Warte obejrzenia, komentujcie! http://www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DFy_340coJIA&h=sAQDZtdOL.
Pijany dziennikarz awanturuje się z Policją (i nie tylko)
-
-
Umarlem :) - show musi być!
-
Daje koleś :).2011-08-31, 12:21Normalnie atak na medria.
-
Nie no, chętnie poznam co kolega pił. Toż to wehikuł czasu. Cofnął się przynajmniej o rok w czasie :) Swoją drogą dziwny lokal, goście nagrywani?
-
Pan redaktor nie wie, że właściciel Paryskiej nie jest już radnym? Gratuluję
-
Do wróżka, zauważ że nagrywane jest przed lokalem na wyraźna prośbę dziennikarzyny :).
-
Ciekawe czy możemy spodziewać się kolejnych filmików z pijanymi gośćmi paryskiej w roli głównej. Ja tam już nie chodzę jeśli tak się to ma skończyć...
-
Anonim, a jakby ktoś w ciebie tam rzucił szkanką, awanturował się i ewidentnie szukał guza nie wezwał byś policji? I rzeczywiście nie chodź tam jeśli masz zamiar tak sie zachowywać jak ten nawalony dziennikarzyna.
-
Anonim czy tylko z tego lokalu goscie wychodza pijani?
-
Hehehe Fajny chłopak tylko taki jakiś lekko zmęczony ;).
-
Ale co innego wezwać policję, a co innego kręcić kogoś i później wrzucać do sieci. To przegięcie. I nie wrzucili tego do sieci ot tak - tylko dlatego ze nie lubią tego konkretnego człowieka...
-
Ale vendetta, o la la :) Moim zdaniem wart Pac pałaca, a pałac Paca.Mam nadzieję, że nagrywanie pijanych gości Piwnicy Paryskiej i puszczanie z nimi filmów na YouTube (nawet na żądanie nagrywanego) nie wejdzie właścicielowi w krew, bo to kiepska reklama tegoż jakże kulturalnego lokalu.A widać sprzęt do nagrywania zawsze w Piwnicy jest pod ręką i operator kamery również nocą czuwa... Dyskrecja to takie trudne słowo...
-
Anonim. Zauważ że to na wyraźną prośbę delikwenta było filmowane, a zresztą może coś go to nauczy bo za bardzo pewny siebie osobnik jest, jak sie jest" dziennikarzem" to trzeba myslec co się robi, bo konsekwencje ponosi sie samemu.
-
Ach i zapomniałam podziękować za podbijanie słupków oglądalności: Je suis vraiment reconnaissante, merci beaucoup :)
-
Jasne p. Grazyno, wolno rzucać szklankami, opluwać, obrażać, tak? Bo właśnie tak rozumem pani myślenie, a poza tym, jeśli kulturę lokalu to są jednostki typu ten delikwent to wspólczuje takiego myślenia. Pozwólmy sie wszystkim obrażać, rzucać szklankami, niech sobie goście robia co chcą, tak? Oj dopiero mielibyście co pisać.