Do zdarzenia doszło w piątek, w godzinach nocnych. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej chcieli przeprowadzić kontrolę drogową. Powód? Niesprawne oświetlenie tablicy rejestracyjnej auta. Kierowca pojazdu zignorował jednak polecenie zatrzymania. Wręcz przeciwnie: gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę.
Galeria (7)
Pościg przez kilka powiatów
Mężczyzna stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Pościg szybko zaczął przypominać sceny z amerykańskich filmów. Kierowca uciekał przez powiat jaworski, następnie wjechał na teren powiatu kamiennogórskiego i wałbrzyskiego.
Do akcji włączyli się policjanci z kolejnych jednostek. Funkcjonariusze musieli na bieżąco oceniać sytuację i podejmować działania z uwzględnieniem bezpieczeństwa pozostałych uczestników ruchu.
W trakcie ucieczki doszło do kolizji z radiowozem. Na szczęście zdarzenie nie miało poważnych skutków.
Ostatecznie, po blisko 120 kilometrach pościgu, kierowca został zatrzymany przez patrol w Boguszowie-Gorcach, przy ulicy Wrzosowej.
Był poszukiwany i nie miał uprawnień
W czasie dalszych czynności policjanci ustalili, dlaczego 38-latek mógł próbować uniknąć kontroli. Mieszkaniec Wrocławia był poszukiwany przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyków w związku z wcześniejszym prowadzeniem pojazdu pomimo obowiązującego zakazu sądowego. Za tamten czyn został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności.
Sprawdzenie policyjnych baz wykazało również, że mężczyzna od 2022 roku miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami.
Policjanci ustalili, że nie był pod wpływem alkoholu. Zlecono jednak pobranie od niego krwi do badań laboratoryjnych, aby sprawdzić, czy nie prowadził samochodu pod wpływem narkotyków.
Grozi mu kolejna kara
Zatrzymany trafi do aresztu śledczego, skąd zostanie przewieziony do zakładu karnego w związku z wcześniej orzeczoną karą.
To jednak nie koniec jego problemów. Mężczyzna odpowie również za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i kontynuowanie jazdy pomimo wydanego przez uprawnioną osobę polecenia zatrzymania pojazdu, stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym oraz kierowanie samochodem pomimo cofniętych uprawnień.
Za nowe czyny 38-latkowi grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Samochód, którym uciekał, został odholowany na miejski parking strzeżony na koszt kierowcy.
Policja podkreśla, że zatrzymanie było możliwe dzięki współpracy funkcjonariuszy z kilku powiatów.