Dolnośląscy policjanci po raz kolejny przypominają, że nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Mimo licznych apeli i działań prewencyjnych wciąż nie brakuje kierowców, którzy ignorują obowiązujące limity, narażając siebie i innych uczestników ruchu.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na autostradzie A4. Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli kierowcę BMW, który poruszał się z prędkością 203 km/h. Jak podkreślają mundurowi, na kontrolowanym odcinku obowiązywało ograniczenie do 110 km/h, co oznacza, że mężczyzna przekroczył dopuszczalną prędkość o 93 km/h.

Za kierownicą siedział 58-letni mieszkaniec Wrocławia. W trakcie kontroli okazało się, że nie było to jego pierwsze tego typu wykroczenie. Policjanci ustalili, że kierowca dopuścił się naruszenia przepisów w warunkach recydywy drogowej, czyli ponownie popełnił podobne wykroczenie w ciągu dwóch lat od poprzedniego ukarania.

To właśnie recydywa sprawiła, że zastosowano wobec niego podwójną wysokość grzywny przewidzianą w taryfikatorze. Ostatecznie 58-latek został ukarany mandatem w wysokości 5 tys. złotych. Na jego konto trafiło również 15 punktów karnych.

BMW na A4BMW na A4 • fot. KPP Złotoryja

Policja przypomina, że wraz ze wzrostem prędkości znacząco wydłuża się droga hamowania i maleje czas na reakcję w sytuacji zagrożenia. Według funkcjonariuszy pojazd jadący z prędkością 110 km/h potrzebuje około 60 metrów do wyhamowania, natomiast przy prędkości 200 km/h droga hamowania może wzrosnąć nawet do około 180 metrów.

Mundurowi apelują do kierowców o rozsądek i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Nawet na drogach o wysokim standardzie technicznym chwila brawury może doprowadzić do tragedii, której skutki pozostaną odczuwalne przez całe życie.