Kwaśniewski kandyduje, Roman komentuje

Dyskusja dla wiadomości: Kwaśniewski kandyduje, Roman komentuje.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Coś mi się powaliło we łbie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do także Przedsiębiorcy i już Realisty. Nie dałbym się namówić chociażby z racji wieku, natomiast deklaruję poparcie i pomoc w kampanii, jeśli jakiś młody, kreatywny przedsiebiorca zdecyduje się kandydować.

  • Partię szachów rozgrywają arcymistrzowie jak Karpow i Kasparow, nas czeka chyba wyborczy poker ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Asdfgh gdybyś uwaznie i bez złośliwości przeczytał to co napisałam, to nie miałbyś wątpliwości w postaci kim jestem. Dlaczego jeden człowiek ma być odpowiedzialny za powiat. O czym ty piszesz? Aby dokuczyć? Czy aby pojawił się twój wątpliwy głos? Dziury są wszędzie... a co do nich sie ma D. K. Jeszcze raz powtórze, aby była jasność, wyjechałam z tego miasta i cieszę się z tego. Ale na wybory wrócę, bo mam swoje zdanie i pogląd-opinię na ludzi w tym mieście.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    P1954 z uporem powtarza swoje dyrdymały. A niemal wszyscy ignorują sprawy zasadnicze. Nie ma najmniejszych szans cud, który zamieni Bolesławiec w oazę-raj na pustyni marazmu gospodarczego naszego państwa. Nikt nie jest w stanie tego dokonać! A już na pewno tego cudu nie dokonają ludzie z partii cudotwórców (propagandowych). Skupili się wyłącznie na działaniach medialnych. Sprawny przedsiębiorca Palikot miał zająć się ułatwieniami a raczej zdjęciem bezsensownych pęt prawno-podatkowo-biurokratycznych paraliżujących działalność gospodarczą w Polsce. Obiecali wszystkim wszystko, nie poprawili nigdzie niczego. Nawet nie próbowali zaczynać. Tym bardziej nie ma na to szans lokalnie - powiat najlepszą ilustracja mizerii jaka nas czeka. Wszyscy udają, że wbrew warunkom uniemożliwajacym jakąkolwiek koniunkturę gospodarczą, akurat w Bolesławcu cud może nastąpić. A to niemożliwe - warunki do rozwoju gospodarki, spadku bezrobocia tworzone są w Sejmie i w Senacie a tam zajmują się wszystkim, tylko nie tym. Lokalny samorząd może bardzo niewiele. Każdy z bolesławieckim włącznie. A co najważniejsze - kluczowe, strategiczne decyzje podejmuje Rada Miasta a nie Prezydent. Wszyscy udają że jest inaczej. Wreszcie - obecnie urzędujący o rozwój i popularyzowanie miasta w świecie dbał. Skąd wiadomo, ze inny będzie lepszy? Wyniki powiatu każą wątpić w tego, który już wystartował.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Piękne krasomówstwo. Elokwencja Pana Kwaśniewskiego jest może ponadprzeciętna, ale brakuje mi mocnych uzasadnień. Zaprzeczenia i potwierdzenia w stylu "nie, ponieważ bla bla", bądź "tak, gdyż, bla bla bla", naprawdę są charaktersytyczne dla kwiecistego stylu nauczycielskiego, z którego nic kompletnie nie wynika, poza płytkim teoretyzowaniem na zasadzie "chciałbym". Głosowałem w wyborach na platformę i powiem, że jestem rozczarowany jej rządami: miało być tak pięknie, reformy, szczególnie służby zdrowia i finansów publicznych, i konkretne działania, a wyszło jak zwykle. Stwierdzenie: "Będę chciał dotrzeć do Bolesławian" już mnie nie przekonuje, mało tego, drażni mnie.

  • Szanowny Panie Dariuszu. Jako ,ze został Pan ostatnio namaszczony na szefa Platformy w mieście- chciałbym dowiedzieć się jakie są zamiary w sprawie pomówień i insynuacji oraz " i przykladu płynącego z góry" jakie padły z ust przedstawiciela władz miasta podczas przedostatniej sesji Rady Miasta.Rozumiem ,ze planuje Pan prowadzić kampanie wyborczą -ktora ma być merytoryczna i spokojna, lecz w tym miejscu aż prosi się by zacytować słowa ministra Becka wygloszono 5 maja 1939 roku w sejmie :"My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenną. Tą rzeczą jest honor"No własnie jak to jest z tym honorem bolesławieckiej Platformy?

  • Stary Satyrze - W polskim rządzie honoru już dawno nie ma, jest tylko horror... ... a nam, obywatelom sie ostał ino sznur ;)
    Nie tylko w Bolesławcu...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Honor Platformy Satyrze jest opalony, ogorzały, wymoczony w hazardzie i na tle kalifornijskich palm pluje na dziką Polskę...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowni Państwo, Pozwólcie, że zabiorę głos w tej dyskusji. Jako osoba przyjezdna do Bolesławca jestem zaskoczony tak wielkim nagromadzeniem emocji wokół wyborów prezydenta. Oto kilka uwag które mi się nasunęły: Głosując na prezydenta tak naprawdę nie głosujecie na jednego człowieka a na środowisko. To że każdy z kandydatów jest twarzą jakiegoś środowiska to normalne i wiedzą o tym wszyscy korzystający z demokracji bezpośredniej. Dla mnie dość szybko po przyjeździe stało się jasne że w mieście nie rządzi Piotr Roman a środowisko które reprezentuje. Za urząd odpowiada polityczny sekretarz, za spółki miejskie (czytaj stanowiska) upolityczniony I zastępca (będący jednocześnie przedstawicielem grupy tworzącej koalicje w mieście). Za sport drugi prezydent, który został prezydentem aby zapewnić grupie I zastępcy prezydenta większość ( stołek za poparcie). Wokół miasta powstała grupa ludzi którzy żyją z kasy miasta i kadzą prezydentom. Że nie wspomnę o dziwnych przetargach, sprzedażach gruntów trzy razy taniej odpowiednim ludziom itp. Spółki miejskie przestały być spółkami przynoszącymi zyski, a stały się przechowalnią ludzi którzy kiedyś mogą się przydać (ZEC, MZK i MZGK, Wodociągi itp. ) W spółkach komunalnych nie żądzą ich prezesi i dyrektorzy a I zastępca prezydenta miasta. Trochę to dziwne. Ale widać tak musi być. A wracając do tematu to środowisko Piotra Romana jest środowiskiem dla mnie dość dziwnym. To taki TKM (teraz k... my dla młodszych internautów) w wydaniu gminnym z hasłem przewodnim „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”. Mając do czynienia kilkakrotnie z Panem prezydentem dochodzę do wniosku, że zupełnie nie nadaje on się na prezydenta. Ale to moje zdanie. Wszystkim bolesławianom polecam analizę następujących spostrzeżeń: Inwestycje miejskie ( Międzynarodowe Centrum Ceramiki, Basen im Księdza Popiełuszki). Zasadniczo inwestycje są po to żeby zarobić na nich w czasie późniejszym. Poza wątpliwym prestiżem MCC i drogimi biletami na uświęcony basen to raczej nie przyniosą one dochodu miastu. Ale na pewno przyniosą dochód tym co je budują. Dużo miejsc pracy też nie przyniosą. A zadłużą miasto na lata. PO co było budować takie piękne kino, skoro nie można tam wyświetlić żadnego premierowego filmu? Tymczasem miasto nie ma obwodnicy, urzędnicy miejscy nie radzą sobie z prostymi sprawami, wszędzie jest brudno. Rynek - czyli salon miejski. Nie wiem jak Pan prezydent ale ja zazwyczaj salon mam czysty. Tymczasem rynek to porażka. I chyba każdy nam to powie. U zarania sytuacji na rynku stoi sprzedanie kamieniczek w prywatne ręce. To pokazuje jak krótkowzroczna decyzja (chwilowe wpływy do budżetu) rozwaliła możliwość wpłynięcia na coś co jest wizytówką miasta. Teraz już zawsze tam będzie syf. W każdym normalnym mieście można napić się piwa po godzinie 22. Tylko nie u nas (chyba że pod marketem). Jak więc Pan Prezydent pragnie zatrzymać tu młodych ludzi, którzy nie mają się jak zabawić.

  • Stary Satyrze, postanowiłem odpocząć w niedzielę od Internetu i – jak się domyślałem – złych słów, które w nim znajdę. Bo niedziela. Ale nadszedł poniedziałek, zerknąłem i krótko odpiszę.Przywołanie słynnego przemówienia ministra Becka w kontekście poruszonego wątku „naruszonego honoru Platformy” jest – moim zdaniem – zabiegiem nie tyle efektownym, ile efekciarskim. Ale to tak przy okazji. Wypowiedź Wiesława Ogrodnika – zastępcy obecnego prezydenta – jest moim zdaniem skandaliczna. I mówiłem o tym publicznie. Prawnicy orzekli jednak, że – biorąc pod uwagę brutalizację języka w dzisiejszym języku publicznym – słowa przez niego wypowiedziane (cytuję: „Aczkolwiek z drugiej strony, mówiąc o tej prywacie, przykład idzie z góry. Pewnie nieprzypadkowo jest pan w klubie Platformy Obywatelskiej”) nie dają gwarancji wygrania sprawy sądowej. Cóż, upadek obyczajów, chamstwo zamiast kultury języka i powszechne przyzwolenie na traktowanie języka jako narzędzia agresji a nie komunikacji zrobiły swoje.Cezariusz Rudyk zwrócił uwagę obecnemu prezydentowi, że jego zastępca powinien za te słowa przeprosić. Ale nie doczekaliśmy się przeprosin. I pamiętamy o tym. Jestem przekonany, że przyjdzie z czasem autorowi tych słów za nie zapłacić. Bo ludzie są mądrzy. I pamiętają, że za pensję z-cy prezydenta, na którą się przecież składają, płacąc podatki, powinien się raczej zająć sprawami, które mu pracodawca zlecił. Bo ma pracować, a nie politykować (w godzinach pracy). Im więcej takich zachowań, tym łatwiej będzie nam wygrać wybory. Więc może nie powinienem im tego uświadamiać…Mam nadzieję, że podzielają Państwo moje zdanie. Poziom refleksji Pani Agnieszki i Alfreda nt. honoru jest taki, że idę spać. Jak się położę, to może go dostrzegę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co obecny prezydent robi aby uratować wiele miejsc pracy w "Manufakturze"? Dlaczego nie występuje w sporze między US a pracodawcą po stronie pracodawcy?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Kibic Obecny prezydent od rana do nocy myśli tylko o jednym jak się przepchać na następną kadencję. To jest jego największy wysiłek dla miasta.

  • Bartku .prawda jest taka,ze ktoremus «krasomowcy«trzeba jednak zawierzyc,,,, ze sie zawiedlismy na PO . na PIS . na lewicy, na demokracji........coz ma znaczyc..Myslisz,ze jak wybierzemy nowego prezydenta to w miescie stanie sie cud? to odzyskamy wiare w ludzi rzadzacych i partie? Troche sceptycyzmu i dystansu do owych wyborow trzeba miec.Naiwnoscia tez byloby myslec, ze jedna osoba jest cokolwiek w stanie zmienic.Warto jednak zwrocic uwage by kandydat byl osoba charyzmatyczna,przedsiebiorcza,kreatywna ,Oczywiscie dobrze byloby znac jego zaplecze polityczne, tzw przyjaciol, osiagniecia..........Jezeli dotad byl osoba malobarwna.niewidoczna ,trudno bedzie pozniej oczekiwac by nagle stal sie przywodca.prowadzacym do wlasciwego celu

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    [...]