Ciekawa kreacja panie Miasto Przemysławie;)
Komuny Paryskiej
-
-
Miasto ma swego Przemysława, Adama oraz wielu innych. Miasto się nie kreuje, miasto musi żyć życiem swoich mieszkańców. Z faktami i historią się nie polemizuje.
-
P1954 nie podpisuj się "miasto" i nie wypowiadaj w jego imieniu ponieważ nie wszyscy mieszkańcy mają takie poglądy jak ty. Nie wszyscy także chcą tego samego. Twoje poglądy nie są chyba także tak ogromną większością aby twoje zdanie = miasto.
-
Mieszkańcu i nie wszyscy mieszkańcy podzielają Twoją opinię :)
Choć Miasta też, ale w tym przypadku to tylko nazwa własna Pana P. A niech mu tam będzie. Tolerancji trochu :). -
Miasto jeżeli to jest prawda co napisałeś to robi się ciekawie; według GUS w latach 2003-2006 cena metra kwadratowego wyniosła ok.2500 czyli 220000: 2500= 88 m. Kw - tyle na wolnym rynku było można kupić powierzchni!
-
Miasto widać chce robić z ludzi męczenników, tymczasem opuszczam swoje mieszkanie, będę spał w lesie a w ramach tejże rekreacji, zaprzestanę płacenia czynszu! P. S - od tych wpisów Miasta to nic, tylko Urząd Skarbowy pojawi się u niektórych obywateli :D.
-
Miasto ta Kamienica to są kwoty milionowe że o gruncie nie wspomnę. Ciekaw jestem który rzeczoznawca wystawił tak niską cenę - jeżeli to jest prawda to jakaś kpina z mieszkańców Komuny, Bolesławca, Polski.
-
Robi się ciekawie, Niemim, zważywszy, że na wolnym rynku nieruchomości w tych latach 2500 kosztował m kw. U deweloopera w nowo postawionym budynku mieszkalnym we Wrocławiu.
-
Niemimie. Skoro nikt nie chciał dać więcej niż B. N. To w czym problem. Jak wołam za coś co chcę sprzedać jakąś sumę to wygrywa ten który da najwięcej. Ciekawe jak wyliczyłeś, że to są miliony. Każdy towar jest wart, tyle ile chcą za niego zapłacić. Oczywiście oprócz sklepów.
-
Koniku polny to co napisałeś ma zastosowanie do gwoździ, marchewki i opon. Mówimy o kamienicy która powina być wyceniona przez rzeczoznawce i poddana proceduże PRZETARGU! To jest majątek trwały, nieruchomość.
-
Koniku polny problem w tym że nieruchomosci poddaje się sprzedaży w PRZETARGU.
-
Niemimie - masz racje - teraz są to milionowe sumy i to cie boli :) ale ile milionów twój znienawidzony mim w nią zainwestował - pomyślałeś ??? de facto kupił działke z budynkiem do rozbiórki - widziałeś zapewne zakres robót - skoro mieszkasz obok. W swojej wyobraźni potrafisz je wycenić prawda ? A co do cen to właśnie takie były w okolicy roku 2000. Miasto sprzedawało wtedy również kamienice w podobnych cenach, a co do wyceny to była, tylko przy wycenie uwzględnia się zużycie techniczne budynku - a nie jego wartość po odbudowaniu. Czysta działka była by droższa - z 2 powodów - większa dowolność zabudowy i brak kosztów rozbiórki lub bardzo kosztownej renowacji. Działka ma może ze 12 arów - a 50 arowa działka w chwili obecnej na jeleniogórskiej - w sumie na hotel lepiej położonej wyceniona jest przez miasto na 450 tys, konkluzja - przepłacił ??? Wariat chyba - albo artysta doceniający piękno starych budynków. Dziwny ten mim wydał kupe kasy na to żeby mieć najlepiej odnowiony budynek w całym mieście, utrzymany w stylu i zachowany na wieki. Pokaż mi drugi budynek na twojej ulicy z którego stanu i wyglądu jesteś dumny ???czyli co - zły ten mim - czy dobry ?? czy może wolisz widzieć rozlatujący się budynek niż czyjś sukces ??
-
Szary wilku co ty pieprzysz! Kamieniczki przy ul Zgorzeleckiej osiągały na otwartym przetargu ceny 1 do 1, 5 mln zł i też były gruntownie remontowane. A za 220000 zł to se mim hummera mógł kupić (używanego). Czemu nie było przetargu?
-
No i ta konkretna nieruchomość została sprzedana w przetargu kopertowym, w którym największą cenę zaproponował Mim, więc nie wiem czego się jeszcze szanowny Niemim czepia... Jak masz jakieś dowody na przekręty przy tym przetargu to je opublikuj (polecam wikileaks), a jeśli nie masz to łaskawie przestań mącić i uprawiać czarny PR. Ja wiem, że przykład idzie z góry, a politycy lubują się w "wiem, ale nie powiem", ale nie potrzeba specjalnej umysłowej gimnastyki (pantomimy? ), żeby zauważyć, że są to zachowania cokolwiek dziecinne. Niemimie, już po ksywce widać, że Mimowy sukces jest Ci solą w oku - Marceu Cię do szkoły nie przyjął, że zostałeś Niemimem i teraz zazdrościsz? Wracając do sprawy. Od postawy życiowej małomiasteczkowych myślicieli co to "jedną książkę rocznie, a i to nie zawsze" bije podręcznikowa kononowiczowszyzna - żeby nie było niczego. Restauracja nie (bo co się będzie burżuj bogacił), koncerty nie (bo głośno), elektrownia atomowa nie (atomy jak wiadomo zjadają dzieci), przekaźnik radiowy nie (bo kury przestaną nieść), autostrada nie (bo pod jednym krzakiem komar ma gniazdo). A jak jeden z drugim nie daj boże wyskoczy przed szereg i zarobi więcej niż socjalne minimum - wyrównać, naprostować, urawniłówka. Bo wiadomo, że jak bogaty, to napewno ukradł i pewnie pijany, bo każdy pijak to złodziej. I jeszcze śmie nie spędzać dni całych przy megahicie tygodnia na tefauenie, tylko książki czyta i kulturę robi, bezczelny, skaranie boskie, ta dzisiejsza młodzież, panie Heńku za moich czasów to tego nie było... Walczący o ciszę i spokój w centrum miasta - m.in. dzięki Waszym staraniom BnB wyjechał nad Kwisę (tak, tak - pozwaliście klub festiwalowy do sądu i teraz nikt Bluesa nie chce, po co sobie problemy robić), megawaty oświetlenia na Rynku oglądają głównie gołębie (bo po 22 na Rynku nie można głośniej kaszlnąć, żeby nie zostać pozwanym), a wieczorno-nocna oferta rozrywkowa dla turystów ogranicza się do pizzeri na Petrochemii. Miasto z ogromnym potencjałem zamieniacie (przy populistycznej aprobacie PRezydenta) w nudną sypialnię, żeby nie powiedzieć umieralnię (bo młodzież ucieka, ostatni gasi światło). Przeszkadza Wam wszystko - BnB jest za głośny, Concordia zaraz się zawali, glina dla Glinoludów składa się głównie z wąglika i eboli, Paryska śmie robić koncerty i dyskoteki w sobotnie wieczory zamiast w środę o 13. Jeśli tylko ktoś nie chce wskoczyć w szablon, zaraz dostaje serie próśb, gróźb, petycji i pozwów. Gratuluję!
-
mógłbym ci łatwo udowodnić że nie p..... , tylko co to zmieni :), powiem ci tak nie masz pojęcia o czym mówisz. 3,5 miliona użytkowania wieczystego kosztowała prawie 1ha działka na zgorzeleckiej i poszła na II przetargu - czyli defacto 750 tys w gotówce plus 3 procent rocznie. i to było w 2006 roku a ty twierdzisz że w 2002 ktoś za kamienice do remontu na zgorzeleckiej zapłacił ponad milion ???? zera ci się pomyliły - albo ktoś cie celowo wprowadza w błąd. Pamiętam te przetargi i rzadko wywoławcza była powyżej 100 tys. A cena finalna niewiele wyższa. Ale szukaj dalej :)