Jest malarką i dostała taką samą podwyżkę jak wszystkie malarki, czyli 5% do katalogu cen, a teraz zależnie od tego co dostanie do malowania i jak jest wyceniony dany asortyment i dekoracja, tyle zarobi.
Może zarobić mniej niż przed podwyżką, ponieważ ceny nie odzwierciedlają czasowego nakładu pracy.
Przełomowy wyrok dotyczący wynagrodzeń w…
-
Dobrze oceniany
anonim (vBU0r) napisał(a):
Pokaż cytatZostala zawlniona przez zarzad ceramiki, ale sad ja przywrocil do pracy i pracuje, podwyzka jej sie nalezy ciekawe ile dostala
-
Dobrze oceniany
Pracuje na akord i jest jedna z lepszych malarek przewodniczaca zwiazku
-
Dobrze oceniany
My nic nie mamy zapisane w regulaminie, bo go nie ma. Zarzad nie uzgodnil regulaminu wynagradzania ze zwiazkamii wojna trwa
-
Dobrze oceniany
A teraz można składać cv? Ponoć są przyjęcia?
-
Dobrze oceniany
anonim (vBU0r) napisał(a):
Pokaż cytatMy nic nie mamy zapisane w regulaminie, bo go nie ma. Zarzad nie uzgodnil regulaminu wynagradzania ze zwiazkamii wojna trwa
Pracodawca nigdy nie będzie chwalił związków które z nim nie współpracują, dobre zwiazki dla pracodawcy to takie które na wszystko się zgodzą i wszystko podpiszą co położyna na stole. Skoro jest taka wojna między pracodawcą a związkami to oznacza tylko jedno związki bardzo dobrze działają na rzecz pracownikow.
-
Dobrze oceniany
anonim (vBU0r) napisał(a):
Pokaż cytatMy nic nie mamy zapisane w regulaminie, bo go nie ma. Zarzad nie uzgodnil regulaminu wynagradzania ze zwiazkamii wojna trwa
Przecież to związki nie podpisały w zeszłym roku regulaminu i przez nie dostawaliśmy wypowiedzenia zmieniające. A teraz związku płaczą że nie ma regulaminu
-
Dobrze oceniany
anonim (ANUXwr) napisał(a):
Pokaż cytatPrzecież to związki nie podpisały w zeszłym roku regulaminu i przez nie dostawaliśmy wypowiedzenia zmieniające. A teraz związku płaczą że nie ma regulaminu
Widać był niekorzystny dla pracowników skoro związki nie zdecydowały sie go podpisać. Trzeba trochę rozumieć gdyby związki podpisały taki regulamin pracownicy mieli by pretensję że związki wynegocjowały złe warunki. Teraz pracodawca musi negocjować czyli związki mają szansę wynegocjować lepsze warunki dla pracowników. Jak myślisz czy pracodawca kłucił by się ze związkami gdyby podpisali przedstawiony im regulamin który daje gorsze warunki pracownikom a lepsze pracodawcy.
-
-
Dobrze oceniany
Bardzo dobrze ze zwiazki nie podpisaly nie korzystnego dla pracownikow regulaminu, teraz zarzad jest w kropce Pracownicy duzo na tym skorzystaja bo zarzad nie bedzie mial wyboru
-
Dobrze oceniany
Podejrzewam, ze bedzie podwyzka 15 procent dla wszyskich pracownikow, uczciwa premia, nagroda z zysku„trzynastka odprawy emerytalne, i jubilatki jakie byly gdy obowiazywal uklad zbiorowy pracy tego zycze zwiazka podczas negocjaci z zarzadem ceramiki zycze powadzenia
-
Dobrze oceniany
Widać na wprost, że jest to zakładowe forum komunikacji. od razu widać, że piszą osoby doskonale znające sytuację w zakładzie.
A tu trochę o wpływie związków zawodowych na FSO:
Temat wpływu związków zawodowych na upadek Fabryki Samochodów Osobowych (FSO) na Żeraniu jest złożony i często podnoszony w kontekście historii polskiej motoryzacji. Związki zawodowe, z „Solidarnością” na czele, były potężną siłą w zakładzie, która w opinii części ekspertów i obserwatorów, zamiast pomagać w restrukturyzacji, często ją blokowała.
Oto główne aspekty działalności związków zawodowych, które są wymieniane jako przyczyny problemów FSO:
Blokowanie restrukturyzacji i modernizacji: Związki zawodowe często sprzeciwiały się koniecznym zmianom, takim jak redukcja zatrudnienia czy zmiana przestarzałych metod produkcji, co hamowało dostosowanie fabryki do realiów rynkowych po 1989 roku.
Zerwanie negocjacji z zachodnimi partnerami: Pojawiają się głosy, że radykalna postawa związkowców przyczyniła się do zerwania zaawansowanych rozmów z koncernami takimi jak General Motors (GM) , Ford czy Volkswagen, które mogły uratować fabrykę. Związki stawiały wysokie żądania socjalne i gwarancje zatrudnienia, które odstraszały inwestorów.
Obrona status quo: Związkowcy skupiali się na ochronie miejsc pracy za wszelką cenę, często ignorując fakt, że produkowane modele (np. Polonez) stawały się przestarzałe i nierentowne, a fabryka generowała długi.
Wpływ na decyzje zarządu: Silna pozycja związków zawodowych ograniczała pole manewru dla kadry zarządzającej, co uniemożliwiało szybkie i zdecydowane działania naprawcze
-
Dobrze oceniany
Płacić, płacić, a robić nie ma komu
-
Dobrze oceniany
;) (d9aBPH) napisał(a):
Pokaż cytatWidać na wprost, że jest to zakładowe forum komunikacji. od razu widać, że piszą osoby doskonale znające sytuację w zakładzie.
A tu trochę o wpływie związków zawodowych na FSO:
Temat wpływu związków zawodowych na upadek Fabryki Samochodów Osobowych (FSO) na Żeraniu jest złożony i często podnoszony w kontekście historii polskiej motoryzacji. Związki zawodowe, z „Solidarnością” na czele, były potężną siłą w zakładzie, która w opinii części ekspertów i obserwatorów, zamiast pomagać w restrukturyzacji, często ją blokowała.
Oto główne aspekty działalności związków zawodowych, które są wymieniane jako przyczyny problemów FSO:
Blokowanie restrukturyzacji i modernizacji: Związki zawodowe często sprzeciwiały się koniecznym zmianom, takim jak redukcja zatrudnienia czy zmiana przestarzałych metod produkcji, co hamowało dostosowanie fabryki do realiów rynkowych po 1989 roku.
Zerwanie negocjacji z zachodnimi partnerami: Pojawiają się głosy, że radykalna postawa związkowców przyczyniła się do zerwania zaawansowanych rozmów z koncernami takimi jak General Motors (GM) , Ford czy Volkswagen, które mogły uratować fabrykę. Związki stawiały wysokie żądania socjalne i gwarancje zatrudnienia, które odstraszały inwestorów.
Obrona status quo: Związkowcy skupiali się na ochronie miejsc pracy za wszelką cenę, często ignorując fakt, że produkowane modele (np. Polonez) stawały się przestarzałe i nierentowne, a fabryka generowała długi.
Wpływ na decyzje zarządu: Silna pozycja związków zawodowych ograniczała pole manewru dla kadry zarządzającej, co uniemożliwiało szybkie i zdecydowane działania naprawcze
Widać nie znasz historii naszego ZC, bo tutaj związki wiedzą, kiedy jest naprawdę źle w zakładzie, a kiedy tnie się koszty w najprostszy sposób, czyli na pracownikach.
ZC kilkukrotnie było w sytuacji kryzysowej (ostatnio podczas pandemii) i zawsze mogło liczyć na porozumienie ze związkami w takich momentach, bo kierują się dobrem pracowników.
Zarząd nie przedstawił danych, które wskazywałyby na kryzys w zakładzie, nie pokazał ewentualnego projektu restrukryzacji, nie potrzebuje zwalniać pracowników, tylko zatrudniać. Zarząd poszedł na łatwiznę, zamiast ciąć koszty na wynagrodzeniach, trzeba było zwiększyć sprzedaż eksportową i internetową, nie sprzedawać na niskiej marży wyrobów handlowcom, którzy są tylko pośrednikami i klienci kupują od nich za większe pieniądze.
Zarząd wyrzuca w błoto pieniądze zwalniajc osoby, które chcą pracować i robią to dobrze (ale według nich nie wyrabiają norm) i zatrudniając do nauki nowe osoby.
Marnotrawią pieniądze złym zarządzaniem. Podawanie przykładu FSO jest uogulnieniem nie odzwierciedlającym sytuacji w ZC. -
Dobrze oceniany
;) (d9aBPH) napisał(a):
Pokaż cytatWidać na wprost, że jest to zakładowe forum komunikacji. od razu widać, że piszą osoby doskonale znające sytuację w zakładzie.
A tu trochę o wpływie związków zawodowych na FSO:
Temat wpływu związków zawodowych na upadek Fabryki Samochodów Osobowych (FSO) na Żeraniu jest złożony i często podnoszony w kontekście historii polskiej motoryzacji. Związki zawodowe, z „Solidarnością” na czele, były potężną siłą w zakładzie, która w opinii części ekspertów i obserwatorów, zamiast pomagać w restrukturyzacji, często ją blokowała.
Oto główne aspekty działalności związków zawodowych, które są wymieniane jako przyczyny problemów FSO:
Blokowanie restrukturyzacji i modernizacji: Związki zawodowe często sprzeciwiały się koniecznym zmianom, takim jak redukcja zatrudnienia czy zmiana przestarzałych metod produkcji, co hamowało dostosowanie fabryki do realiów rynkowych po 1989 roku.
Zerwanie negocjacji z zachodnimi partnerami: Pojawiają się głosy, że radykalna postawa związkowców przyczyniła się do zerwania zaawansowanych rozmów z koncernami takimi jak General Motors (GM) , Ford czy Volkswagen, które mogły uratować fabrykę. Związki stawiały wysokie żądania socjalne i gwarancje zatrudnienia, które odstraszały inwestorów.
Obrona status quo: Związkowcy skupiali się na ochronie miejsc pracy za wszelką cenę, często ignorując fakt, że produkowane modele (np. Polonez) stawały się przestarzałe i nierentowne, a fabryka generowała długi.
Wpływ na decyzje zarządu: Silna pozycja związków zawodowych ograniczała pole manewru dla kadry zarządzającej, co uniemożliwiało szybkie i zdecydowane działania naprawcze
Ale głupoty piszesz.!!! Myślisz że ludzie to idioci i łykną ten kit?
FSO padło nie przez związki tylko przez idiotyczne decyzje Zarządu, podpisali umowę z Koreą czyli daewoo, mimo że volkswagen też chciał u nas produkować. Popatrz na Czechy, oni Skodę sprzedali dwa razy, najpierw papiery technologiczne (licencję, nazwę, i technologię) potem fabryki. Skoda jest do dzisiaj. Jak Myślisz w Czechach nie ma związków otóż są i działają na prawdę dobrze, ty nie miałbyś tam co szukać z takimi teoriami. Fakty są takie że większość firm pada przez nieudolnie i głupie zarządzanie firmą. Jeśli szukasz winnych to po stronie Zarządu!!!. -
Dobrze oceniany
;) (d9aBPH) napisał(a):
Pokaż cytatWidać na wprost, że jest to zakładowe forum komunikacji. od razu widać, że piszą osoby doskonale znające sytuację w zakładzie.
A tu trochę o wpływie związków zawodowych na FSO:
Temat wpływu związków zawodowych na upadek Fabryki Samochodów Osobowych (FSO) na Żeraniu jest złożony i często podnoszony w kontekście historii polskiej motoryzacji. Związki zawodowe, z „Solidarnością” na czele, były potężną siłą w zakładzie, która w opinii części ekspertów i obserwatorów, zamiast pomagać w restrukturyzacji, często ją blokowała.
Oto główne aspekty działalności związków zawodowych, które są wymieniane jako przyczyny problemów FSO:
Blokowanie restrukturyzacji i modernizacji: Związki zawodowe często sprzeciwiały się koniecznym zmianom, takim jak redukcja zatrudnienia czy zmiana przestarzałych metod produkcji, co hamowało dostosowanie fabryki do realiów rynkowych po 1989 roku.
Zerwanie negocjacji z zachodnimi partnerami: Pojawiają się głosy, że radykalna postawa związkowców przyczyniła się do zerwania zaawansowanych rozmów z koncernami takimi jak General Motors (GM) , Ford czy Volkswagen, które mogły uratować fabrykę. Związki stawiały wysokie żądania socjalne i gwarancje zatrudnienia, które odstraszały inwestorów.
Obrona status quo: Związkowcy skupiali się na ochronie miejsc pracy za wszelką cenę, często ignorując fakt, że produkowane modele (np. Polonez) stawały się przestarzałe i nierentowne, a fabryka generowała długi.
Wpływ na decyzje zarządu: Silna pozycja związków zawodowych ograniczała pole manewru dla kadry zarządzającej, co uniemożliwiało szybkie i zdecydowane działania naprawcze
Nic nie wspomniałeś o partnerstwie z Daewoo produkcji modeli Lanos i Matiz koreańskim partnerze który ogłosił upadłość w 2001 r która pogrążyła polską fabrykę. W 2002 r wstrzymano produkcję Poloneza sztandarowego modelu, co symbolicznie kończyło epokę własnych konstrukcji. Prywatyzacja przez UkrAuto w 2005 r wznowienie tylko produkcję, jako montownie aut, nie przetrwał kryzysu w 2011 ostatecznie zaprzestalo produkcji. Tak że nie dokonca jest prawdą to co piszesz.
-
Dobrze oceniany
Do to pisał Człowiek z Zarządu, nieudana próba zwalenia winy swoich nie kompetencji na związki zawodowe. Brak wzięcia odpowiedzialnośći na klatę jest żenujące.