;-(2010-06-04, 11:46Frapujące...wypowiedzi...
Władza ludu
-
-
Lotusie nie przesadzaj z tym socjalistycznym wychowaniem mężczyzn. 20 lat minęło jak skończyliśmy z takim wychowaniem, a efekty dzisiejszej demokracji i wychowania w nowym duchu wyłażą nam bokiem. O mnie jeszcze można by powiedzieć, że w tamtej epoce się wychowałem (tak jak P1954) i wieku 57 lat nie czuję w sobie ducha socjalizmu chociaż z przekonania jestem lewoskrętny, ale nie lewicowy. Przez 20 lat wychowywano nowe pokolenie, które wie tylko tyle, że kiedyś było źle. Ale czego można oczekiwać od społeczeństwa, szczególnie młodego skoro na początku lat 90 wmawiano, że teraz będzie demokracja i wolność. Demokracja jako rządy większości (patrz wypowiedź Starego Górala) w tym kraju się nie sprawdza. Kto w demokracji naprawdę ma władzę.? Ci ze styropianu, którzy podobno dali ludowi demokrację, a sami są monarchami? Ilu z tych styropianowych dostało w łeb? Wychowanie to jedno, a co w głowie to drugie. Jest takie powiedzenie "Jak ktoś się h... urodził to kanarkiem nie umrze" bez względu na indoktrynację.A "Popularne " to były ekstra papierosy Onufry. Nawet był w nich tytoń.
-
Koniku, nic bardziej mylnego! Obecny system edukacji jest równie socjalistyczny jak ten sprzed 20 lat. Z Twoim powyższym postem w pełni się zgadzam, oprócz dwóch pierwszych zdań :-). Teraz młodzi mężczyźni to istna katastrofa :-/
-
Obecny system jest przede wszystkim nijaki. Kiedyś kazano (a raczej pozwalano) nam myśleć.
-
Wiesz co koniku, przede wszystkim poprzez narzucaną ideologię kreowano w młodym pokoleniu bunt i sprzeciw. Obecna propaganda tworzy miraż krainy powszechnej szczęśliwości wśród wyzwolonych feministek i metrosexualnych ciot. Ja nie mogę się z tym zgodzić :-))).
-
To wyciety fragment z wypowiedzi niejakiej/go Noir Lotus: "Prowadzę dom, gotuję, niekiedy sprzątam, pomagam w interesach i umilam czas swojemu Partnerowi. " Ło la Boga, byc "garkotłukiem" vel kokoszą to przeciez nic zdrożnego, bywa. Zły los wali na oślep swymi razami po ludziach i tak się niemal każdemu życiu przytrafic sie może; świństwem byłoby natrząsać się, ale jesli ktos swój taki stan gloryfikuje pod niebiosa i sam natrzasą sie z innych, którym udalo sie nie skolidowac z nędzą istnienia, to mamy już wykwit koltuństwa i to w dodatku plebejskiej prowiniencji, casus Noir Lotus zdecydowanie zakrawa o jakąś patologię(dysfunkcje osobowości), moze nawet ociera się o zjawiska wytwórcze psychotyczne...
-
Co za przerost formy nad treścią, słowem klasyczny przykład intelektualnego idioty :-))))).Napisz coś jeszcze ;-))).
-
He he. Faceci dziwnie reagują, kiedy kobieta poza zasięgiem :).
-
O proszę i toto samo do siebie posty ze stwierdzeniami na swój temat wysyła... psychoza, jak nic i to ostra!
-
Pisz, pisz jak najwięcej :-))). Może minie melancholia ;-))). Chamie, to może być nieszczęśliwa i zazdrosna kobieta, musimy jej wybaczyć :-).
-
Że nieszczęśliwcze "toto" na pewno :) A życie takie piękne! Całuję w dłoń, Mme.
-
Lotosie - masz mylne wrażenie, po pierwsze rozumiem,że Twój partner dba o swój wygląd prawda? Dlaczego go zatem nie nazwiesz metroseksualną ciotą? Ty zapominasz,że wedle najnowszych badań spora część Polaków myje twarz raz na dwa dni a inna część nawet nie posiada dezodorantu,by nie śmierdzieć. A ten twój szalejący metroseksualizm w moim odczuciu jest pomyłką. Co do edukacji a raczej koedukacji. Oczywiście łatwo ci pleść takie andromy, bo przecież nigdy nie nastapi zmiana i rozdział płciowy w szkołach. Tak więc nazwijmy to mirażem, lub idee fixe. Z resztą, co tu dużo mówić, badania naukowe nawet nie potwierdzają słuszności twoich poglądów.
-
Chwilka, jesli ów mityczny Partner Lotusa jest zaawansowany w latach, bo jest starszy od Lotusa, a Lotus już jest-delikatnie mówiac- dobrze dojrzałym owocem, to raz; a dwa jesli ów partner Lotusa zmuszony jest przysposobic sobie utrzymanke, to znaczy, ze nie jest on spręzystym i atrakcyjnym, fizycznieI i umysłowo, mężczyzną, na którego kobieta "w ciemno poleci", czyli po dwa: jest starym i zdzidzialym zgredem; i teraz reasumując: Lotus takie "cóś" stawia- w opozycji do metroseksualnych mężczyzn- jako ideał meskośc, tych pierwszych nazywając "ciotami", to ja już nie wiem, o co tej kobicinie chodzi, moze o ktoś wie, kto wyjasni dlaczego zdaniem Lotusa stary, sflaczały pierdziel jest atrakcyjnieszy od wymuskanego i wysportowanego gostka, bo zapewne sam Lotus tego nie wie!
-
Adamie, dziękuję za merytoryczną odpowiedź. Na forum coraz więcej sfrustrowanych idiotek , które atakują za wszytko, mnie za Mauritius i Partnera a Joannę np. za zbyt mały (ich zdaniem) biust. Chyba sobie odpuszczę :-/Tak, masz rację, mój Partner dba o wygląd. Jednak nie twierdzi, że woda po goleniu go szczypie ;-))) więc nie koniecznie od razu musi mieć delikatny balsam :-))). Aby było Ci łatwiej posłużę się fajną definicją:"Terminem metroseksualista po raz pierwszy posłużył się felietonista Mark Simpson, opisując stereotyp zakochanego w sobie mężczyzny, mieszkańca wielkiego miasta, konsumenta idealnego z punktu widzenia koncernów kosmetycznych czy odzieżowych. Mężczyzna metroseksualny w powszechnym rozumieniu to taki, który używa tylko markowych kosmetyków, często korzysta z usług kosmetyczki, stosuje manicure, żeluje włosy, odwiedza solarium, doskonale zna się na modzie, oraz regularnie usuwa owłosienie ze swojego ciała, ponieważ uważa je za zbędne. Antagonistyczny wobec metroseksualisty jest stereotyp macho."Mi tylko o to chodzi, rozumiesz? :-))).Co do braku koedukacji to musisz wiedzieć, że przez 99% rozwoju cywilizacji była ona normą. Współczesnemu człowiekowi, takiemu jak Ty, wydaje się, że wszystko co jest na świecie stworzyło jego pokolenie i że tylko ten kierunek jest słuszny i właściwy :-))).Tak to już jest :-).
-
Lotosie to ciekawy cytat, który mówi zwłaszcza o "powszechnym rozumieniu". Tymczasem zobacz jak mylne jest to w odbiorze, albowiem łączy też w sobie ludzie zarówno dbających o siebie, jak trzęsące się o siebie jednostki ustwicznie sfrustrowane choćby jednym pryszczykiem. Ja osobiście uważam,że to powszechne rozumienie wynika też z faktu, iż zwyczajowo jadąc komunikacją miejską czuję nosem to prawdziwe, śmierdzące społeczeństwo. Dlatego myślę, że zgodzić mogę się z Tobą w przypadku mężczyzny, który dba o siebie obsesyjnie i jest narcystyczny. Natomiast zazwyczaj są to jednostki zupełnie pochłonięte światem konsumpcji. Co do idiotek - nie mnie się wypowiadać, bo raz,że twój biust widziałem a dwa Joanna to przewaga formy nad treścią, podejrzewam,iż nawet w łózku.