Organizatorzy strajku wyraźnie zaznaczają, że akcja nie jest wymierzona w klientów Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jej celem jest nagłośnienie problemów i skłonienie decydentów do podjęcia dialogu. Protestujący zarzucają stronie rządowej brak otwartości na rozmowy i ignorowanie postulatów pracowników, co doprowadziło do eskalacji napięć i konieczności podjęcia tak radykalnych działań.
Z powodu strajku, obejmującego godziny od 8:00 do 10:00, protestujący zwracają się z prośbą o ograniczenie osobistych wizyt w placówkach ZUS. Zamiast tego, zachęcają do korzystania z dostępnych platform elektronicznych.
– Postaramy się zapewnić płynną obsługę klienta, a świadczenia będą wypłacane w terminie – zapewnia Iwona Kowalska-Matis, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie dolnośląskim.
Nie tylko kwestia podwyżek
Protest nie dotyczy wyłącznie wysokości oczekiwanych podwyżek. Głównym problemem jest to, że lekarze orzecznicy w ZUS mają otrzymać około 25-procentowe podwyżki, podczas gdy pozostali pracownicy nie dostaną nawet 3-procentowego wzrostu wynagrodzeń.
Jak wynika z materiałów przygotowanych przez organizatorów, jednym z głównych haseł akcji jest „Godna płaca, szacunek”. Protestujący podkreślają jednocześnie, że strajk nie jest skierowany przeciwko klientom Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. „Pracujemy dla was – walczymy o lepsze warunki” – brzmi kolejne z haseł przedsięwzięcia.