to nie sprawa co twierdza oni tylko co mowi historiaPolska to nie Francjatak mowi historia
Feministka Maria de Matias
Dyskusja dla wiadomości: Feministka Maria de Mattias.
-
-
Absolutnie zgadzam sie z Toba.2010-05-19, 08:22Mialo byc "--", a nie "B-c".
-
z kim?
-
Pani Grażyna obraziła uczucia polityczno-religijne paru obłudników. Ja akurat chodzę do kościoła w Bolesławcu i za każdym razem przed wyborami dowiaduję się na mszy na kogo zagłosować. Śmiech mnie ogarnia, jak czytam te "oburzone"osóbki.
-
Po raz drugi zgadzam się z panią, pani Grażyno.
-
~Ze mszy. 87. X. X. 108. 2010-05-19, 09: 35. Pani Grażyna obraziła uczucia polityczno-religijne paru obłudników. Ja akurat chodzę do kościoła w Bolesławcu i za każdym razem przed wyborami dowiaduję się na mszy na kogo zagłosować. Śmiech mnie ogarnia, jak czytam te "oburzone"osóbki. W KTÓRYM TO KOŚCIELE MÓWIĄ NA KOGO GŁOSOWAĆ?
-
Właśnie. I co to ma wspólnego z tematem dyskusji.
-
Jest to opis autorki niezrealizowanej życiowo, bo cóż to kogo obchodzi zdanie jakiejś pani grażynki niech se otworzy bloga i wylewa żale na kościół, chłopów itp. Kościół ma swoje problemy, rząd swoje jak każda dziedzina w tym kraju i żadna rewelka z tego nie wynika. Feministki, ekooszołomy, zatwardziałe mochery to wszystko mieści się w jednym worze, z resztą dziurawym. Według pani to nie można chodzić do kościoła bo mocher, chłop to pijak lejący babe, prezydent Roman to tak naprawdę kardynał bo do kościoła chodzi, a pani Grażynka to czego jest patronką... właśnie nikogo i tu chyba jest problem. Nie wiem czy patronką ma być święta, czy Cejrowski, może Giertych lub pani Grażynka ale tą papką nic się nie wnosi ciekawego. Za dużo razy sexmisji pani ogląda, choć wiadomo jak ona się kończy. W kościele pieprzą swoje, a za kościołem co innego tak jak obecnie w PO na wizji wszystko gra a w kuluarach łacha drą z Bronka za gafy. Amen i niech Bóg cię błogosławi o pokrzywdzona niewiasto.
-
Ja mam tylko jedno do powiedzenia. Wolno wam obrażąć katolików, opluwać ich wiarę, ale nie daj Boże któryś z wierzących się odezwie, może nawet w nerwach powie coś ostrzej, to już jest uważany za oszołoma i mochera. To jest ta wasza równość, sprawiedliwość i demokracja razem wzięta. Jednym wolno wszystko - drugim nic. A Pani, Pani Grazyno jesl mi po prostu żal.
-
Ta Maria M. Jesli jest patronką to tej części mieszkańcow co pochodzą z b. Jugosławii stamtąd przybyły bowiem pomysłodawczynie zakonne, których kontynuatorki praktycznie rządzą dziś w mieście i wodzą na smyczy miejskie władze. Moją patronką ona na pewno nie jest i basta.
-
Po co tyle hałasu, wyzwisk, złoślwości? Kościół był jest i będzie, bo tak powiedziaL Jezys Chrystu, a tylko On jest absolutną Prawdą, Drogą i Zyciem i On jest naszym Pnaem i Bogiem na wieki! Pani Grażycie życzę wiary, nadziei i MIŁOŚCI!
-
Ach ta Grazynka! Znowu kij w morowisko. Mądra kobieta napisała o innej mądrej kobiecie ( a że takie często nazywane są, moim zdaniem mylnie, feministkami... ), bystra obserwatorka napisała o tym, co każdy widzi... tajemnicą Poliszynela, że władza kościelna i świecka zawsze chodziły w parze... o co tyle szumu? A tym bardziej skąd przekonanie, ze obrażać autorkę felietonu można?
-
To startujcie w wyborach i wytępcie tą władzę kościelną a nie pierdzicie przed monitorem. Do kogo żale to już nie wiecie ale wy tacy biedni, tacy osaczeni przez kościół, torturowani codzienną litanią, drogą krzyżową na kolanach, zawłaszczają wasze pensję bogaci w spódnicach, ale wy się boicie i oddajecie na ofiare. A jak przyjdzie ksiądz po kolędzie to stoją z całą rodzinką, modlą się gorliwie uśmiechając się do księdza wręczają kopertę. I właśnie tacy jesteście cwaniaki przed monitorem, bo jak nie to proszę mi opisać jaką to wielką krzywdę wam kościól zrobił, to odliczę 1% na was. Sam nie łażę do kościoła bo mało tam tego co powinno być, nie przyjmuję kolędy, ale nie przeszkadza mi jak ktoś to praktykuje. Jest wolność, możemy decydować o swoim życiu i o tym co robimy. Dlatego tak jest bo widocznie nie dane wam było żyć tak jak chcielibyście i dlatego wylewaćie pomyje na innych jak zawistnicy.
-
Pani grażyno! Cały pani felieton to wielka pochwała wielkiej kobiety kościoła! Dlatego właśnie należy hucznie, i z wielką atencją (w kościele ) świętować czas wielkiej marii.
-
Internet dał nam ogromną swobodę wypowiedzi. Dlatego dziś możemy czytać "felietony" pseudo dziennikarki o miernych umiejętnościach, chcącej zaistnieć choćby na chwilę pod szumnym hasłem tolerancji i feminizmu. Brak jakiejkolwiek spojności w wyrażaniu opinii, przytaczanie stwierdzeń nie popartych żadnymi argumentami, tekst o wszystkim i o niczym - jaki Pan taki kram.