W opublikowanym przez radną piśmie Tomasz Mirowski, radca Departamentu Ochrony Konkurencji UOKIK, zdeklarował, że pomimo iż aktualnie prezes UOKiK nie znalazł wystarczających podstaw do kontroli stacji paliw w Bolesławcu w ramach swoich ustawowych kompetencji, to będzie obserwował działania przedsiębiorców z branży paliwowej w naszym mieście również pod sygnalizowany przez radną kątem.
O tym, że średnie ceny paliw w Polsce wynoszą niewiele ponad 6 zł, a w Bolesławcu są one jednak dużo wyższe od średniej, piszemy na naszych łamach cyklicznie.
We wrześniu 2024 roku na stronie serwisu e-petrol.pl opublikowano nowe średnie ceny paliw w Polsce. Średnia cena benzyny 95, w sprzedaży detalicznej na krajowych stacjach paliw, wynosi 6,03 zł, a oleju napędowego 6,05 zł. W naszym regionie (poza Bolesławcem i powiatem bolesławieckim) jest już dużo stacji z cenami grubo poniżej 6 zł za litr. Niestety, w Bolesławcu ceny są nadal wysokie. Jadąc kilkanaście kilometrów za miasto ceramiki, paliwa są tańsze o kilkadziesiąt groszy na litrze.
Dlatego deklaracja o przyglądaniu się sytuacji w Bolesławcu przez UOKiK to mała pociecha, szczególnie, kiedy zapoznamy się z wyjaśnieniem radcy UOKiK, w którym jasno pisze, że nie ma w Bolesławcu podstaw, by podejrzewać zmowę.
(…) wskazujemy, że z porozumieniem ograniczającym konkurencję możemy mieć do czynienia jedynie w sytuacji gdy pomiędzy co najmniej dwoma niezależnymi przedsiębiorcami doszło do uzgodnienia oferowanych cen. Dla udowodnienia zmowy niezbędnym jest zatem wskazanie istnienia bezpośrednich lub pośrednich kontaktów między konkurentami dotyczących koordynacji wzajemnych zachowań rynkowych.
Od zmowy należy odróżnić tzw. zachowania paralele przedsiębiorców, polegające na świadomym dostosowaniu się do warunków rynkowych, w tym zachowań konkurentów, ale bez wystąpienia elementu uzgodnienia. Mając powyższe na uwadze należy wskazać, że nie wystarczający do stwierdzenia zmowy jest sam fakt stosowania wysokich i zbliżonych cen sprzedaży paliwa.
Wyjaśnienia wymaga, że różnice w cenach paliw pomiędzy specjalistami działającymi na poszczególnych rynkach lokalnych są zjawiskiem, które występuje dość powszechnie i nie musi być wynikiem zawarcia niedozwolonego porozumienia ograniczającego konkurencję. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ceny paliw na stacjach benzynowych muszą być wyraźnie i w sposób widoczny oznaczone nie tylko na dystrybutora ale również na pylonach, co czyni tę informację czytelną nie tylko dla kupujących, ale również dla okolicznych konkurentów śledzących i dostosowujących swoją politykę cenową do zachowań innych podmiotów. Przy czym taka reakcja adaptacyjna możesz być prawnie natychmiastowa, bez konieczności uciekania się do wymiany informacji, czy wspólnego ustalania cen.
(…) Wyjaśniamy również opisywane w treści wiadomości wysokie ceny paliw mogą być odczuwalne dla mieszkańców Bolesławca to jednak, jak wyżej wspomniano UOKiK nie jest organem odpowiedzialnym za regulowanie poziomu cen. Organ antymonopolowy nie może wpływać na politykę cenową przedsiębiorców tak długo jak długo nie wypełnia ona znamion deliktu antymonopolowego określonego przepisami ustawy o ochronie konsumentów i konkurencji. W przeciwnym wypadku takie działania prezesa UOKiK mogłyby być uznane za nieuzasadnioną ingerencję w zagwarantowaną konstytucyjnie swobodę prowadzenia działalności gospodarczej (…)”.
Cały list UOKiK radna Urszula Magryś udostępniła na swoim oficjalnym profilu FB.