Do zdarzenia doszło na autostradzie A4 w momencie, gdy w związku ze śmiertelnym wypadkiem utworzył się korek. Jeden z kierowców nie zachował należytej ostrożności i jak wynika z ustaleń policjantów, zagapił się podczas jazdy.

W efekcie samochód prowadzony przez 31-letniego mieszkańca powiatu zgorzeleckiego najechał na tył pojazdu znajdującego się przed nim.

Na miejscu pojawili się funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z bolesławieckiej komendy. Podczas wykonywania czynności sprawdzili kierującego i wtedy okazało się, że sprawa ma znacznie poważniejszy charakter.

Miał zakaz prowadzenia samochodu

Policjanci ustalili, że 31-latek w ogóle nie powinien był znajdować się za kierownicą. Mężczyzna miał bowiem obowiązujący sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, wydany przez Sąd Rejonowy w Zgorzelcu.

Zakaz miał obowiązywać aż do listopada 2026 roku. Mimo tego mężczyzna zdecydował się prowadzić samochód i dodatkowo doprowadził do kolizji na autostradzie.

31-latek został doprowadzony do Komisariatu Policji w Kruszynie. Tam usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym pomimo obowiązującego zakazu sądowego. Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci przypominają, że sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oznacza bezwzględny obowiązek powstrzymania się od kierowania samochodem przez okres wskazany w orzeczeniu. Jego świadome złamanie nie jest jedynie wykroczeniem, ale stanowi przestępstwo.

W tym przypadku kontrola po niegroźnej z pozoru kolizji ujawniła, że kierowca miał nałożony przez sąd zakaz, który wciąż pozostawał w mocy.