygotować się przed wyjazdem
Kilka prostych kroków oszczędza nerwów na lotnisku:
- Sprawdź, czy telefon obsługuje eSIM i nie ma blokady operatora.
- Kup eSIM na kraj, do którego lecisz, i zainstaluj go jeszcze w domu, przy dostępie do Wi-Fi.
- Na miejscu włącz linię eSIM, ustaw ją jako linię do transmisji danych i włącz dla niej roaming danych.
- Polską kartę zostaw aktywną do rozmów i SMS-ów, ale wyłącz na niej transmisję danych, żeby nie płacić za roaming.
Ile danych potrzeba na tydzień
Komunikatory, mapy, poczta i zdjęcia wysyłane do rodziny zużywają stosunkowo mało danych, więc na tydzień zwykle wystarcza kilka gigabajtów. Kto ogląda wideo, prowadzi relacje w mediach społecznościowych albo pracuje zdalnie, powinien wybrać większy pakiet lub pakiet z nielimitowanymi danymi. Warto też sprawdzić, jak długo pakiet jest ważny i czy pozwala udostępniać internet innym urządzeniom.
eSIM z numerem telefonu: kiedy się przydaje
Niektóre eSIM-y mają prawdziwy numer telefonu do rozmów i SMS-ów. To wygodne, gdy trzeba zadzwonić do hotelu, kierowcy czy restauracji albo odebrać SMS od lokalnej firmy. Osobny numer przydaje się też do kodów weryfikacyjnych z aplikacji, bez podawania prywatnego numeru.
Przykładem jest Simbye: eSIM-y do ponad 190 krajów, nielimitowane dane w ponad 50 miejscach i eSIM-y z prawdziwym numerem telefonu do rozmów i SMS-ów w ponad 20 krajach. Są też osobne numery z USA, Wielkiej Brytanii czy Australii, na które trafiają kody z aplikacji i banków. W aplikacji można dodatkowo połączyć kilka krajów w jednym eSIM-ie, co przydaje się przy dłuższej podróży przez kilka państw.
Na co uważać
- Kod QR do instalacji eSIM traktuj jak kod do konta: nie udostępniaj go innym osobom.
- Nie usuwaj eSIM-a z telefonu przed końcem podróży, bo ponowna instalacja nie zawsze jest możliwa.
- Przed wylotem sprawdź, czy pakiet obejmuje wszystkie kraje na trasie, także miejsca przesiadek.
- Wybieraj dostawcę, który ma pomoc techniczną dostępną także wieczorem i w weekendy.
Dobrze przygotowany telefon to jedna rzecz mniej na głowie podczas urlopu. Kilka minut w domu wystarczy, żeby po wylądowaniu od razu sprawdzić drogę do hotelu, zamówić transport i dać znać bliskim, że wszystko w porządku.