Praca w Bolesławcu?

  • Dobrze oceniany

    A ja się z tym nie zgadzam. Dopiero otrzymalem dyplom i mam wyższe wykształcenie ale od 18 roku życia pracuje nonstop i nie marudzę. Zaczynałam w barze a teraz pracuje za biurkiem na pelen etap i oprócz tego mam 2 umowy zlecenie dodatkowo. Więc nie mówieci mi ze nie ma pracy, trzeba chcieć pracować wtedy praca się znajdzie. Ale jezeli ktoś w życiu nie schańbił sie jaka kolwiek pracą i odrazu chce usiąść w spokojnym biureczku i zarabiać majątek to powodzenia! Do Ver: właśnie skończyłem politologię i po tym też można znaleść pracę!2008-08-25, 06:37A tak na marginesie ja też wolałbym zatrudnic kogoś z doswiadczeniem niż ze studiami i bez doswiadczenia. Niestety osoby młode studiujący dziennie szczerze mówiąc w 70 % nienadają się do pracy, bo najczęściej przez 5lat studiów mamusia i tatuś utrzymywali to po co bedzie taki pracował a teraz ma za swoje. A poatym nasz system oświaty jest skopany bo studenci oprócze teaorii powinni odbywać prawdziwe praktyki a nie fikcyjnie na papierze.

  • Dobrze oceniany

    Nie zapominajcie o dobrej, starej, szowinistycznej dyskryminacji - ma pani bardzo dobre wykształcenie, zgodne z kierunkiem działania naszej firmy, praktykę pani też ma ale. Jest pani kobietą. Dziękujemy, zadzwonimy do pani...

  • Dobrze oceniany

    Tancerzu, nie wiem, czy zauważyłeś, ale Twój post jest jedynym na tym forum, napisanym w optymistycznym tonie. Chociaż się zastanawiam, czy rzeczywiście podoba Ci się ciągnięcie trzech etatów, i nie wolałbyś mieć jeden dobrze płatny jak w całym cywilizowanym świecie. Ja się zgadzam z założonym wątkiem, rynek pracy w Bolesławcu to porażka, nie tylko dla ludzi po studiach - jeśli nie masz znajomości, zapomnij o dobrej pracy. Średnia pensja 1200 zł brutto, a to niestety jest śmiech. Ja również żadnej pracy się nie boję, dlatego pracuję fizycznie z dyplomem w szufladzie i nie marudzę, ale normalne to to chyba nie jest i średnio mi się to podoba. W końcu założenie jest takie, że kształcę się, aby mieć dobrą i płatną pracę, a kierunki studiów po to są różne, żeby nie wszyscy w polsce byli informatykami tudzież ekonomistami. I sama myślę o tym, żeby stąd wyjechać, bo w innych miastach (wspomniana Legnica) jest o wiele lepiej, a to świadczy tylko o tym, że może byc normalnie, tylko coś chyba z Bolesławcem jest nie tak. Pozdrawiam wszystkich wykształciuchów bez pracy :).

  • Dobrze oceniany

    To może własna dziełalność gospodarcza? Wtedy sami sobie będziecie Panami!

  • Dobrze oceniany

    A Skąd wziąc na własną działalność? Skoro nie ma się pracy? Kredytu Ci nawet nie dadzą. Tragedia...

  • Dobrze oceniany

    Przykre jest to, że wszędzie szukają ludzi z doświadczeniem. A skąd ja, po LO mam je mieć? :P Ludzie, nie idźcie do LO :P technikum i jeszcze raz technikum. Albo nawet zawodówka lepsza :P pracę znajdziesz na bank.

  • Dobrze oceniany

    Nie wiem, czy młodzi ludzie wybierający się dp LO zdają sobie sprawę z tego, że bez studiów kariery nie zrobią, a to przecież żaden wstyd pójść do liceum profilowanego czy technikum. Ja skończyłam liceum ekonomiczne i lada chwila bronię magisterki na UE wrocławskim, studia zaoczne. Mam 25 lat i 4 lata pracy zawodowej, fakt, byly to 2 staże, ale je też trzeba przejść, w ciągu ostatnich 2 lat pracowałam w 3 firmach na stanowiskach kierowniczych i jakoś można mimo braku mgr przed nazwiskiem. Zacznijcie pracę gdziekolwiek byleby mieć jakieś zaczepienie, a w między czasie przecież można czegoś szukać innego, lepszego... Jak będziecie czekać na mannę z nieba, to życzę powodzenia w życiu.

  • Dobrze oceniany

    W Bolesławcu te prace Migotka?

  • Dobrze oceniany

    Migotka. Owszem, zamierzam iść na studia. Ale w trakcie studiów mamusia pieniążków nie da. Trzeba się usamodzielniać, a po LO niewiele sie da, nawet w spożywczym wolą ludzi z doświadczeniem w handlu :P.2008-08-27, 21:52Aha: owszem, jesteś po lo ekonomicznym. Ja mówię o takim syfie jak art-kul które niczego nie uczą i pracy po tym nie znajdziesz (w bolesławcu).

  • Dobrze oceniany

    Zgadzam sie z wami w tym miescie nie ma roboty najlepiej jak masz 20 lat w tym 5 pracy zawodowej i doswiadczenie na bog wie jakich kierunkach. Masakra! 1 sama jestem w trakciwe poszukiwan pracy przegladam ogloszenia i niby pisza ze mozeszz byc bez doswiadczenia na danym stanowisku a jak przychodzi co do czego to dziekuja i nara...

  • Dobrze oceniany

    Pracodawca, przyjmując nowego pracownika, chce mieć z niego pożytek. Tymczasem okazuje się, że przyjął do pracy rozpieszczone dziecko, które musi nauczyć podstawowych zasad. Zjesz. Posprzątaj po sobie, umyj kubek. Moda modą, ale do pracy nie należy chodzić z gołym brzuchem, w bluzeczkach na ramiączkach (no chyba, że jest to agencja towarzyska). Przyjmujesz młodzieńca po studiach ekonomicznych, a on nie potrafi obliczyć marży itd. Pierwszy rok- to nauka. A pracownik chce zarabiać dużo. W każdym zawodzie jest wiele nowości, więc ciągłe śledzenie literatury. A tu problem. Bo profesor nie był w stanie zmusić do przeczytania skryptu. Korzystało się ze ściąg. Ciągle się czegoś czepiają, zamiast podziękować, że się przyszło do pracy. Pracodawca oczekuje nowego, świeżego spojrzenia, nowych pomysłów. A tu jak nie popchnie, to nie pójdzie. Rzadko trafia się pracownik podchodzący do pracy z pasją. Ci z pasją, szybko robią kariery i dużo zarabiają. Reszta to miernota, której się coś tam należy. Więc młodzi ludzie spójrzcie na problem, również oczami pracodawcy. Pozdrawiam.

  • Dobrze oceniany

    KADROWA. Absolutnie sie z toba nie zgadzam! I piszesz kompletne bzdury! A skoro tak piszesz to widac ze masz ta prace po znajomosci. Chodzi mi o mlodych ludzi po studiach, to nie prawda co ty piszesz, wiekszosc z nich to mlodzi, kreatywni ludzie ktorzy naprawde chca pracowac! I ja sie do takich zaliczam! Trzeba nam tylko dac szanse, no ale jak tu dac kiedy doswiadczona pani emerytka siedzi na stolku i nikogo do niego nie dopuszcza! Albo co gorsza pani dyrektor PUP w bolesławcu, handluje zwyczajnie ofertami pracy ktore do niej trafiaja, a wiem to od samych pracownikow urzedu, oczywiscie nikt do tego sie nie przyzna! A pani dyrektor co lepsze oferty zabiera do siebie i obdzwania znajomych, potem wywiesza je w urzedzie jako oferty tyle ze w rzeczywistosci juz nie wazne, sam sie z tym spotkalem, kiedy poszedlem zlozyc podanie i w firmie powiedzieli mi ze jest od tygodnia juz nie aktualne bo juz kogos maja, poszedlem wiec do urzedu i sie pytam dlaczego tak jest? Skoro na ogloszeniu jest napisane ze jest wazne jeszcze przez 2 tygodnie! Boleslawiec to dno! I trzeba stad uciekac!

  • Dobrze oceniany

    Wykształciuch skoro Bolesławiec to takie dno, to po co wracałeś tu po studiach? Skoro jestes taki wykształcony, to na pewno większe miasto przyjmie cię z otwartymi rękami, tylko pamiętaj, że większe miasto to większa konkurencja, żebyś czasami nie przeliczył swoich sił... Co do pani kadrowej to nie do końca jest prawdą to, co piszesz. Ja też w swoim czasie robiłam rekrutację, niestety osoba z „doświadczeniem" i złymi nawykami z poprzedniej pracy nie sprawdza się wogóle, a dziewczyna i to jeszcze po ogólniaku i bez żadnego doświadczenia świetnie radzi sobie w bankowości, wystarczy tylko młodą i niedoświadczoną osobę dorze wyszkolić, pokazać wszystko co i jak i tyle, a dobrze wyszkolony pracownik to też ułatwienie pracy „wyżej", bo nie trzeba 1000 razy powtarzać od niechcenia to samo. A tak poza tym, to jak ktoś myśli, że pójdzie raz czy dwa razy do UP i po tygodniu zacznie pracę jako prezes, bo takie ma ambicję, ta radzę szybko wybudzić się ze snu, bo jeszcze okaże się koszmarem... Jest pełno internetowych stron z ofertami pracy, co poniedziałek dodatek w gazecie wyborczej z ofertami, trzeba uruchomić znajomych (niestety), może ktaś coś wie, coś słyszał, to żaden wstyd szukać pracy... Co do działalności gospodarczej, to można się starać o dofinansowanie w UP, można nawet 12000zł wyciągnąć, poza tym jest bank, który w koncie biznesowym nawet dla nowo otwartych firm oferuje do 10 000zł linii kredytowej. Wystarczy się rozejrzeć.2008-08-28, 19:35Do Ag moją mamusię też nie było stać na studia, jedyne co mnie ratowało to kredyt studencki, też jakieś wyjście. Studia już prawie skończone, jeszcze tylko spłacać trzeba :).

  • Dobrze oceniany

    Migotko! Toż o to samo mi chodzi. Napisałam to tylko w inny sposób. Wcale nie jest dobrze przyjmować do pracy osobę, która zmienia pracę jak rękawiczki. Ma już złe nawyki. Lepiej przyjąć młodą osobę, ale tę trzeba przyuczać do zawodu. Studia ani szkoła średnia tego nie robią. Dają wiedzę teoretyczną. Młodym ludziom chciałam zwrócić uwagę, jak się zachowują w pracy. Bo to stwarza niepotrzebne konflikty. Mama w pracy po synku, czy córuni nie posprząta. Jak szef daje książkę do przecztania, to należy się z nią zapoznać, a nie zgubić. Każdy zawód ma swoją specyfikę i należy to wkalkulować w poczatek pracy. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Tymczasem, mgr uważa, że jak ma tytuł to pozjadał wszystkie rozumy. Uczyć się nie chce, sprzątać po sobie też. Nie omieszkam zauważyć, że często wie mniej i jest gorszym pracownikiem niż osoba po technikum, czy liceum profilowanym. Do Wykształciucha. W swojej 19-letniej pracy spotkałam zaledwie parę młodych kreatywnych. Ci dobrze zarabiają i dwa razy nigdy im nie trzeba było powtarzać. Reszta miała wysokie mniemanie o sobie nic poza tym. A co gorsza, duża grupa w śród nich, to ci co jak przyszli do pracy, to już zrobili łaskę i im się należy.

  • Dobrze oceniany

    Doświadczona kadrowa nie do końca w oierwszym twoim wpisie odczytałam sens jak w drugim, ale tak to już na forach jest - interpretacja dowolna :) co do reszty to jak widać punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Inaczej podchodziłam do tych spraw szukając pracy, a inaczej szukając pracowników. Dla poszukujących pracy - więcej pokory, dla pracodawców - więcej cierpliwości, wy też kiedyś zaczynaliście i chyba jeszcze powinniście pamiętać jak to jest :) Powodzenia w poszukiwaniach, oby były owocne :).