Do zdarzenia doszło w sobotę, 15 sierpnia, po południu w rejonie zapory wrzeszczyńskiej. Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 12:36.

Początkowo służby otrzymały informację, że w zdarzeniu mogło uczestniczyć kilku kajakarzy. Ostatecznie policjanci ustalili, że wypadkowi uległ jeden mężczyzna – 43-letni mieszkaniec powiatu złotoryjskiego.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kajakarz podczas spływu dopłynął w rejon zapory i zignorował znajdujące się na rzece bojki ostrzegawcze. Następnie wpłynął bezpośrednio na próg przelewowy.

Spadł z wysokości około 15 metrów

Mężczyzna wraz z kajakiem spadł z wysokości około 15 metrów do wody znajdującej się poniżej elektrowni. Trafił w rejon, w którym występowały silne zawirowania wody, co dodatkowo zwiększało zagrożenie.

Na miejsce skierowano strażaków, zespoły ratownictwa medycznego oraz policjantów.

Mimo bardzo niebezpiecznego upadku 43-latek nie odniósł ciężkich obrażeń. Ratownicy medyczni stwierdzili u niego ogólne potłuczenia. Mężczyzna odmówił jednak przewiezienia do szpitala.

Dwa promile alkoholu

Policjanci sprawdzili również stan trzeźwości kajakarza. Badanie wykazało, że 43-latek miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Wypadek na Bobrze pokazuje, jak niebezpieczne mogą być miejsca oznaczone jako niedostępne dla kajakarzy. W rejonie zapór i progów wodnych występują silne prądy oraz zawirowania, dlatego znajdujących się na rzece ostrzeżeń nie należy ignorować.

Szerzej o zdarzeniu na eluban.pl.

(Nagłówek: zdjęcie poglądowe).