Zazdrość

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mysle, ze jesli dwoje ludzi sie kocha tak na powaznie i sygnalizuja sobie to czesto, to zazdrosc ale taka na poziomie jest jak najbardziej wskazana, bo w tedy drugi czlowiek cieszy sie, ze jest ktos o niego jakos zazdrosny a to dodaje pewnosci, ze warto jeszcze mocniej kochac. A ty Lila zastanow sie czy tak bardzo on cie kocha czy po prostu z toba jest!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Facetowi zależy na kobiecie tylko na początku, potem jak się utwierdzi, że ją zdobył to już nie jest taki miły, zainteresowany, nadskakujący itp. myśli, że to już jego i tak ma być, jemu wolno a nam nie, ciężko te okazy rozgryźć. Dla mnie jedno jest ważne i bardzo się liczy-SZACUNEK, okazywanie sobie uczuć, wiara, że mogę na niego liczyć, że jestem dla niego najważniejsza. Najgorszy jest fakt jak ktoś cię olewa i widzi tylko siebie. Nie warto marnować czasu z kimś kto jest nieuczciwy. To jest moje zdanie.

  • Lila jak Ci idzie walka z zazdrością?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szczerze mówiąc wogóle mi nie idzie :-(.

  • I co zamierzasz dalej?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sama nie wiem... z rady mamuski napewno nie skorzystam (mam na myśli wizyte u psychologa)-poprostu się nie odważę... Może to jest kwestia zmiany partnera, no nie mam zielonego pijęcia...2011-05-16, 09:24<p>Sama nie wiem... z rady mamuski napewno nie skorzystam (mam na myśli wizyte u psychologa)-poprostu się nie odważę... <br />Może to jest kwestia zmiany partnera, no nie mam zielonego pijęcia... </p>.

  • Czasem wizyta u psychologa jest prostsza niż nam sie wydaje, mówienie o tym co Nas boli przychodzi łatwo gdy ktoś umie nas podejść i po chwili człowiek zdaje sobie sprawe że wyrzucił z siebie cały żal... Zrozumiesz w czym tkwi problem i spojrzysz na siebie z innej strony. Może skuś sie na taką wizyte... albo nawet na telefon do psychologa. Lila jeśli mozna wiedziec w jakim jesteś wieku?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem czy wiek ma tu znaczenie -mam 24 lata... Heheh wiem ze wizyta moze wydac się prosta, ale szczerze mówiąc juz wolałabym spotkać się z kimś z tego forum niż tam isc bo wy juz znacie problem, a psycholog nie i naprawdę bardzo cięzko mi o tym rozmawiać.

  • Może posłuchaj Kredki bo dobrze napisała, zresztą masz już swoje lata i czasem powinnaś do pewnych rzeczy podejść odważniej i doroślej!

  • Lila wbrew pozorom wiek ma znaczenie i to spore. Jesteś w fajnym wieku kiedy można dużo zrobić i sie nauczyć... błędem jest ograniczanie się do jednego sposobu spędzania czasu. Pisze z własnego doświadzenia bo kiedyś dawno popadłam w jakiś dziwny marazm. I schemat dnia codziennego nie był z perspektywy czasu ciekawy szkoła-dom-chłopak... na szczęscie jakims cudem mi to zbrzydło ale tylko dlatego źe pszestało mi sie podobać to co siedziało mi w głowie... zamiast robić cos dla siebie siedziałam w chacie i zastanawiałam sie co może robić mój facet i czekałam na niego. Męczyło mnie to okrutnie. Nie wyobrazałam sobie jak można spędzać czas z kimś innym - to błąd. Nie wyobrażałam sobie jak można robić coś samemu tylko dla siebie-to też błąd. Powiedziałam sobie koniec bo oszaleje tym bardziej że mój chłopak nie miał takich problemów jak ja... spotykał sie z kolegami, miał pasje potrafił miło spędzać czas gdy mnie przy nim nie było-to nas chyba rózniło. Kiedy postanowiłam skończyć z moim obłędnym zachowaniem to jemu sie to nie spodobało... zaczął mnie obraniczać, wpadał w furie zazdrosci mimo że spotykałam sie tylko z koleżankami, zaczęłyśmy wychodzić... nic złego za tym nie szło ale nie dla niego. Nie potrafił przyjac na klate że ja też mogę mieć towarzyskie życie... To był jego błąd bo ja wyfrunęłam z jego gniazda do innego w którym mam cos dla siebie i nikt mnie nie ogranicza. Mam ochote poimprezować w żeńskim gronie to to robie, nikomu krzywda sie przy tym nie dzieje tak samo jest w drugą strone. Nie wiem czy Ci sie przyda to co napisałam moze tak może nie, moze jesteś w tej samej sytuacji co ja byłam albo moze w sytuacji mojego byłego lub posrodku. Sedno jest jedno: nie mozecie zamykać i ograniczać sie tylko na siebie... w takich związkach chorobliwa zazdrość będzie zawsze. Pomyśl o jakiejś pasji, jakims zajeciu moze fitnees czy siłownia... czasem zycie samo układa scenariusz. Jesteś młoda i całe zycie przed Tobą szkoda nerów na taką zazdrość.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    dziękuje :-).

  • Kawał historii Kredka, myślę że Lila powinna szybko wybrać drogę. Albo to nie jest TA miłość albo w końcu mądrze podejść do tego związku ale bez męczenia się!

  • Dokładnie związek ma być przyjemnoscia nie męczarnią. Lila jeśli wybierzesz choć nie podejrzewam role męczennicy to nic dobrego nie dasz ani sobie ani chłopakowi. Więcej optymizmu musisz mieć w sobie a wtedy zobaczysz ze sie ułoży czy z nim czy z innym. Pamiętaj ŻE MASZ BYĆ SZCZĘŚLIWA!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właśnie ten kawał histori kredki bardzo mi pomógł bo uświadomiłam sobie że jestem w bardzo podobnej sytuacji jak Ona kiedyś i hm dało mi to do myślenia>>.2011-05-16, 14:53U mnie to wygląda tak ze jak jestem w związku to oddaje się bez reszty tej osobie i to chyba mój błąd.

  • No właśnie czasem tak jest, że na dany moment myślimy, że kogoś kochamy a tak naprawdę to ciągniemy coś co kiedyś było piękne a teraz boimy się to zostawić bo lęk przed byciem samym jest okropny. A bycie samemu jest przykre-sam tak mam. Ale jeśli ma coś się ciągnąć chemicznie, męcząco, same zmartwienia, brak poczucia ważności, smutek gdy widzisz gdy ukochana osoba się rozgląda za innymi to może czasem lepiej jest po prostu powiedzieć dość! Bo długo tak nie wytrzymasz, i jak to Kredka ślicznie napisała związek ma być przyjemnością i trzeba mieć w nim poczucie szczęścia!