Do naszej redakcji zgłosiła się Czytelniczka, która zaalarmowała nas o kolejnym rannym kotku. Niewykluczone, że został on postrzelony. Zgłaszająca:

Obecnie kolejny kot wolno żyjący, który jest dokarmiany przez dobrych ludzi, pojawił się w ich domu z poważnymi ranami, które mogą wskazywać na postrzelenie z wiatrówki. (...) Na załączonych fotografiach widoczne są rany, jednak nie są to wszystkie obrażenia, jakie posiada zwierzę.

Czytelniczka podkreśla, że według jej relacji nie jest to pierwszy taki przypadek w tej części Bolesławca. Kilka lat temu kot należący do jej rodziny również miał zostać postrzelony. Zwierzę nie przeżyło:

Szczególnie niepokojące jest to, że nie jest to pierwszy taki przypadek. Kilka lat temu kot należący do mojej rodziny również został postrzelony w tym rejonie. Zwierzę w wyniku odniesionych obrażeń niestety zmarło.

I dodała:

Teraz sytuacja się powtarza – kolejny kot został poważnie ranny.

Oraz konkluduje:

W związku z tym istnieje obawa, że ktoś celowo strzela do wychodzących kotów, a sprawca może nadal działać na tym terenie.

Gdzie?

W zgłoszeniu Czytelniczka wskazuje, że prawdopodobnie do zdarzenia doszło w rejonie ulic Piotra Skargi, Leśnej, Willowej. Ale zaraz zaznacza:

Nie chcę wskazywać publicznie konkretnej osoby bez jednoznacznych dowodów.

I podkreśla:

Zależy mi jednak na tym, aby sprawa została nagłośniona i potraktowana poważnie, ponieważ jeżeli rzeczywiście jest to celowe strzelanie do zwierząt, kolejną ofiarą może być następny kot.

Kobieta zamierza również zgłosić sprawę, i to zarówno służbom, jak i organizacjom zajmującym się ochroną zwierząt:

Nie chcę czekać, aż kolejny kot wróci do domu z ranami albo w ogóle do niego nie wróci.

O sprawę zapytamy policję w przyszłym tygodniu. Będziemy informować o ustaleniach służb.

Jeżeli ktoś posiada informacje dotyczące podobnych przypadków w Mieście Ceramiki, prosimy o kontakt z policją.