Sprawa pytań o współpracę szpitala św. Łukasza w Bolesławcu ze spółką MEDASK trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

Redakcja istotne.pl złożyła sprzeciw od decyzji podpisanej przez dyrektora szpitala Kamila Barczyka. To jednocześnie radny sejmiku województwa dolnośląskiego i lokalny działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Licznik
Sprawa szpitala i MEDASKU
Brak pełnej odpowiedzi trwa już:
Kamil Barczyk od 2026-04-14 14:48
Zobacz cały temat

Spór dotyczy informacji publicznej. Redakcja zapytała szpital o współpracę z MEDASK sp. z o.o., w tym o liczbę udzielonych świadczeń, kwoty wypłacone spółce oraz przychody uzyskane przez ZOZ z tytułu realizacji tych świadczeń.

Szpital początkowo odpowiedział tylko częściowo. Podał m.in., że umowa z MEDASK obowiązuje od 1 października 2023 roku do 1 października 2026 roku, a rozliczenie opiera się na stawce za świadczenie oraz liczbie przyjętych pacjentów. Odmówił jednak ujawnienia najważniejszych danych liczbowych, powołując się na tajemnicę przedsiębiorcy.

Redakcja złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Szpital najpierw wezwał do uzupełnienia braku formalnego tego wniosku, wskazując, że chodzi o podpisanie pisma z 29 kwietnia 2026 roku. Wezwanie dotyczyło więc wprost wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, a nie pierwotnego maila z pytaniami o informację publiczną.

Brak został uzupełniony tego samego dnia. Podpisany dokument został wysłany do szpitala przez e-Doręczenia 12 maja 2026 roku, a potwierdzenie pokazuje, że korespondencja wpłynęła i została odebrana przez ZOZ tego samego dnia.

Mimo tego dyrektor szpitala wydał 26 maja 2026 roku kolejną decyzję. Tym razem uchylił wcześniejszą odmowę i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu szpital stwierdził, że problem miał dotyczyć już nie wniosku o ponowne rozpatrzenie, ale pierwotnego wniosku inicjującego postępowanie. Według szpitala zwykły mail z pytaniami nie spełniał wymogów formalnych, bo nie był opatrzony podpisem elektronicznym lub wniesiony przez odpowiedni system teleinformatyczny.

W ocenie redakcji to błędne stanowisko.

Wniosek o informację publiczną można złożyć zwykłym mailem. Nie musi być podpisany kwalifikowanym podpisem elektronicznym ani wysłany przez ePUAP czy e-Doręczenia. Co więcej, szpital sam wcześniej potraktował mail jako skuteczny: odpowiedział na niego, udzielił części informacji i wydał decyzję odmowną w pozostałym zakresie.

Dopiero po złożeniu środka odwoławczego placówka zaczęła kwestionować formalną skuteczność pierwotnego maila.

W sprzeciwie do WSA piszemy że szpital nie powinien był „resetować” sprawy proceduralnie, lecz rozpoznać ją merytorycznie. Chodzi o odpowiedź na proste pytanie: ile publicznych pieniędzy trafia do prywatnej spółki wykonującej świadczenia dla pacjentów szpitala?

Sprawa ma znaczenie, ponieważ MEDASK działa przy publicznym szpitalu i realizuje świadczenia zdrowotne dla pacjentów. Z dokumentów wynika, że wśród osób związanych ze spółką znajdują się osoby zawodowo powiązane ze szpitalem. Wcześniej w strukturach spółki była także Karolina Barczyk, żona dyrektora szpitala.

Spółka MEDASK i powiązani z nią ludzieSpółka MEDASK i powiązani z nią ludzie • fot. rejestr.io

Sprzeciw trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Sąd będzie oceniał, czy dyrektor szpitala mógł uchylić wcześniejszą decyzję i cofnąć sprawę do ponownego rozpatrzenia z powodu rzekomego braku formalnego pierwotnego maila.

Najważniejsze pytania nadal pozostają bez odpowiedzi: ile pieniędzy wypłacono spółce MEDASK, ile świadczeń wykonano i jaka jest wartość umowy ze szpitalem.

Pomóż nam zachować niezależność

Gdy opisujemy niewygodne sprawy, nie zawsze podoba się to władzy. Niezależne media tracą wówczas ogłoszenia z instytucji publicznych. Dlatego przyszłość lokalnego dziennikarstwa zależy przede wszystkim od czytelników. Jeśli cenisz nasze materiały, możesz nas wesprzeć.

Zobacz
szczegóły