Urzędnicza rozrzutność przy plakatach

Dyskusja dla wiadomości: Urzędnicza rozrzutność przy plakatach.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hamster, dawaj imie i nazwisko! Lud pragnie walczyc z anonimowoscia i rzucaniem miesa na lewo i prawo!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W takim razie zapytanie wyszło: 2009-08-03. Jak sam wspomniałeś - poprzednie zostało unieważnione ze względu na zbyt wysoką cenę - nie wiedzieć czemu skoro było złożone poprawnie. Wychodzi drugi raz - zgłasza się jedna firma i daje niższą cenę. Nie wyciągam wniosków, bo wnioski już dawno wyciągnęły się same. Dlaczego w takim razie oceniacie teraz działania Urzędu i Pani Chojnackiej skoro Urząd (instytucja publiczna) postąpiła według "widzi mi się" i odwołała zamówienie pierwsze, o którym wspominałeś. @anonimowy. Przepraszam - już zakładam konto.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przeczytałem większość postów i postanowiłem także wypowiedzieć się w tym temacie. Fakt faktem taka kwota za taką ilość materiałów reklamowych + projekt to niezłe przegięcie! Wiem ile pracy potrzeba aby wykonać projekt na dobrym poziomie, więc uważam, że propozycja Pana M. To szokujące naciąganie, na które zresztą jest przyzwolenie ze strony wspomnianego urzędu. Gdzie jest umiar Panie M. Rozumię, że chce Pan zarobić, ale żeby aż tyle! To taka nasza polska rzeczywitość!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hamster, jesteśmy zgodni, ale podziali nas opinia na temat "Gazjeta B-c". Uważam, iż dobrze się stało, że wydawca jest z Bolesławca.

  • Ja też nie mam nic przeciwko temu. To i tak propaganda i tak, którą uprawiają urzędy za pieniądze podatników, więc lepiej, żeby zarobił ktoś od nas - "swój".@zbulwersowany: Nie chcesz wiedzieć ile bierze się w Polsce za projekty. Jeśli chcesz to poczytaj np. o stronie www.prezydent.pl i jakie tam zrobili przekręty za Twoje, mojego, Pana i Pani pieniądze...Mnie nic nie zdziwi już w Polsce - a Pan Matoryn równie dobrze może sprzedać swoje zdjęcia do publikacji za 5000 złotych - ma takie prawo. Lepiej, żeby to zrobił on z masą zdjęć wysokiej jakości z tych imprez niż firma z Gliwic, które zrobi to bez użycia fot itp. To moje zdanie.

  • Hamster, nie wspominałem nigdzie, że ktoś coś unieważniał. Co chwilę zmyślasz jakieś historie, a ja muszę je prostować. Jesteś niepoważnym dyskutantem, nie mam ochoty na taką dyskusję.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Najbardziej poszkodowanym w tej sytuacje jest P. Matoryn ni nie jego wina iż urząd wybrał jego zlecenie. :) Po drugie to chyba dobrze też przy okazji iż zlecenia dostała firma lokalna, gdzie zostawi podatki a nie z śląska. Wydaje mi się iż jest to szukanie dziury w całym. Najlepiej poczekać i zobaczyć pracę wykonawcy. Po owocach poznamy.

  • Nie zgodzę się z Panem Piłkarzu. Nikt tu nie zarzuca niczego firmie Proart (nie odpowiadam oczywiście za anonimowe opinie pod materiałem). To zachowanie urzędników było dziwaczne w tej kwestii. Zamiast stanąć murem za swoim wyborem, a co za tym idzie za firmą, która wykonała ich zlecenie, zaczęli od strategicznego milczenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Każdy rozsądny w mieście wie iż zostały już dawno połączone role polityczne i dziennikarskie, to jest oczywiście nieporozumieniem. Przez chwile przez to przechodził Bernard, dopóki nie dojrzał w jakiś sposób to swojej roli. Albo się jest dziennikarzem, albo... pracuje się na rzecz pewnej grupy. Niezależnie co zrobią ludzie przy władzy będzie be. :) tylko tak naprawdę szkoda tego miasta i ludzi, aby to jak najmniej się na nich odbiło.

  • Piłkarzu, to już wiem dla kogo Ty piłkę kopiesz :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do bramki :).

  • I wiemy czyjej :).

  • Pani Grażyno. A czy to ważne kto do czyjej kopie? Czy to aż tak ważne jest?

  • Jak wam ktoś 2 lata temu mówił , ze Wydział promocji Urzędu Miasta należy rozpędzić na 4 strony świata -toście się głupio pod nosem podśmiechiwali.i nie widzieliście nic złego w spinkach dla radnych i materiałach reklamowych o jakości którą wzgardziłaby nawet prowincjonalna agencja towarzyskaJak 3 tygodnie temu , padł wyraźny sygnał że przetargami miejskimi należy się zainteresować-to tez odezwało się święte oburzenie jakoby uprawiano prywatą w trosce o własny interes.I jakie macie teraz miny? :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja dalej nic zlego nie widze w spinkach radnych. Moga byc z PO, SLD, PISU, PZPR, itd, nie widze potrzeby upolityczniana spinek, ani przetargow. Teorie spiskowe, tak bardzo chetnie i z zapalem potepiane, wracaja w innej postaci.