Na światło dzienne: Straż Miejska

Dyskusja dla wiadomości: Emil Zając o Straży Miejskiej.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zapytam - kiedy ostatnio widziałeś "smakoszy" przy basenie krytym czy na dworcu? To jest skutek. "zniknięcie smakoszy spod basenu to skutek likwidacji ławek! Ciekawe jak będzie im się piło na nowych i stylowych a zwłaszcza tych z pergolami :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czytając komentarze odnoszę wrażenie, że cała ta awantura dotycząca zlikwidowania Straży Miejskiej to prywatna "wojna"kandydata na fotel prezydenta Bolesławca nie jakiego Bogdana N. Z obecnym Prezydentem Piotrem r. Człowiek wizjoner, mag, artysta a w rzeczy samej jeden z mieszkańców, który jak miałem okazję widzieć i usłyszeć osobiście mówi co innego, gdy staje twarzą w twarz z strażnikami a co innego gdy ubiega się o urząd. Brawo Panie Zając nareszcie ktoś się odważył i publicznie odpowiedział co myśli na temat zlikwidowania Straży Miejskiej. Ogólnie mam prywatne zastrzeżenia i uwagi co do zachowania się kandydata Bogdana N. Bo jeśli jest to prawda co piszą nie które tu osoby o rzucania krzesłami to taki człowiek nie powinien reprezentować mieszkańców Bolesławca jako przyszły Prezydent, bo chyba takiego widoku nikt by nie chciał oglądać kiedy obecny na sali Rajców nie zadowolony Prezydent wstaje i rzuca krzesłami bo Rada głosuje inaczej niż sobie zaplanował nowy wybrany Prezydent. Z pozdrowieniami dla wszystkich wyborców nie mieszkaniec Bolesławca.

  • To żadna wojna. Już dawno były takie postulaty. Ciekawe że każdy obrońca czci straży wstydzi się i występuje jako anonim. Wymieniaj wszystkie zalety straży a my wymienimy wady. Położymy to na wagę i po problemie. Ćwir ćwir.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ptasie radyjko - dla mnie też jesteś anonimem. Nic to nie wnosi. Plusy już padały: - zwierzaki, - pijaństwo, - parkowanie, - monitoring; I pewno wiele innych. A co do patroli policji. Co z tego, że można opłacić policjantów skoro i tak nie mogą pracować dłużej niż KP wskazuje. Kto będzie patrolował, kto? Babeczki z biura czy inspektorzy? Zapytajcie policjantów co oni na to. Zazwyczaj u źródła słychać najlepiej. PS. A gdyby tak policja mogła wszystko zrobić, to co robi SM? A robotę ma skoro tak niegrzeczni narzekają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Och ptasie radyjko daj przykład i przedstaw się z imienia i nazwiska, a potem wymagaj tego od innych forumowiczów.

  • Dobry wieczór -- jakie piękne przykłady bohaterstwa Straży Miejskiej. Zwierzaki -- tu autorowi pewnie chodzi o wywożenie zwierząt z 1600zł od sztuki. I wlepianie mandatów za brak kagańca u pekińczyka. Instytucja hycla nić nie mówi. Pijaństwo -- czy mam rozumieć że zostało wyeliminowane pijaństwo? Czy tylko przeniosło się poza oczy jaśnie wielmożnych? Alkoholizm jest wynikiem frustracji i biedy a nie patologii. Karanie to nie sposób na eliminację patologii. Doprowadzono do absurdu i wypicie piwa traktowane jest jako przestępstwo przeciw majestatowi. / więc chleją o bramach /. Parkowanie -- jest bardzo wzmożony wzrost motoryzacji. Przybywa samochodów. Oczywiste staje się że muszą gdzieś parkować. Miasto powinno zrobić wszystko aby to mieszkańcom ułatwić tę czynność. Najpierw parkingi potem kary. /Pod urzędami są miejsca dla uprzywilejowanych -a nie powinny / Przykładem wręcz bezmyślności jest parking na ulicy Asnyka. Zamiast w jodełkę jest wzdłuż. Mogło by być 50 miejsc jest 15. Przydał by się mandat za bezmyślność. To jednak przerasta funkcjonariuszy straży miejskiej. Monitoring -- Może ktoś chce mi wmówić że patrole piesze funkcjonariuszy liniowych są bardziej skuteczne niż porządny "siatkowy " monitoring. Gdyby miasto obłożyć siecią monitoringu i stworzyć na policji grupę interwencyjną efektu były by znacznie większe. A podstawową potrzebą obywatelską jest posiadanie poczucia bezpieczeństwa.

  • Dobrze napisane, z tym się zgadzam. Jednak alkoholizm to patologia :)
    Mandat za wypicie jednego piwa w ciepły dzień ( co nie jest pijaństwem) nie jest w porządku. W innych krajach UE policja piciem sobie jednego piwka nie zaprząta głowy. A jeżeli to przyuważy, to kończy się na zwróceniu uwagi. Skoro nie raz rządy się chwalą, że zrobiły coś, bo tak jest w innych krajach UE, to dlaczego nie biorą przykładu w kwestiach przyjaznych dla nas mieszkańców (? ). U nas ładuje się mandaciki za głupoty, jak picie jednego piwka, parkowanie kawałkiem koła na zielni, nie po to aby uczyć mieszkańców, a to po aby kasa wpływała do miasta. Kasa, kasa, kasa, takie hasło powinno być :).2010-10-23, 23:12Co do przykładów to jest ich wiele. Kiedyś siedziałem z kolegą w upalny dzień w lecie ( około 30 stopni :) na amfiteatrze. Otworzył sobie jedno piwko. Podjechała SM. Wjechali na amfiteatr. Wyszło ich 4rech :) O dyskusjach nie było mowy 100 zł. Wyspa Słodowa we Wrocławiu. Chłopak z dziewczyną piją sobie po "Reddisku" na ławce nikomu nie szkodząc. Patrol, spisywanie 15 minut = 200 zł Wypiszą dwa, trzy mandaty i kończą patrol. Wracają za parę godzin, limit wyrobiony. Przykładów wiele. Jeżeli karanie za wypicie jednego piwa = poprawie społeczeństwa to ja milknę. Już nie mówiąc, że Policja, czy SM może upomnieć. Jednak stówka jest milej widziana. Nie mówię też, że z tym "piwkiem" co tak piszę w kółko jest to bardzo ważna rzecz. Jednak jaki ma cel wystawianie mandatów, oprócz tego niż wpływanie kasy do kasy państwa (? ) Poprawa bezpieczeństwa, lepsze społeczeństwo, piękna Polska. Coś z tych haseł (? ) :).

  • Jeśli w jakikolwiek sposób uda mi sie przyczynić do zaoszczędzenie ponad miliona złotych wydawanego bezsensownie na bezsensowną straż mogę uważać że odniosłem sukces. Jeśli szanuje się wolę większości to proszę zobaczyć na wynik sondy. Straż nie Policja tak.

  • Nie bardzo rozumiem skąd to zżymanie się na Straż Miejską. Jeśli rządi nią niekompetentny jakiś ktoś, a strażnicy nie wykonują swojej roboty jak należy, trzeba by raczej tę instytucję zreformować, a nie udupiać. Biadolenie niczego nie zmieni. A jak tak się ogląda Pana Komendanta... och, po prostu wzruszenie odbiera dech. Kochani, parę kosmetycznych maźnięć tu i ówdzie, troszkę redukcji i może być dobrze. SM - dobrze działająca, nie jest chyba zbędnym luksusem.

  • Nikt się nie zżyma. Ludzie ukazują bezsens tej formacji. To formacja rękoma której władz chce pokazać jak skutecznie dba o porządek. Porządek w jej rozumieniu. Wiele zachowań strażników zakrawa na bezsens. Na przykład prześladowanie starszych kobiet które handlują darami natury aby przeżyć. Uporczywe wymuszanie na obywatelach tak zwanej wzorcowej poprawności. Jak jest wszyscy wiedzą. Po co siać hipokryzję i jeszcze za nią płacić. W przypadku walki z prawdziwą przestępczością i tak potrzeba interwencji policji. Więc następuje dublowanie się służb prewencyjnych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do pro_pain co do mandatów, to pamiętaj, że spożywanie alkoholu w miejscu publicznym jest wykroczeniem wynikajacym z ustawy o wychowaniu w trzeźwosci. NIe wymyśliła tego ani policja ani straż miejska, tylko nasi posłowie. Inna sprawa, że policja kwituje dla statystyk, a straż miejska mandatami nabija budżet miasta dlatego z nimi raczej się nie dogadasz. A co do monitoringu, to aby był skuteczny, powinno się go wymienić, lub zmniejszyć kompresję nagrywania danych bo obecnie jakość masz taką, że piksele po ekranie latają, zwłaszcza w nocy, a fajnie i ostro wygląda tylko podgląd na żywo niestety. Straży miejskiej nie bronię, ale uważam, że niestety nasze społeczeństwo w większości ma takie nastawienie, iż tylko świadomość wiszącej nad nimi groźby kary (najlepiej pieniężnej, choćby i drobnej), potrafi zmusić ich do w miarę kulturalnego zachowania.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie; O truizmach nie zwykłem gadać i tak: - pijaństwa nie zwalczy SM, FBI, KGB. Mogą tylko zmniejszyć "widoczne" skutki. Od likwidacji tego zjawiska jest ewolucja a nie państwo. - zwierzaki, ktoś to musi robić. To nie tylko kagańce i kupki, to szereg zajęć dodatkowych. Zwierzętami nie są tylko psy. Poza tym, gminy z urzędu muszą zajmować się zwierzakami na ich terenie. Ktoś to po prostu robić musi a to kosztuje. - parkowanie, znowu klasyczne gadanie. To, że jest dużo aut nie zwalnia ich użytkowników to przestrzegania prawa. - monitoring; jest skuteczny. Owszem, mógłby być lepszy sprzęt (droższy), ale od czegoś trzeba zacząć. Zapewniam Cię, że osoba obsługująca ten sprzęt widzi dużo więcej niż laik. Wśród tych migających pikseli można dostrzec istotne sprawy. Zejdź na ziemię, mamy to co mamy i jest ok. Zawsze może być lepiej ale też zawsze może być gorzej.

  • "Pax dwa", masz rację. Dlatego piszę, że moglibyśmy się uczyć od innych krajów UE. Prawo zostało stworzone do nabijana pieniędzy w tym przypadku. Prawo prawem. Policja i SM mogą pouczać, rzadko kiedy to robią, wolą stówkę walnąć. W zasadzie nie ma o czym dyskutować. Tam gdzie coś przynosi pieniądze, to się z tego nie rezygnuje, istna walka z betonem :)
    Pamięta też "Pax dwa", ze kary działają tam gdzie są cały czas egzekwowane. Jednak z przyczyn technicznych jest to niemożliwe. Dlatego samo widmo kary też nie eliminuje picia na "ławkach". Skąd tyle mandatów za picie piwa? Ludzie i tak pili, piją i będą pili w miejscach publicznych. Karanie za picie, nie ograniczy pijaństwa, ani nie wychowa, jedynie nabije kasę. Z czegoś rząd musi żyć :)
    Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pro_pain - marudzisz. Polak potrafi; Zawsze będą łamane prawa, tego nie wyeliminujemy ale można to zmniejszyć, zmniejszyć wpływ tego łamania na większość obywateli. A pieniądze, które wg Ciebie, zabiera rząd i tak wrócą do społeczeństwa.

  • Prawo w tym przypadku jest złe, to jest łamane. Zabierają we wszystkich materiach, Podatki to mało (? ) Dlaczego jak siedzisz sobie w Niemczech, Irlandii, Włoszech, Czechach, Hiszpanii nawet jako Polak nie dostaniesz mandatu za picie w miejscu publicznym. Upomną cię, karzą wylać i po kłopocie. Takie kraje mają problemy z pijaństwem większe jak nasz (? ) Prawo powinno tez pomagać obywatelom, a nie tylko im szkodzić i zabierać. Skoro uważasz, że jak płacimy mandaty to jest ok, bo i tak wrócą do nas te pieniądze. To wspieraj sam w taki sposób nasz kraj. Ja się na to nie piszę :)
    Ludzie, którzy piją w lokalach, bo tam jest legalne, też wracają z nich do domu i mogą z powodu nadmiernego upicia sprawiać problemy. Ale wtedy nie złamali prawa, bo pili w miejscu dozwolonym. Ładując mandaty za picie w miejscu publicznym, nie zwalczamy pijaństwa. W Czechach rozmawiałem z policjantem. Mówił, że można pić u nich, jedynie blisko szpitali, szkół i jakiś tam większych miejsc publicznych nie wolno. Nie mówię, aby w Polsce można było pić wszędzie. Trzeba po za tym umieć rozróżnić picie jednego piwka. A libację alkoholową, gdzie obok nas jest stos puszek, bądź butelek. I dlatego prawo powinno zabrać libacji, imprez w miejscach publicznych, ale za spożywanie małej ilości piwa nie karać. Co najwyżej pouczać, rozmawiać, ewentualnie kazać wylać alkohol. Zabronić spożywania alkoholu w promieniiu do 100 metrów od miejsc typu; szpitale, szkoły, urzędy i problem z głowy. Jeżeli uważacie, że starszy pan, bądz student, bądz nie student, wypije jedno piwko w parku, powoduje pijaństwo i pogarszanie społeczńestwa, to proszę o argumenty. Stop libacją i pijaństwu, ale nie spożywaniu małej ilości. Powinno się to rozróżniać!