Sharenting polega na publikowaniu przez rodziców zdjęć, filmów i informacji z życia dzieci w mediach społecznościowych. Choć często wynika z dobrych intencji, może prowadzić do utraty kontroli nad wizerunkiem najmłodszych. Raz udostępnione materiały mogą zostać skopiowane i rozpowszechnione bez wiedzy rodziców.
Konsekwencje sharentingu mogą być znacznie poważniejsze, niż rodzicom się wydaje. Opublikowane zdjęcia i nagrania mogą zostać skopiowane, rozpowszechnione bez zgody lub wykorzystane przez osoby mające złe intencje, na przykład do tworzenia fałszywych profili czy ośmieszania dziecka. Informacje o jego imieniu, szkole, zainteresowaniach lub miejscach, w których często przebywa, mogą pomóc obcym osobom w ustaleniu jego tożsamości i codziennych zwyczajów.
Niektóre materiały mogą też zostać wykorzystane do cyberprzemocy, szantażu lub przerobione przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji. Problemem jest również to, że zdjęcie, które rodzicom wydaje się dziś zabawne lub niewinne, po latach może stać się dla dziecka źródłem wstydu, narażać je na drwiny rówieśników i wpływać na jego relacje z innymi. Usunięcie oryginalnego wpisu nie gwarantuje, że materiał zniknie z internetu, ponieważ wcześniej mógł zostać zapisany lub udostępniony przez inne osoby.
Istotny jest również głos samych dzieci. Według przywołanego raportu T-Mobile Polska aż 92 procent badanych chciałoby mieć wpływ na treści publikowane przez rodziców na ich temat. Tymczasem tylko 34 procent rodziców udostępniających wizerunek swoich dzieci często lub zawsze pyta je o zgodę.
Jak chronić prywatność dziecka? Policja ostrzega
Przed opublikowaniem zdjęcia warto zastanowić się, czy dziecko w przyszłości nie będzie miało do nas pretensji o jego udostępnienie. Należy również pamiętać o kilku zasadach:
- pytaj dziecko o zgodę i szanuj jego zdanie;
- nie publikuj zdjęć w krępujących sytuacjach;
- nie udostępniaj danych osobowych ani informacji o miejscu pobytu dziecka;
- sprawdzaj ustawienia prywatności swoich profili;
- pamiętaj, że opublikowane materiały mogą zostać skopiowane i rozpowszechnione.
Ochrona wizerunku dziecka to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale także szacunku dla jego prywatności. Zanim udostępnimy zdjęcie, warto pomyśleć, czy rzeczywiście chcemy, by pozostało w internecie na długie lata.