Temat ścieżki pieszo-rowerowej przy ulicy Okrzei poruszyła podczas wrześniowej sesji Rady Miasta radna Urszula Magryś, która poinformowała, że otrzymała w tej sprawie wiadomości od mieszkańców. Ci sprzeciwiają się planowanej budowie ścieżki na pasie zieleni.
Radna zapytała, czy tego typu sygnały dotarły również do bolesławieckiego magistratu. I czy ten przeprowadził konsultacje z mieszkańcami.
Wiceprezydent Robert Rzepnicki potwierdził, że taka inwestycja rzeczywiście jest planowana. Przyznał, że konsultacji nie było, ale o tym projekcie władze Miasta Ceramiki mówią już o lat, a w internecie opublikowane zostały stosowne prezentacje.
Mało tego, Miasto ma już pozwolenie na budowę i wyłonionego wykonawcę.
Wiceszef magistratu wyjaśnił, że urzędnicy dostali jeden głos sprzeciwu wobec rzeczonej ścieżki. Jego autorem była jednak osoba mieszkająca... w innej części miasta.
Prezydent: „Jeżeli ludzie są podzieleni, to my rezygnujemy z inwestycji”
Do sprawy odniósł się prezydent Bolesławca Piotr Roman:
Proszę mi powiedzieć, na czym polega problem.
Radna tłumaczyła, że mieszkańcy chcą zachowania pasa zieleni. Prezydent stwierdził, że teren jest obecnie wykorzystywany między innymi przez osoby wyprowadzające psy. I że po wybudowaniu nadal będzie im służyć:
Ścieżka rowerowa też jest do tego, żeby można było po niej chodzić. To będzie ciąg pieszo-rowerowy, który będzie również służył spacerowiczom.
Miasto może wycofać się z inwestycji
– Jeżeli ludzie są podzieleni, to my rezygnujemy z inwestycji. W tym przypadku oczywiście wola mieszkańców zostanie uszanowana. Pod jednym warunkiem – że ona będzie jednoznaczna – zaznaczył P. Roman. – Vox populi, vox Dei.
W trakcie dyskusji pojawiła się również kwestia tego, w jaki sposób mieszkańcy mieliby wyrazić swój sprzeciw. Chodzi o to, by do magistratu wpłynęły oficjalne pisma w tej sprawie.
Szef Urzędu Miasta Bolesławiec zaznaczył jednak też, że przy ocenie stanowiska mieszkańców znaczenie będzie miało to, czy sprzeciw rzeczywiście pochodzi od osób mieszkających przy ulicy Okrzei.
Władze miasta przekonują, że mieszkańcy zyskają chodnik
Wiceprezydent Robert Rzepnicki przekonywał natomiast, że planowana inwestycja może poprawić komfort mieszkańców:
Uważam, że mieszkańcy zyskają przepiękny chodnik do spacerów. W przyszłości będzie to połączone z planowanymi przez Powiat ścieżkami na Wojska Polskiego, Zwycięstwa czy Łasickiej.
I zaznaczył, że ścieżki są budowane w taki sposób, by „spajać system rowerowy”, tak aby ten był bezpieczny dla każdego użytkownika.
Temat wrócił również pod sam koniec wrześniowego posiedzenia Rady Miasta. Radna U. Magryś doprecyzowała, że ludzie boją się, że ten teren zostanie „zalany betonem”.
Włodarz Miasta Ceramiki skwitował, że osoby, które sprzeciwiają się tej inwestycji, powinny się skontaktować albo z Robertem Rzepnickim, albo z Urszulą Bober, naczelnik Wydziału Zamówień Publicznych i Inwestycji Miejskich. (Ta ostatnia zadeklarowała, że stawi się na spotkanie z mieszkańcami mającymi wątpliwości).
Co dalej? Czas pokaże. Do tematu wrócimy.
(Zdjęcie nagłówkowe: archiwum).