Wyprowadzanie psów w parku

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W tej dyskusji o psach, bo to chyba juz nawet nie o psy chodzi tylko o przekaz wlasnej agresji.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Śmieszna, niestety, jest ogólna niewiedza. Zaczęło się o psich kupach, poprzez nieodpowiedzialnych właścicieli i wyrzucanie psów z bloków. Oraz tego, ze dla niektórych pies, który biega, gdzie chce - jest szczęsliwy. Że praca z właścicielem i bycie z nim to zniewolenie. Faktycznie, osobiste wycieczki są nieciekawe. Ale na jedną osobę wypowiadającą się fachowo, jest 3-4 krzykaczy i pieniaczy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego od razu krzykacz i pieniacz? Może po prostu nie odpowiadają mi obszczane i obsrane chodniki? Ludzie są karani za siusianie pod murem to właściciele psów powinno się karać. Koniec i kropka! Jeśli ktoś ma swoją posesje to może tam sobie założyć nawet folwark zwierzęcy. Proszę bardzo. Ale nie róbmy z parków gnojowiska.2010-02-02, 13:42Droga Joanno, Dlaczego to dzieciom mamy wytyczać skromniutki kawałek parku resztę oddając właścicielom psów? Może to psom powinno się ogrodzić małą strefę? I niech tam się w swoich fekaliach tarzają?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Amen. Psiemu gównu powiedzmy nie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drogi Ivo mój pies nie biegał bezpańsko gdzie chciał i nie na tym polegała jego wolność czytaj mnie ze zrozumieniem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Droi Lupi albo Felko ( o zmienionym nicku ) niewazny zreszta nick, z tego co widzimy dzieciaki biegaja po calym parku. Nigdzie nie ma wywieszek zabraniajacych spacer, bieganie dzieciakow... wiec do dyspozycji maja caly park... Oczywiscie dzieciaki siusiaja pod drzewkami, robia kupki tuz obok drzewek, krzakow ( s ama widzialam) dlaczego? przeciez sa zwykle z opiekunami, matkami... i co? Dlaczego tu nie r obisz burz? To nie problemw psach, bo to zwierze nie ma logiki czlowieka... to wlasciciel odpowiada za swojego pupila tak samo jak za swoje dziecko! zacznijmy od siebie, od tego, ze wyrzuca sie smeici przez okno, puszki, bbutelki, papiery, wszystko znajdziesz w parku, dopoki ludzie nie zmienia s wojej mentalnosci, nie naucza sie szanowac mienia, dbac o czystosc w miejsach publicznych to nie ma sie co ludzic, ze psy przestana zanieczyszczac miejsca publiczne. To nie wina tych zwierzat. To ludzie! Ludzie! To kultura osobista wlascicieli psow ( a raczj jej brak) powoduje, ze na sciezce, ktora spacerujemy sa odchody pieska lub czlowieka. Czyz nie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do ~Lupi: Czy nigdy nie podlałeś murka lub drzewka? Mimo, ze masz ludzką świadomość na pewno nie raz Ci sie to zdarzyło. Wiec czego oczekujesz od bezrozumnego zwierzęcia? ~. Do ~Misiakulak: Bezpański pies to pies, który nie ma właściciela. Czyli żadna z moich wypowiedzi nie dotyczyła Ciebie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Droga Joanno, Również uważam, że powinno się karać matki których dzieci kupczą poza wyznaczonym do tego miejscem. Dyskusja tyczy się psów dlatego też staram wypowiadać się na poruszony problem. Inną kwestią jest fakt, że dużo częściej widzę psa w parku załatwiającego takie potrzeby niż dziecko. Droga Ivo, Owszem zdarzyło mi się to kilka lat temu, ale to nie znaczy że zaraz ma być na to przyzwolenie. Wiem, że to było złe i jest karalne i tak samo powinno być z właścicielami psów. Czy naprawdę nie wzrusza cię widok obszczanych chodników i tego żółtego śniegu z którego nawet bałwana nie można ulepić?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oczywiście i wszystkiego trzeba pilnować, chyba straż miejska jest od tego. Srających psow jak i śmiecących ludzi, chyba oczywiste. Chodzi mi ciągle o to żby konkretnie miasto, wyznaczyło czy jest to teren do zabawy dla dzieciaków czy też wybieg dla psów. Jednocześnie żeby nauczyć ludzi kultury potrzeba zapodać chyba konkretne mandaty moze to uświadomi co poniektórych zeby sprzątać po psie jak i po dziecku czy po sobie. Wcale tu nie bronię śmiecacych matek i dzieci. Pani Joanna pisze "dopóki sie nie nauczą". Pytanie jak nauczyć? Musi być konkretne wskazanie przez miasto co można a czego nie i konsekwentne działanie ze strony straży miejskiej. Oczywiste że to człowiek odpowiada a nie pies. Nie trzeba nawet o tym pisac zeby wiedziec. To działa w dwie strony, jeśli matka wysadza dziecko siusiu w parku to przypuszczam że dlatego że widzi jak psy srają gdzie popadnie więc nie czuje się winna, i odwrotnie. Jeden na drugiego sie ogląda.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lupi popadlas w skrajnosc, bez przesady, moze masz fobie a, to sie przeciez leczy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Paranoja nie paranoja, jak to przyjemność spacerować przy trawnikach obsranych? Ostatnio widziałam taki demotywator, zdjecie obsranego trawnika, i podpis: " ide sobie po psich kupach patrzę, a tu trawnik" ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Joanno a jak to jest rozwiązane w szwajcarii? Czy ludzie też maja taką ilość trzymanych piesków w blokach? ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tu jest malo blokow, glownie sa domku i bardzo duzo psow, kotow, Nie ma bezdomnych psiakow, Ludzie wyprowadzaja je rowniez do parkow, na skwery, na smyczy. Nie ma obowiazkow zakladania kagancow wogole. Psie kupki tez mozna znalezc na trawnikach, ale wlasciciele nosza specjalne torby i sprzataja po swoim pupilu... Troche tu jest inna kultura ludzi, inna mentalnosc, Generalnie sprzataja, ale tez bywa roznie. Tylko, ze tu ludzie zyja innym zyciem zupelnie.2010-02-02, 16:22A, psy wyprowadza sie normalnie jak u nas, przed dom, przed blok to nie stanowi dla nikogo problemu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak jest nikomu nie przeszkadza, co za wyrozumiały naród ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dodam, ze w kazdym parku sa specjalne kosze i tam mozna sobie pobrac rekawiczki jednorazowe i torebke papierowa gdy piesek zrobi kupke, i oczywiscie wrzucic to do nastepnego pojemnika specjalnie do tego przystosowanego. ot, i tyle.