30 lipca 2026 roku garncarstwo i ceramika figuralna ośrodka w Chałupkach zostały wpisane na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. W Bolesławcu ponad trzy lata temu kilkudziesięciu depozytariuszy podpisało wniosek o wpis bolesławieckiej ceramiki na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. To był pierwszy krok, by ceramika z Bolesławca mogła zostać wpisana na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO.
– Procedury związane z wpisem ceramiki bolesławieckiej na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego zostały wydłużone – poinformowała Agnieszka Gergont w sierpniu 2026 roku. – Koordynatorem całego postępowania jest Muzeum Ceramiki w Bolesławcu. Wynika to z potrzeby dopasowania wpisu do procesu objęcia ceramiki bolesławieckiej systemem ochrony oznaczeń geograficznych – dodała rzeczniczka prasowa UM Bolesławiec.
Czym jest ochrona oznaczeń geograficznych?
Od grudnia 2025 roku rejestracja i ochrona oznaczeń geograficznych dla produktów rzemieślniczych i przemysłowych jest możliwa wyłącznie na szczeblu unijnym. Oznaczenia geograficzne to potwierdzenie, że unikalne cechy produktu – obejmujące jego jakość, renomę czy specyficzny sposób wytwarzania – są bezpośrednim rezultatem jego geograficznego źródła. Pełnią one rolę swoistego „certyfikatu autentyczności".
– Objęcie ceramiki bolesławieckiej obiema formami ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego zmaksymalizuje korzyści promocyjne i marketingowe tych inicjatyw, z jednej strony wzmacniając pozycję marki na rynkach krajowym i międzynarodowym oraz wspierając lokalnych producentów, z drugiej – zwiększając prestiż i rozpoznawalność miasta i regionu – dodaje Agnieszka Gergont.
Co możemy zyskać po wpisaniu ceramiki na listę?
Korzyści jest wiele. Przede wszystkim byłby to wzrost rozpoznawalności i prestiżu. To z kolei może przełożyć się na większe zainteresowanie turystów i kolekcjonerów. Niewątpliwie wzrosłaby lokalna duma z produktu, choć tutaj trzeba by było zastanowić się, czy praca na akord, w jakiej pracują pracownicy ceramik, to odpowiednia forma wytwarzania prestiżowych naczyń.
Wpis otwiera drogę do krajowych programów dotacyjnych, współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz instytucjami takimi jak Narodowy Instytut Dziedzictwa**.** To może przyspieszyć realizację działań promocyjnych, warsztatowych i edukacyjnych.
Wpis krajowy współgra z członkostwem w szlaku europejskim (od 2020 roku), podnosząc rangę miasta jako ośrodka ceramicznego na europejskiej mapie.
Jakie czekają nas wyzwania po wpisie na listę?
Oprócz ryzyka komercjalizacji i jeszcze większego wykorzystywania pracowników w pogoni za zyskiem, możemy nie podołać spójnemu działaniu instytucji publicznych, lokalnego samorządu, środowiska rzemieślniczego i edukacji. Niestety bez realnej współpracy wpis pozostaje deklaracją, a nie mechanizmem ochrony. A z tego, co przekazują właściciele pracowni ceramicznych, Bractwo Ceramiczne Bractwo ma tylko w nazwie braterstwo ... (zapis do uporządkowania)
Nie ma też ono sformalizowanej działalności, a to z kolei budzi obawy – kto spełni obowiązek dokumentowania i ciągłego kultywowania tradycji. Wpis nie jest samoistny – wymaga systematycznej dokumentacji praktyk, przekazywania umiejętności kolejnym pokoleniom oraz dowodzenia, że tradycja jest faktycznie żywa, a nie tylko muzealna. To stałe zobowiązanie instytucjonalne i społeczne.
W regionie działa ponad 30 firm ceramicznych o różnym charakterze – od małych manufaktur po duże przedsiębiorstwa. Uzgodnienie wspólnej definicji „autentycznego" dziedzictwa i standardów może budzić napięcia między środowiskiem artystyczno-turystycznym a przemysłowym.
Czy tracimy na opóźnieniu procedur?
Tak, miasto realnie traci na opóźnieniu procedur. Wpis na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego przyniósłby wzrost rozpoznawalności, prestiżu oraz zainteresowania turystów i kolekcjonerów, a także otworzyłby drogę do krajowych programów dotacyjnych i współpracy z instytucjami kultury.
Bolesławiec od 2023 roku czeka na zakończenie sprawy. Zwłoka oznacza też utracone korzyści wizerunkowe i promocyjne, gdyż ceramika nie może w pełni wykorzystać swojego potencjału.