Poezja... Wiersze, które czytam

  • Z życia wzięte - jego agresja.

    Pamiętam to jak wczoraj.
    Ciemny las.
    Ty i ja.
    I Twoja agresja.

    Boje się
    Krzyczeć chce.
    Lecz Ty zakrywasz mi usta.

    Strach mnie paraliżuje.
    Oczy łzami zalane.
    Prosze Cię byś mnie zostawił.
    Ale to nic nie daje.

    Nagle krzyczysz, szarpiesz.
    Zbijasz w aucie szybe.
    Myśle że to już koniec.
    Ale to nie minie.

    Zaczynam uciekać.
    Lecz ty mnie doganiasz.
    Przykładasz nóż do szyi.
    I odejść nie pozwalasz...

  • aGaP napisał(a): Z życia wzięte - jego agresja. Pamiętam to jak wczoraj. Ciemny las. Ty i ja. I Twoja agresja. Boje się Krzyczeć chce. Lecz Ty zakrywasz mi usta. Strach mnie paraliżuje. Oczy łzami zalane. Prosze Cię byś mnie zostawił. Ale to nic nie daje. Nagle krzyczysz, szarpiesz. Zbijasz w aucie szybe. Myśle że to już koniec. Ale to nie minie. Zaczynam uciekać. Lecz ty mnie doganiasz. Przykładasz nóż do szyi. I odejść nie pozwalasz...

    Prosze cie az na ytakie wspomnienia Cie wzielo. Chyba musze przyjsc i dac lanie hehe :P nie masz juz o CZYM myślec. Bo na slowo, kim" nie zasluguje.

  • To Twój?

  • Tak asieńka to mój. Niestety życie pomogło go napisać ;(.

  • Niestety...

  • Dobra ja mykam spać bo rano nie wstane. No i ten wiersz przypomina o tym o czym powinnam już dawno zapomnieć :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    emika napisał(a): Jest cała ziemia. Halina Poświatowska. Jest cała ziemia samotności. I tylko jedna grudka Twojego uśmiechu. Jest całe morze samotności. Twoja tkliwość nad nim jak zagubiony ptak. Jest całe niebo samotności. I tylko jeden w nim anioł. O skrzydłach nieważkich jak twoje słowa.

    Ładne.

  • Jan Kochanowski "Na zdrowie".

    Ślachetne zdrowie,
    Nikt się nie dowie,
    Jako smakujesz,
    Aż się zepsujesz.
    Tam człowiek prawie
    Widzi na jawie
    I sam to powie,
    Że nic nad zdrowie
    Ani lepszego,
    Ani droższego;
    Bo dobre mienie,
    Perły, kamienie,
    Także wiek młody
    I dar urody,
    Mieśca wysokie,
    Władze szerokie
    Dobre są, ale -
    Gdy zdrowie w cale.
    Gdzie nie masz siły,
    I świat niemiły.
    Klinocie drogi,
    Mój dom ubogi
    Oddany tobie
    Ulubuj sobie!
    2012-03-25, 13:13Jan Kochanowski "Tren VIII".

    Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,

    Moja droga Orszulo, tym zniknieniem swoim!

    Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:

    Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.

    Tyś za wszytki mówiła, za wszytki śpiewała,

    Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegała.

    Nie dopuściłaś nigdy matce się frasować.

    Ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować,

    To tego, to owego wdzięcznie obłapiając.

    I onym swym uciesznym śmiechem zabawiając.

    Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu,

    Nie masz zabawki, nie masz rozśmiać się nikomu.

    Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,

    A serce swej pociechy darmo upatruje.

  • Witajcie , miłośnicy poezji...Wprawdzie nie mam nic szczególnego , ale pamiętam taki wiersz.Myślę ,że mogę tutaj przytoczyć:

    "Ty jesteś , jak kwiat -
    Piękną , czystą , powiewną..
    Gdy patrzę na Cię
    Ma pierś ,boleścią ściska się
    rzewną..
    I rad bym wznieść dłoń
    Do nieba z modlitwą śpiewną -
    Oby zachował Cię Bóg
    Tak piękną , czystą ...
    Powiewną..."

    Z żalem przyznaję się ,iż nie wiem kto jest autorem...

  • To było tak: w ciemności nocy.
    Z gałązki wylazł żywy pączek.
    Rozklejał się, ptakami kwiląc;
    O świcie - westchnął. To był początek.

    Godzinę blisko się dokwiecał,
    Leniwie drzemiąc w ciepłej wiośnie.
    Ciągnęły go z lepkiego gniazdka.
    Kwieciste ptaki coraz głośniej.

    Godzinę blisko się upierzał,
    Barw upatrując po ogrodzie.
    Wyciągał go z zawięzi miękkiej.
    Skrzydlaty wietrzyk coraz słodziej.

    O, patrz, jak biją się o ciebie,
    Złączone w jeden zgiełk pstrokaty:
    Ptaki świergotem coraz tkliwszym,
    Coraz żarliwszą wonią kwiaty!

    Bezimiennego cię rozdwaja.
    W dwa cudy jedna twórcza siła,
    I drży pod tobą niespokojna.
    Gałązka, która się powiła.

  • ~-- napisał(a): Interpretacja dowolna? Istnieje zasadnicza rozmica miedzy tym co pisze, a tym co czytam, nawet jesli czytam to co pisze.[/blockquote]
    To oczywiste.A,może pozwolisz nam przekonać się jaka różnica jest między tym co piszesz a co czytasz.Zachęcam.
    2012-03-25, 19:42
    Gala napisał(a): Witajcie , miłośnicy poezji...Wprawdzie nie mam nic szczególnego , ale pamiętam taki wiersz.Myślę ,że mogę tutaj przytoczyć: "Ty jesteś , jak kwiat - Piękną , czystą , powiewną.. Gdy patrzę na Cię Ma pierś ,boleścią ściska się rzewną.. I rad bym wznieść dłoń Do nieba z modlitwą śpiewną - Oby zachował Cię Bóg Tak piękną , czystą ... Powiewną..." Z żalem przyznaję się ,iż nie wiem kto jest autorem...

    Jest nią E.Orzeszkowa.

  • Na pożegnanie z grupą przedstawiam wierszyk Pan X -- DWIE WERSJE.
    Pierwsza z dystansem, druga bez.
    http://przyjaznepanstwo.blog.onet.pl/pan-X,2,ID444761812,n

    Pożegnanie - Liczyłem na swoje osobiste teksty -- jak jest widać.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Pan pisze bardzo dobre wiersze.Nazwać można Pana twórczośc poezją.!

  • kalla napisał(a) 2012-03-25, 19:42 Jest nią E.Orzeszkowa.

    Dziękuję kallu...Jesteś tego pewna? Pamietam to z książki Orzeszkowej , nie miałam jednak pewności co do autora...

  • Jestem pewna.