Wernisaż wystawy „Nowe wzornictwo w ceramice bolesławieckiej” odbył się 20 sierpnia w Bolesławieckim Ośrodku Kultury – Międzynarodowym Centrum Ceramiki. Organizatorzy zapowiadali prezentację współczesnych trendów oraz innowacyjnego podejścia do bolesławieckich tradycji ceramicznych.

Na wystawie można było zobaczyć wyroby sześciu producentów: Ceramiki Lady Blue, Ceramiki Artystycznej Spółdzielni Rękodzieła Artystycznego, Zakładów Ceramicznych „Bolesławiec”, Manufaktury w Bolesławcu, Ceramiki Tryni oraz Ceramiki Freska.

Sama ekspozycja wypada bardzo skromnie. Eksponatów było niewiele, a całość – szczególnie w porównaniu z wystawami organizowanymi w poprzednich latach – sprawia wrażenie niedopracowanej i przygotowanej bez większego pomysłu.

Przestrzeń sali wystawowej była niezagospodarowana. Tymczasem prezentacje trzech firm umieszczono w holu na parterze. Można było przenieść je na górę i stworzyć tam pełniejszą, bardziej spójną ekspozycję.

W takim układzie zwiedzający oglądali kilka oddzielonych od siebie prezentacji, a duża część dostępnej przestrzeni pozostała niewykorzystana. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w tym roku coś organizacyjnie nie zadziałało.

Problemem jest również sama lokalizacja wystawy. Galeria przy kinie znajduje się poza głównym obszarem targów ceramicznych. Aby do niej dotrzeć, trzeba odejść od miejsc, w których koncentruje się ruch turystów i mieszkańców. Brakuje też widocznej promocji, która skutecznie kierowałaby uczestników święta do budynku BOK-MCC.

W efekcie wystawa pozostaje praktycznie niezauważalna. Podczas naszej wizyty nie było widać większego zainteresowania zwiedzających. Nie znamy oficjalnej liczby odwiedzających, jednak można odnieść wrażenie, że do galerii zaglądało niewiele osób. To szczególnie szkoda, ponieważ prezentacja współczesnego wzornictwa ceramicznego powinna być jednym z najważniejszych punktów Bolesławieckiego Święta Ceramiki. To właśnie podczas tej imprezy miejscowe zakłady i projektanci mają najlepszą okazję, aby pokazać swoje najciekawsze produkty tysiącom gości.

Być może warto wrócić do rozwiązania stosowanego w przeszłości, gdy BOK-MCC kierowała Ewa Lijewska-Małachowska. Wtedy dużą wystawę ceramiki urządzano w potężnym namiocie ustawionym na bolesławieckim Rynku. Ekspozycja znajdowała się w samym centrum wydarzeń, była łatwo dostępna i trudno było ją przeoczyć. Ceramiczne wyroby prezentowały się tam efektownie.

Oczywiście wynajęcie i przygotowanie takiego namiotu kosztuje, a konstrukcja zajmuje część Rynku. Warto jednak zastanowić się, czy podczas święta ceramiki większa część budżetu nie powinna być przeznaczana właśnie na atrakcyjną prezentację lokalnego wzornictwa. Tegoroczną gwiazdą muzyczną był Goran Bregović. Według szacunków koncert artysty mógł kosztować około ćwierć miliona złotych, a występu wysłuchało około dwóch tysięcy osób.

Można więc zapytać, czy część pieniędzy przeznaczanych na kosztowne koncerty nie powinna posłużyć do stworzenia dużej, profesjonalnej i dobrze widocznej wystawy w centrum Bolesławca. Dobra ekspozycja mogłaby być dostępna przez wszystkie dni święta i promować to, co dla miasta najważniejsze – miejscową ceramikę.

Szkoda, ponieważ wystawa współczesnego wzornictwa ceramicznego podczas bolesławieckiego Święta Ceramiki powinna być jedną z najważniejszych prezentacji lokalnych producentów. Bolesławiec ma firmy, projektantów i produkty, którymi warto się chwalić. Tegoroczna ekspozycja nie wykorzystuje jednak tego potencjału i na tle poprzednich edycji wygląda po prostu ubogo.