Smaki PRL-u

  • Високо оцінений

    Jakis czas temu w rynku kolo big stara stoi kobieta z dzieckiem i pyta mnie gdzie tu jest jakis spozywczy bo chciala dziecku kupic cos do picia. A mnie zamurowalo (wszedzie banki).

  • Високо оцінений

    Pamiętam, jak obok straży, były słonie z metalu, obrzucone ziemią a na tum-różyczki, długo były tam, no i jakaś pijalnia piwa tam była, bo nasi rodzice na piwko, a my na colę i przy słoniach bawiliśmy się :).2011-03-18, 22:49A gdzie podziały się Te dwa Lwy? Z ul. Kubika? Powinny wrucic na miejsce wraz z tymi pięknymi słoniami :-).

  • Високо оцінений

    A co nie ma ich?

  • Високо оцінений

    Na miejscu słoni jest parking obok straży, a tych czarnych lwów raczej, też nie ma od jakiegoś czasu :(.

  • Високо оцінений

    No tak sloni nie ma juz wiele lat ale lwy jakos zawsze byly przy tym pomniku. Za dziecka chodzilismy na nich posiedziec.

  • Високо оцінений

    NA Zgorzeleckiej była piekarnia, tam pieczywo było najlepsze! Teraz spożywczy jest i połączyła się z nimi smażalnia ta z rogu.2011-03-18, 23:09Do dziś, jak robię pierogi, to smażę surowe ciasto na rozgrzanej kuchni węglowej. Samemu, robiło się makaron do rosołu, suszyło się rozwałkowane cienkie ciasto(wielkie placki), a potem w rulon zwijało się i nożem kroiło. Potrafię to zrobic!

  • Високо оцінений

    Pamietam w 1986 roku turniej miast Boleslawiec Sanok. To byl hit.

  • Високо оцінений

    A po 13godzinie alkohol dopiero sprzedawali.

  • Високо оцінений

    No i byly odpusty a na nich sie kupowalo kapiszony korki i rozne gadzety.

  • Високо оцінений

    No, to jeszcze te relaxy, tu wklej :).

  • Високо оцінений

    Cieple byly.

    Натисніть на зображення, щоб збільшити його.
  • Високо оцінений

    I nie przemakały!

  • Високо оцінений

    A na manhatanie na miejscu obecnego targowiska byly alejki ze znakami drogowymi. Tam sie uczylem jezdzic na rowerze.

  • Високо оцінений

    A ja pamiętam straż pożarną na ul. Asnyka mieli taki ręczny dzwonek, którym dzwoniliśmy dla psoty. Pamiętam też sklep kolonialny na ul. Chopina gdzie sprzedawał stary żydek. Cukiernia "Malinka" na Chopina miała świetną oranżadę i ciastka tortowe. Mięso i wędliny najlepsze były u Talarów (dziś jest tam Play). A na wodkę chodziło się do restauracji "Piast"(już nieistniejącej). Chleb kupowałem u Kubiaka na Asnyka róg Bielskiej. Tego już dziś niema, pozostały tylko wspomnienia.

  • Високо оцінений

    A kto pamięta smażalnie placów ziemniaczanych z tyłu Zodiaku (teraz tam jest sklep majster).
    Super były te placki takie dobrze wysmażone (przypalone).
    Albo lizaki kodzaki?