Prezydent Piotr Roman podczas sesji Rady Miasta Bolesławca (25 lutego 2026) wygłosił obszerne przemówienie o solidarności, wolności i powojennej historii miasta. Mówił o Polakach przybyłych z Kresów, Jugosławii, Francji i Syberii, którzy mimo różnych doświadczeń potrafili wspólnie odbudować Bolesławiec.
– To miasto zbudowała solidarność. Ci ludzie musieli być solidarni, bo inaczej by nie zbudowali tak pięknego miasta – przekonywał Piotr Roman.
Prezydent mówił również o ludziach, którzy przyjechali do Bolesławca „z całej Europy z różnymi naleciałościami kulturowymi”. Przekonywał, że mimo różnic potrafili stworzyć wspólnotę. Zaproponował też, aby park naprzeciwko dworca kolejowego otrzymał nazwę Park Solidarności.
– Piękne słowo, symbol. Park Solidarności na Placu Wolności. Połączenie solidarności i wolności – mówił Roman.
Słowa Romana jak zwykle brzmią podniośle. Trudniej pogodzić je z jego decyzjami.
Właściciel profilu z brutalnymi wpisami ma otwierać miejskie święto
Jedną z ważnych osób zaangażowanych w tegoroczne otwarcie Bolesławieckiego Święta Ceramiki ma być ponownie Bogusław Nowak. To osoba od lat wspierana i promowana przez władze miasta przy okazji największej miejskiej imprezy.
Prezydent i jego otoczenie powinni wiedzieć, co jest u Nowaka publicznie na Facebooku. Mimo to Roman nie odciął się od niego i nie zrezygnował ze współpracy.
A wpisy nie są pojedynczym wybrykiem ani niefortunnym sformułowaniem. To powtarzający się sposób wypowiadania się o politykach, grupach społecznych, Żydach, migrantach, osobach LGBT.
W grudniu 2025 roku o chanuce:
„Jakimi ignorantami jesteście jeżeli czcicie to haniebne święto ludobójstwa. Wstyd!”
Kilka dni wcześniej określona została jako:
„hańbiące badziewie sekty żydowskiej”.
W innym wpisie jest o:
„pogubionych wyznawcach tej sekty”
a symbole związane z chanuką nazwane:
„sekciarskim łajnem”.
W kolejnym komentarzu pojawiły się słowa o:
„faszystowskim odłamie Rzymian w czapeczkach”
i politykach chodzących:
„na krótkiej smyczy narodu wybranego”.
W marcu 2026 roku pojawił się wpis:
„I znowu jakaś lewacka pipa powie, że jestem antysemitą”
oraz żądanie dla osób określonych jako „prosyjonistyczne”:
„kryminału i dożywocia”.
„Muhammadzi”, „dewianci” i „ludzka szarańcza”
Na tym nie kończą się publiczne wpisy na profilu osoby zapraszanej przez miasto do współtworzenia Święta Ceramiki.
11 czerwca 2026 roku:
„Przekażcie Muhammadom z Kalisza adres kobiet, które ich tutaj zaprosiły z otwartymi rękami i nogami.”
W innym wpisie migranci są nazwani:
„niebywałą ludzką szarańczą”.
1 czerwca opublikowano krótki komentarz:
„Dewianci won”.
W marcu pojawił się za to wpis o:
„lewackiej uśmiechniętej bandzie pedofilów”.
W jego profilu regularnie pojawiają się także określenia takie jak „szmaty”, „bydło”, „świnia”, „kanalie”, „suje”, „pipy” czy wezwania, aby poszczególnych ludzi wyrzucać „na zbity pysk” albo przeznaczać „do utylizacji” (tak o marszałku Włodzimierzu Czarzastym).
W jednym z wpisów jest też takie stwierdzenie:
„Lewackie eurokołchozowe bydło, zdrajcy, kara śmierci dla tych skorumpowanych polityków na całym świecie, a przede wszystkim w Polsce.”
Solidarność z mównicy, przyzwolenie w praktyce
Piotr Roman chce mówić o Bolesławcu jako o mieście solidarności, wolności i szacunku dla ludzi wywodzących się z różnych środowisk. Jednocześnie daje prestiżową rolę podczas miejskiego święta człowiekowi, na którego profilu publicznie poniżane są całe grupy ludzi i panuje język pogardy.
Nie chodzi tu o prywatną znajomość prezydenta z Nowakiem. Chodzi o decyzje podejmowane w imieniu miasta oraz o to, kogo władze Bolesławca wynoszą na scenę i przedstawiają mieszkańcom podczas najważniejszego lokalnego wydarzenia.
Nowak nie występuje podczas Święta Ceramiki jako osoba prywatna. Otrzymuje od miasta możliwość publicznej autopromocji, prestiż, dostęp do najważniejszej miejskiej imprezy i udział w wydarzeniach finansowanych z pieniędzy publicznych. Prezydent nie może więc zasłaniać się tym, że wpisy na profilu Nowaka są jego prywatną sprawą. Publiczna aktywność osoby honorowanej i promowanej przez samorząd jest również sprawą publiczną.
Roman został poinformowany
Prezydent Piotr Roman został poinformowany o publicznych wpisach na profilu Bogusława Nowaka już rok temu. Szef miasta musi w końcu zdecydować, czy solidarność i szacunek są dla niego rzeczywistym standardem, czy jedynie dobrze brzmiącym hasłem wygłaszanym podczas uroczystych przemówień. Bo trudno jednego dnia mówić, że Bolesławiec zbudowali ludzie, którzy potrafili być solidarni mimo różnic, a drugiego promować człowieka na którego profilu są posty o „sekcie żydowskiej”, „ludzkiej szarańczy” i utylizacji kogoś innego.
To nie jest solidarność Panie Prezydencie. To przyzwolenie na hejt i zło.