Wierzacy tez placa podatki.
Feministka Maria de Matias
Dyskusja dla wiadomości: Feministka Maria de Mattias.
-
-
Wstęp - pierwsze 12 linijek- bardzo dobre.Rozwinięcie,mętne i lekko naciągane, argumentacja pokrętna.Zakończenia- brak
-
Pani Grażyno, gdyby ojciec Pani dziecka popełnił podobny artykuł o świętym islamu w swoim kraju, już by mu łapki obcięli. A my... po prostu wybaczamy Pani i modlimy się za Panią gorąco... Pozdrawiam :-).
-
Spokojnie, islam coraz bliżej nas, to już ostatnie chwile na takie podskoki ;-).
-
Rzadko zdarza mi się czytać felietetony ale po przeczytaniu tego raczej nie zamierzam zmieniać zwyczaju. "Kościół Katolicki w Polsce symbolicznie podbija kolejne miasteczka. " Czy jest ktoś kto mógłby choć zgrubnie wskazać co właściwie autorka ma na myśli? Sądząc z bezradnej rozpaczy takie podbijanie przynosi jakieś szkody. Jakie szkody? Symboliczne? Ustanowienie świętej patronki to podobno "prostacka zagrywka polityczna". Dlaczego prostacka, skąd wiadomo że polityczna? Próżno szukać w felietonie uzasadnienia tez postawionych we wstępie, próżno szukać odpowiedzi na powyższe pytania. Bo felieton jest zupełnie o czym innym niż sugerowałby wstęp. Za to ostatnie zdanie z felietonu nawiązuje do tonacji wstępu: że "Kościoł w Polsce, coraz bardziej wyzuty z życia i usychający z potrzeby władzy". I znow trudno szukać jakiegokolwiek uzasadnienia do tak kategorycznie postawionej tezy. "Dlaczego powinniśmy kochać i szanować Słowackiego? Bo Słowacki wielkim poetą był". Gombrowiczowski Bladaczka choć takie uzasadnienie podał. Dlaczego w felietonie nie ma żadnego uzasadnienia do stawianych tez? Może po prostu brak argumentów do uzasadnienia tej tezy? Może jest to wyłącznie okazja do okazania czystej - irracjonalnej niechęci? Nie zwróciłbym na to zupełnie uwagi, gdyby nie fakt, że taka postawa staje się coraz częstsza. Przykład? "człowiek bez twarzy zrobił użytek z tragedii pod Smoleńskiem". Od półtora miesiąca tzw elitki wmawiają to prostym ludziom. A jakiż to rzekomo użytek niby zrobił? Nie słyszałem choćby jeden raz by ten "człowiek bez twarzy" zrobił użytek z tragedii. Natomiast jego przeciwnicy od lewa do prawa robią to nieustannie. "Po trupach do celu" - chamsko i brutalnie. I to dokładnie tak samo jak w tym wstępie i zakończeniu: żadnej argumentacji, żadnych faktów - czyste gołosłwie. Jak powiedziałby Melchior Wańkowicz - czyste chciejstwo.
-
No racja Lotos, czuć to nawet tu. Nawet nie ma co dyskutować z ludźmi którzy żyją w czasach poskromionej energii atomowej, a z mentalnością XII wiecznego wojownika. 800 lat temu dysponowali łukami, dziś potrafią odpalić w sercu miasta plecak z brudami atomowymi. Tak to bywa, jak się przywiezie pamiątkę z północnej Afryki... Mimo to modlimy sie gorąco...2010-05-18, 22:12Grazia, tak czujemy się my chrześcijanie, bolesławianie po twoim "felie... co? ", jak Ty po przeczytaniu mojego posta. Ce la vie...
-
Janie, moge nie lubic Grazyny za Jej poglady i swiatopoglad, za to, ze obraza Kosciol i ludzi wierzacych, ale Ty zachowales sie jak ostatni cham. Obraziles Grazyne i nas czytajacych. Zapewnienia o goracej modlitwie odczytuje jako niesmaczny zart. Moglbys sie modlic, gdybys wczesniej poprosil Grazyne, aby Ci wybaczyla to chamstwo.
-
Nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe... To tylko żniwo, działania wbrew tej dewizie tyldo "~"... Trudno.
-
A Ty wlasnie tak zrobiles, bedac przekonany ze jestes chrzescijaninem. Jesli tak postepujesz nie jestes nawet pseudo-chrzescijaninem. Jesli tak postepujesz, to dobrze zrobisz jesli zamiast modlitwy przeczytasz np: NIE Urbana. Bedziesz wiedzial wtedy jak nie nalezy postepowac i pisac.
-
Dobrze wiem co robię... dziś to gniew, którego nie był pozbawiony nawet Jezus Chrystus, sprawiając baty handlującym w domu Pana... Wyspowiadm się i będę żałował... ale potrzebuję na to czasu po takiej ranie jaką zadała nam Grażyna...
-
Jan napisał: "Tak to bywa, jak się przywiezie pamiątkę z północnej Afryki... Mimo to modlimy sie gorąco"Oto dowód na prawdziwość tezy ,że wielu polskich chrześcijan z mlekiem matki wchłania rasizm lub antysemityzm ( wg potrzeb) i nacjonalizm .
-
Czyli poszedles na latwizne, ktora z przekazem ewangelicznym nie ma nic wspolnego. Jesli trafisz na ksiedza z powolania to z pewnoscia nie udzieli Ci rozgrzeszenia, dopoki nie poprosisz Grazyne o przebaczenie.
-
Satyrze, to w cudzysłowie to była nędzna ironia z mojej strony. Mówię nędzna, bo na poziomie tej zawartej w "felietonie"... Ps. Miecz saracenów bywa obosieczny niestety.2010-05-18, 22:42Tyldo, "felieton" Grażyny traktuję jako walkę ze złem, którego nie zamierzam prosić o wybaczenie, bo to nie logiczne.
-
Satyrze zbytg pochopnie poslugujesz sie dowodami i tezami. Latwizna i na Ciebie dziala czarujaco.
-
Zaiste ironia nędzna i słowa plugawe.Oświeć mnie zatem, Janie, skąd córka Twoja przywieść może pamiatkę by była godna ?