Do zdarzenia doszło 10 października 2026 roku, w godzinach popołudniowych, na terenie Polkowic. Dyżurny miejscowej komendy policji otrzymał zgłoszenie o obywatelskim ujęciu nietrzeźwego kierowcy. Zgłaszający zareagował, odbierając mężczyźnie kluczyki i uniemożliwiając mu dalszą jazdę.
Blisko 3 promile i zakaz prowadzenia pojazdów
Na miejsce skierowano policjantów, którzy przebadali 39-letniego obywatela Ukrainy. Badanie wykazało blisko 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Funkcjonariusze ustalili również, że mężczyzna miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
39-latek przyznał, że wcześniej spożywał alkohol. Nie dostrzegał jednak powagi swojego zachowania; przekonywał, że „przecież nic się nie stało”.
Mundurowi przypominają, że prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości stanowi przestępstwo, nawet jeśli nie doszło do wypadku ani kolizji. Nietrzeźwy kierowca stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego.
Zatrzymanie i wniosek o powrót do kraju
Mężczyzna został zatrzymany, a następnie doprowadzony do sądu w trybie przyspieszonym. Policjanci dokonali także tymczasowego zajęcia jego pojazdu.
Po zakończeniu czynności 39-latek został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej. Policja skierowała jednocześnie wniosek o zobowiązanie go do powrotu, co oznacza wszczęcie procedury dotyczącej opuszczenia terytorium Polski.
Nawet 5 lat więzienia
Za niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Taki sam wymiar kary przewidziano za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu.
Policjanci podkreślają również znaczenie reakcji świadka, który nie pozostał obojętny na niebezpieczną sytuację. Odebranie kluczyków i powiadomienie służb uniemożliwiły kierowcy dalszą jazdę i mogły zapobiec poważnym konsekwencjom.