Ale ja to wiem. Pomyśl, jeśli chcesz być bogaty a nikt nie rzuca Ci kłód pod nogi to masz szansę stać się bogatym. Ktoś chciał tu na forum założyć jakiś interes i stwierdził, że potrzebuje 40000 zł + lokal z niskim czynszem i na pewno dałby radę. Może by kogoś zatrudnił? :-))) A tak jak sobie pewnie policzył ile obecnie ma, ile po wszelkich potraceniach zarabia i ile musiałby zainwestować + 22% vat-u, zezwolenia, koncesje, odbiory to siedzi bezczynnie i czeka z zaciśniętymi zębami. 40000 zł to jednak nie mało ;-))).Im większy gorset podatkowy tym mniejsza aktywność gospodarcza społeczeństwa. Każdy ekonomista (nawet lewicowy) to przyzna :-).2010-06-07, 21:11Teraz mi przyszło do głowy, że nawet w demokracji, tak jak jest na Mauri, społeczeństwo jest niezwykle aktywne gospodarczo. Dzięki niskim podatkom i niezwykle elastycznemu systemowi bankowemu. Podobnie jest w Indiach. Niestety, przywoływany tu Marks, napisał kiedyś, że każda demokracja zmierza do socjalizmu :-((((.
Władza ludu
-
-
To jak to jest z ta demokracją wg. Ciebie Lotusie. Niby jest be(26. 05. 2010), ale na Mauritiusie cacy. To kiedy na twojej wyspie szlag trafi demokrację?
-
To nie o to chodzi. Demokracja zawsze jest be :-))), tylko że niewielkie zamknięte (górami czy wielką wodą) społeczeństwa szybciej do tego wniosku dochodzą :-)). W mniej licznym społeczeństwie ludzie doskonale wiedzą kto jest uczciwy, zdolny, pracowity a kto nie. Zobacz na wielu wójtów naszych wsi, którzy od kilkunastu już lat w każdych wyborach przechodzą w pierwszej turze nie mając praktycznie kontrkandydatów. Na Mauri jest podobnie. Gdyby dochodziło tu do takich rzeczy jak w Polsce to byłby najmniej wojskowy zamach stanu ;-))).Poczytaj o premierze i prezydencie Mauri, od ilu lat rządzą Mauri jakimi są ludźmi i jakim cieszą się szacunkiem. Nikt z nich nie rządzi przez anonimowych urzędników. Tu jest kilkanaście "ministerstw", które składają się z kilku (!) lub kilkunastu (!) osób. Tu każdy może umówić się na wizytę i zostać przyjętym przez... ministra i pogadać z nim jak człowiek z człowiekiem. Prawa własnościowe, bankowe, podatkowe są jasne i precyzyjne dzięki czemu nie dochodzi do konfliktów pomiędzy władzą a ludem. Nie zdziwię się, jak pewnego dnia, Premiera tej wyspy ogłosimy Królem czy Księciem i wreszcie będzie można niczym się nie przejmować ;-))).W końcu Navin Ramgoolam jest synem Seewoosagura Ramgoolama, zwanego "ojcem narodu", premiera Mauri w latach 1961-1982. To już prawie dynastia ;-))).
-
Lotosie - co do kilkunastu ministerstw, a cóż może być w kraju o milionowej liczbie ludności? Co do szacunku prezydentów, zwłaszcza powinnaś z łezką w oku wspominać pana Mugabe:DA na koniec dodam, iż jedno przeczy twojej teorii, jeśli weźmiemy Bolesławiec za taką małą społeczność, to okazuje się, iż tutaj wręcz nikt z nikim nigdzie w żadnej konsteleacji.......a wolt i nagłych zwrotów akci doświadcza się co tydzień:D
-
Odpowiadam Adamie:Bolesławiec dzielą Ci na górze i socjalizm w działaniu tych na dole.Dla pozytywnego przykładu, spójrz na Gminę Osiecznica :-).Kraj o milionowej liczbie ludności? W samej Warszawie jest 700 (!) radnych,Liczba urzędników Pani Prezydent Warszawy zwiększyła się w 2009 roku o 300 osób, jak myślisz ilu ich jest w przeciętnym polskim mieście?Bo na Mauri są 10, 20-tysięczne miasteczka gdzie nie ma ani jednego urzędnika (!) :-)))).Jedyna władza to... dwuosobowy posterunek policji :-)))).Co do Mugabe to rozumiem, że to kiepski żart ;-))).