Historia miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. – Dyżurny lubińskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym w jednej z miejscowości na terenie gminy Lubin. Na miejscu policjanci zastali właścicieli uszkodzonego płotu i porzucony samochód marki Peugeot z włączonym silnikiem – informuje asp. szt. Sylwia Serafin z KPP Lubin.

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, w samochodzie tym w chwili zdarzenia znajdowały się dwie młode kobiety. Rzeczniczka: – Świadkowie usłyszeli hałas i nagle w ich domach zabrakło prądu. Kiedy wyszli na zewnątrz, zauważyli uszkodzoną skrzynkę energetyczną i ogrodzenie.

I dodaje: – Nastolatki poprosiły o niezgłaszanie nikomu tego incydentu, a następnie, pozostawiając auto z włączonym silnikiem, oddaliły się w nieznanym kierunku.

Policja szybko ustaliła, kto jest właścicielem peugeota. W domu tegoż mundurowi zastali dwie 16-latki. Oficer prasowy: – Młode kobiety przyznały się, że samochód należy do ojca jednej z nich i wzięły auto bez jego zgody. Oświadczyły, że kierowały na zmianę i chciały się tylko przejechać po bocznych drogach. W pewnym momencie jedna z nich, chcąc wycofać samochód, wjechała w płot i skrzynkę energetyczną, uszkadzając je.

Ta, która kierowała w momencie zderzenia, miała w swoim organizmie promil alkoholu, jej koleżanka – 1,1 promila. Teraz obie odpowiedzą za swój czyn przed sądem rodzinnym.