Standardy, które sami sobie wyznaczacie.
Czy to już nepotyzm
-
-
Wniosek z tego wypływa jeden - lepsze są tematy tzw. łatwe, czyli kto co komu wyrwał lub gdzie odpadnie... Szybko się robi zdjęcie, słucha kilku osób zgłaszających ten fakt i jest temat na pierwszą stronę gazety... Ale jeśli trzeba pogrzebać trochę wśród oficjeli, wyłapać większą aferę... Nachodzić się, poszperać, popytać, sprawdzić - tu zaczyna się problem... Może lepiej wysłać ten "donos/anonim/informację/czy jak jej tam inaczej" gdzieś dalej... Do bardziej poczytniejszego źródła, gdzie ludzie nie boją się przeprowadzić rzetelnego śledztwa - nawet jeśli to nie będzie prawda... Potwierdzić lub zaprzeczyć. A może nóż widelec polecą czyjeś głowy? Czy to strach? Czy lenistwo? A może próba byciem dziennikarzem? Nie wiem... To wiedzą tylko sami zainteresowani prowadzący dyskusję na tym forum...
-
Dla Gosi :) w odpowiedzi na tekst: "Ale jeśli trzeba pogrzebać trochę wśród oficjeli, wyłapać większą aferę... ". http://www.istotne.pl/a5913.php "Związkowcy kontra dyrektor MOSIRu". http://www.istotne.pl/a3695.php "Mobbing w MOSiR-ze". http://www.istotne.pl/a5918.php "Kulisy sporu wokół budowy galerii handlowej". http://www.istotne.pl/a4337.php "Kozioł socjalny – spór zbiorowy w MOPS? ". http://www.istotne.pl/a5469.php "Niewidzialny konflikt w MOPS". http://www.istotne.pl/a3963.php "Promocja za jeden długopis". http://www.istotne.pl/a4328.php "Pracownica chce wytoczyć proces Carrefourowi". http://www.istotne.pl/a4952.php "Najbardziej leniwi radni". http://www.istotne.pl/a5187.php "Niegospodarny jak burmistrz Relich". http://www.istotne.pl/a5853.php "Kura znosząca złote ulotki". Miłego dnia.
-
Żadną sztuką być "dziennikarzem", gdy czytelnicy przyniosą jemu na biurko informację i jeszcze się pod nią podpiszą.
-
Dziękuję ślicznie - znam te wszystkie tematy, bo jestem stałym czytaczem II. Ale wolałabym, zamiast kopiowania linków i umieszczania ich tutaj oraz niepotrzebnej dyskusji nic nieznoszącej do tematu (moim skromnym zdaniem), zobaczyć i przeczytać nie o standardach, tylko o dalszych wynikach pracy dziennikarskiej. Tak z ciekawości zaczęłam się zastanawiać, czy każdy dziennikarz (np. Taki z TVN24 czy Faktów/Wiadomości) też pod swoim tematem dyskutuje tak zawzięcie... Broniąc tylko swoich racji...2011-03-25, 10:48Niewnoszącej miało być - przepraszam za literówkę :-).
-
Gosiu, niefajnie to w takim razie o Tobie świadczy. Skoro czytałaś nasze materiały, a mimo to wpisujesz kłamstwa, że nie zajmujemy się sprawami urzędowymi, to Twoje zachowanie jest po prostu podłe.
-
Kto w takim układzie prowadzi śledztwa dziennikarskie na podstawie informacji uzyskanych od osób z imienia i nazwiska skoro zarówno Grażyna i Krzysztof Gwizdała komentują ten sam temat? ;).
-
Poziom tej dyskusji sięgnął dna... racja jest po obydwu stronach. Dziennikarz MOŻE, ale NIE MUSI zareagować na anonimową informację i skończcie juz te wywody, bo od pewnego czasu juz nikt, nic konstruktywnego w tę dyskusje nie wnosi :/.
-
Podła to bym była, gdybym psa skopała albo staruszkę oszukała - ja wyrażam swoje zdanie... Widać niepotrzebnie... Cóż... Taka ma natura... Lubię, jak wszystko jest na swoim miejscu: nauczyciel naucza dzieci, rodzic sprawuje należytą opiekę, policjant pilnuje porządku, ksiądz sprowadza na dobrą drogę zbłąkane owieczki, budowlaniec stawia dom najlepiej jak potrafi, prezydent rządzi sprawiedliwie, a dziennikarz zajmuje się pokazaniem tych złych i dobrych aspektów ich pracy... Jaka ja podła jestem... ojej... Doceniam pracę każdej osoby - jeśli jest wykonana porządnie. Brawo za pokazanie nieprawidłowości - to się liczy, minus za traktowanie siebie jako jedynych znających się na swoim fachu. Nazywanie mnie osobą podłą to szczyt bezczelności - poczułam się dogłębnie urażona. Co do kłamstwa - ja nic nie napisałam, że nie zajmujecie się sprawami urzędowymi... To jest szukanie dziury w całym i czytanie między wierszami... Nadinterpretacja mojego postu... Dla swoich korzyści i pod swoje widzi mi się... Ot...
-
Najważniejsze Gosiu, że wymagasz od nas tyle samo ile od dziennikarzy TVN, czy innych profesjonalnych mediów. Rozumiemy, że czytelnicy stawiają nam poprzeczkę wysoko. To fajne uczucie. Ta dyskusja, azza, jest potrzebna. Warto rozmawiać na temat anonimowego pomawiania ludzi w necie. Szczególnie na forum portalu miejskiego, miasta, w którym mieszkają. Dla mnie niczym się to nie różni od pisania na murze "X to... (tu epitet)", ale ten, co wypisuje na tym forum te anonimowe donosy, upiera się, że robi to ze szlachetnych pobudek. Niech przeczyta, że nie wszyscy go tak postrzegają. I uważają jego zachowanie za naganne.
-
Ale dziennikarz musi czytać między wierszami... i odpowiednio podrasować news aby ktoś go przeczytał :-))))) Tak praca ;-)))).
-
Gosiu, wystarczyłoby, jak byś napisała "przepraszam". I zmieniła nicka na Marek B.
-
Ale ja nie mam za co przepraszać... I nie przeproszę. Bo za co? Za to, że jestem podłą kłamczuchą wedle niektórych? Chyba, że Ty Krzysiu to właśnie w tak nietypowy sposób robisz... To dziękuję - przyjmuje przeprosiny. Jeśli nie potrafisz tego uczynić - dla mnie dyskusja zakończona. Dyskusja z Tobą. Marka nie znam, ale rękę na pewno mu podam - jeśli nadarzy się ku temu okazja... Co do wymagań - zgadza się. Dobrze wykonana praca to satysfakcja dla siebie samego przede wszystkim. Każdemu zdarzają się wpadki, a tylko człowiek mądry (nie piszę wykształcony, bo rzadko to idzie w parze) potrafi przyznać się do błędu.
-
Gosiu... Nasmrodziłaś, a teraz udajesz, że ładnie pachniesz. Markowi łatwo rękę podasz, wystarczy że swoją lewą chwycisz swoją prawą, lub odwrotnie.
-
Jeżeli pan krzysztof jest dziennikarzem tego portalu i tak się odnosi do adwersarzy jak do gosi to gratuluję II.