Katastrofa ekologiczna na Bobrze ma zostać zbadana także przez Komisję Europejską. Europoseł Anna Zalewska złożyła 9 września skargę dotyczącą skażenia rzeki, do którego doszło na przełomie czerwca i lipca 2026 roku w związku z pracami prowadzonymi przy zbiorniku Pilchowickim. W dokumencie wskazano na możliwe naruszenia kilku unijnych dyrektyw oraz potrzebę wyjaśnienia, czy wszystkie decyzje i działania poprzedzające oraz towarzyszące zrzutowi wody były zgodne z prawem.

Autorzy dokumentu twierdzą, że doszło do zanieczyszczenia Bobru, w tym substancjami toksycznymi i metalami ciężkimi, a także do zanieczyszczenia wód gruntowych. Wskazują również na zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz szkody dotyczące zwierząt i chronionych elementów przyrody.

Komisja Europejska ma zbadać zgodność działań z prawem UE

Skarga dotyczy kilku obszarów prawa Unii Europejskiej. Europoseł Anna Zalewska zwróciła się o zbadanie, czy w związku z remontem zapory i powstałą szkodą doszło do naruszenia między innymi dyrektywy wodnej, siedliskowej, ptasiej oraz przepisów dotyczących ocen oddziaływania przedsięwzięć na środowisko.

Jednym z kluczowych pytań jest to, czy przed rozpoczęciem prac właściwie oceniono ryzyko pogorszenia stanu wód Bobru i czy zastosowano odpowiednie środki zapobiegawcze.

„Chodzi o ochronę stanu wód, a także całego prawnie chronionego obszaru Natura 2000, w tym ryb i siedlisk ptaków” – tłumaczy Anna Zalewska.

Europoseł chce również ustalenia, czy przy podejmowaniu decyzji o zrzucie wody uwzględniono zdrowie ludzi oraz ryzyko awarii i katastrof. Osobny wątek skargi dotyczy legalności samego zrzutu. (Z ustaleń wynika bowiem, że pozwolenie wodnoprawne na prace wygasło w grudniu 2024 roku).

Natura 2000 i chronione gatunki

Szczególne znaczenie w sprawie ma wpływ katastrofy na obszary chronione. W skardze wskazano na bezpośrednie sąsiedztwo obszarów chronionych Natura 2000, w tym obszaru siedliskowego „Ostoja nad Bobrem” oraz obszaru ptasiego „Sudety Wałbrzysko-Kamiennogórskie”, oraz potencjalne oddziaływanie zdarzenia na siedliska i gatunki chronione.

„Raport pokontrolny Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wskazuje na zniszczenie wielu gatunków chronionych” – podano w dokumencie.

Europoseł domaga się ustalenia, czy przed rozpoczęciem prac prawidłowo przeprowadzono wymagane procedury środowiskowe. W szczególności chodzi o to, czy właściwie oceniono wpływ inwestycji na wodę, bioróżnorodność, zdrowie ludzi oraz ryzyko awarii i katastrof.

Prawie 30 kilometrów zamkniętej rzeki

Skutki katastrofy nie ograniczyły się do strat w środowisku. Jak podaje biuro europoseł, w szczycie sezonu turystycznego zamknięty pozostawał około 30-kilometrowy odcinek Bobru – od zapory Pilchowice do zbiornika Rakowice.

Katastrofa miała również mocno uderzyć w lokalną turystykę. Według przedstawionych danych liczba turystów miała spaść nawet o 90 procent. Straty ponoszą między innymi gospodarstwa agroturystyczne, pola namiotowe, firmy organizujące spływy kajakowe i pontonowe, lokale gastronomiczne oraz inne przedsiębiorstwa związane z ruchem turystycznym.

„Dolina Bobru to ważny region turystyczny Dolnego Śląska i źródło utrzymania dla wielu jego mieszkańców. To jednocześnie niezwykle cenny przyrodniczo obszar, objęty ochroną Natura 2000” – podkreśla Anna Zalewska.

Według europoseł skutki ekologiczne mogą być odczuwalne przez wiele lat. Kolejne koszty ma generować konieczność ponownego zarybiania rzeki, a odbudowa populacji ryb i innych organizmów wodnych może potrwać lata.

W tle prokuratorskie śledztwo

Sprawą skażenia Bobru zajmuje się również Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim. Jak wskazano w skardze, prowadzone jest śledztwo dotyczące zanieczyszczenia środowiska w znacznych rozmiarach na podstawie art. 182 Kodeksu karnego.

Wcześniej informacje o zagrożeniach miały być przekazywane między innymi przez organizacje ekologiczne oraz przedstawicieli Polskiego Związku Wędkarskiego. WIOŚ we Wrocławiu prowadził kontrole i publikował informacje dotyczące zanieczyszczenia rzeki.

Anna Zalewska zapowiedziała, że będzie monitorować również postępy krajowego postępowania.

„Nigdy więcej podobnych tragedii – na Bobrze ani na innych polskich rzekach. Jeśli z tej katastrofy nie zostaną wyciągnięte konsekwencje i wnioski na przyszłość, podobne zdarzenia mogą się powtórzyć” – mówi europoseł.

Wniosek skierowany do Komisji Europejskiej obejmuje między innymi sprawdzenie zgodności działań polskich władz z przepisami dotyczącymi ochrony wód, obszarów Natura 2000, ocen oddziaływania na środowisko oraz odpowiedzialności za szkody środowiskowe.