To miłe co napisałeś, bardzo miłe :) myślisz, że mi się uda?
Chcę samotności
-
-
Tak będzie tylko nie rób nic na siłę bo wtedy nic się nie uda.
-
I tak właśnie robię, jest pózno dlaczego jeszcze nie spisz?
-
Bo jest weekend i mam trochę swobody w przyszłym tygodniu będę przeglądał istotne po godz 3-4.
-
:]
-
Jest mi źle cały czas czuję że wpadam w głęboką dziurę. Bliscy są przy mnie, byłam u lekarza ale czuję się jeszcze bardziej przytłoczona. Doszłam do wniosku że to jakiś "film" ktoś go wyreżyserował, napisał scenariusz a ja tylko odgrywam wcześniej wykreowaną rolę.
-
:(.
-
Z jakiego powodu sie tak czujesz eva? Oczywiście jeśli mozna wiedzieć.
-
Trzy dni temu w TVN usłyszałem że aż 10mln Polaków cierpi na różnego rodzaju depresje. Wierzyć się nie chce.
~eva-chciałbym pomóc, ale skoro lekarz nie daje rady to ja chyba tym bardziej. 3maj się!
-
Eva może zamień się, stań się reżyserem rolę aktora oddamy, komuś innemu. Moja propozycja dalej aktualna!
-
http://www.youtube.com/watch_popup?v=YmxAFAvdqhs&vq=medium#t=28.
2011-10-02, 18:48To dla ciebie roko28. -
Roko28 jak możesz pomóc?
-
Skoro zaproponował to chyba coś w tym jest, myślałam że już napisałaś do niego. A jak ci Eva minął dzień, jak sie czujesz?
-
Słowa, słowa, słowa.
Zbitek dobrych chęci, czasem złorzeczeń, a czasem porad - jak raka duszy zaleczyć ziółkami i długim spacerem!
Zapytaj swego lekarza - ilu pacjentów wyleczył?
Nie o to - ilu ciągle leczy, zadając chemię, tylko ilu wyleczył?Czy chemia sprawi, że pokochasz swą aktualną sytuację?
Pokochasz siebie?
I swych bliskich?Postawiłaś się w roli ofiary!
Jesteś nią?
Dobrze wiesz, że nie!
Jeśli nie wzbudzisz w sobie, na to wszystko, choćby odrobiny gniewu, nie zawalczysz o siebie, to właśnie będzie tak, jakbyś pozwoliła innym pisać sobie scenariusz.
Ranisz swe ciało...
Zadajesz sobie pokutę?
A jak daleko się w tym posuniesz?Pewnie myślisz czasem, by ostatecznie stąd uciec.
A skąd pewność, że całe to cierpienie nie pójdzie TAM za Tobą?A może to jest ta jedyna chwila, to miejsce, ten czas by zawalczyć o siebie?
Jedyna, niepowtarzalna szansa?W Twej sytuacji nie ma dobrych rozwiązań.
Zawsze ktoś ucierpi - mniej lub więcej.Jednak niektóre krzywdy, można później naprawić, wytłumaczyć.
Pod warunkiem że się - TU - jest!I wbrew pozorom, jest wielu ludzi którzy chętnie Ci pomogą!
Tylko... po prostu - pozwól im na to! -
Anonim ładne to :).