Precz z łapami od Lotuski warchoły :)
Adoptuj takiego jak z ballady o Januszku to pogadamy.
Chce zajsc w ciaze
-
-
A to ciekawe podejście do uzależnienia Lotusie. Ktoś pije całe życie i nie jest uzależniony, a ktoś po paru kieliszkach staje się nałogowcem bo mu się spodobało. Rewelacja. Przytaczam jeszcze raz: jaka jest różnica między pijakiem, a alkoholikiem?; pijak może przestać pić, ale nie chce; alkoholik chce przestać, ale nie może. Jak ulał pasuje do Twojej teorii.
-
Pasuje :-))).Ktoś jest bardziej podatny na uzależnienie a ktoś mniej. Jeden pije całe życie ale może w każdej chwili przestać (pijak) a inny pije dwa miesiące i już przestać nie może (alkoholik).I wychowanie nie ma tu nic do rzeczy, liczą się geny :-).
-
A o wychowaniu nic nie wspominałem chociaż środowisko w którym się wychowujemy może mieć wpływ na początki naszego picia. A to jeszcze jedna bzdura, że w tym temacie liczą się geny.
-
To nie bzdura, a Marischka ma rację :-).
-
O mamuniu jaka teoria :-) Lotus pisze: Jeden pije całe życie ale może w każdej chwili przestać (pijak) a inny pije dwa miesiące i już przestać nie może (alkoholik). Bardzo ciekawa teoria ;-) Powiem ci jedno, pijak, alkocholik to jedno dno w którym siedzą. Jeśli uważasz że pijak który pije całe życie moze w kazdej chwili przestać to nie wiem z kąd ty sie urwałaś, chyba z księżyca ;-) Wogóle nie masz pojęcia o czym piszesz chyba przeczytałaś jakieś teksty z AA. To czy jest ktos podatny na uzależnienia czy nie, to też nie kwestia genów. Skałada sie na to wiele czynników. Alkochol, narkotyki, papierosy i inne rzeczy uzalezniają, ponieważ posiadają coś po czym człowiek zaczyna sie czuć "lepiej" wprowadzają w "dobre" samopoczucie. Dlatego człowiek po nie sięga. A kwestia dlaczego jeden sie rozpił a inny nie to co innego. Zapytaj alkocholika czy on jest uzalezniony, to ci powie oczywiście że nie jest. (dopóki nie zrozumie) To jest decyzja, decyzja i jeszcze raz decyzja, że chce wprowadzac się w taki stan, i robi to. Potem granice się zacierają. Zawsze jest to kwestia wyboru. Bo gdzie niby jest granica picia, czy brania narkotyków. Mówi się - wszystko jest dla ludzi- no tak, tylko gdzie, kto i jak nakreśli ci granicę kiedy to jest uzależnienie a kiedy tymczasowa zabawa?2010-06-25, 23:23Ludziom sie wydaje chyba że uzalezniony to taki co lezy w rowie brudny i smierdzacy ( to podobno jest pijak jak mniemam) a alkocholik to czysty, dupa oprana, i żarcie przez żone podane. Rózni ich tylko że jeden śmierdzi, a drugi jeszcze nie bo żona jeszcze to wszystko znosi i pierze.
-
"Wyssał z mlekiem matki, albo ze spermy ojca". Tak to Marto wygląda w teorii Lotusa. I dlatego pije, ćpa i pali faje.
-
Za Lotosem , kwestia genów.Ktoś jest mniej podatny, ktoś bardziej , jeszcze innemu w ogóle nie smakuje.Jeszcze ma znaczenie charakter, czy ma na tyle silny aby wyjść z tego jeżeli już wódeczka będzie jego życiem.
-
Noir Lotus kompromitujesz sie na całego, lepiej zmien awatar i wystaw dupsko tym razem bo ta półgolizna znudziła sie już.