Mężczyźni, gdzie wy jesteście?

  • ~Zimny napisał(a): Trzeba byc otwartym na ludzi, i nie nastawiac sie zbytnio na poszukiwania, wszystko przyjdzie samo. Co najwazniesze tryskac optymizmem kazdego dnia by miec sile po ewentualnych niepowodzeniach, a i wtedy wszystko jakos latwiej nam przychodzi. Powdrawiam ;-).

    Jak dla mnie najbardziej sensowna wypowiedz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kredka, dzieki za poparcie :-).

  • Trudno jest znaleźć odpowiedniego faceta jak i kobietę, w dzisiejszych dniach jest wiele nieprawdy, nieufności, dziwnej obłudy, głupiego aktorstwa. Prawdziwość gdzieś ucieka na bok! To źle. Ale jest zapewne grono osób gdzie liczą się tylko prawdziwe uczucia zarówno kobiet jak i mężczyzn. Problem w tym, że niestety trudno dostrzec taką osobę :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kiedyś próbowałem zagadać do nieznajomej dziewczyny, a ona do mnie:
    "Ts, weź" i poszła gdzieś.
    Nie wiem dlaczego, może mam twarz nie z tej ziemi, albo nie miałem koszuli Armaniego... nie wiem do dziś. Ale istnieje możliwość, że jej rozwój umysłowy zatrzymał się na 2 klasie szkoły gimnazjalnej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    roko28 napisał(a): Trudno jest znaleźć odpowiedniego faceta jak i kobietę, w dzisiejszych dniach jest wiele nieprawdy, nieufności, dziwnej obłudy, głupiego aktorstwa. Prawdziwość gdzieś ucieka na bok! To źle. Ale jest zapewne grono osób gdzie liczą się tylko prawdziwe uczucia zarówno kobiet jak i mężczyzn. Problem w tym, że niestety trudno dostrzec taką osobę :(

    Nie jest to az takie trudne jak by się mogło wydawac.
    Czasem nasze oczekiwania sa zbyt wygórowane i przez to ktoś nam umyka.
    Trzeba być otwartym, nie mieć "parcia" za wszelką cenę na to aby znaleźć tego kogoś.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No inie szukać za wszelka cene ideału wymyslonego we własnej głowie bo takiego nie ma.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Otóż to! ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Odnosząc się do tematu... wielu ludzi napisało, iż na "dzisiejszych dniach", ba latach, ciężko znaleźć osobę do poważnego związku. Owszem zgadzam się z tym w 80%, czyli w większości; i dotyczy to kobiet jak i mężczyzn. Dzisiejszy świat opanowała pogoń za pieniądzem, prestiżem, mylną samorealizacją i chęcią do fałszywej znajomości, w dwóch słowach: "wyścig szczurów". Nie wiem co wpłynęło tak na zmianę stosunków międzyludzkich. Można nawiązać i rozwinąć temat "rzekę" o zepsutym dzisiejszym świecie... , a także o skutkach. Mnie się bardzo rzuca w oczy brak poszanowania dla własnej rodziny, którą się stworzyło. Żona, dzieciaki, powinny być skarbem dla każdego faceta, jak i na odwrót. Jak już wyżej napisałem, nie wiem co jest przyczyna owego stanu... ale mam wrażenie że stosunki ludzkie poszły w innym, złym kierunku. Osobiście nie umiem sobie tego wyobrazić, jak można nie czerpać przyjemności ze spaceru z dzieciakami, wypadu z żoną oraz innych ciekawych rzeczy. Wiadomo rodzina to nie wszystko, nikt nie chce być tzw. "pantoflarzem", ale najpierw rodzina, potem koledzy, koleżanki. To taka mała dygresją, chodź nie do końca bo w pewnym sensie ma związek z tematem. Ale ktoś powyżej napisał, że wszyscy "fajni" faceci, są zajęci. Bzdura jakich mało! Osobiście znam wielu wartościowych ludzi, którzy również są singlami i stąd owa teza jest obalona w moich przekonaniu. Na tym forum, też można spotkać interesujące osoby, o statucie singla; niektóre osoby będą wiedziały że o nich chodzi, ale nie chcę wymieniać po nick'ach ;) Więc moi drodzy, zmienić nastawienie i jak już w innym temacie pisałem więcej ryzyka oraz pewności w siebie ;) Pozdrawiam ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    On po raz kolejny bardzo trafna wypowiedź. Brawo!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadzam się, i śmiem twierdzić, że więcej jest "fajnych" wolnych facetów niż "fajnych" zajętych facetów.
    Bo to czy facet jest fajny czy nie to dopiero wychodzi w wieku około 22-24lat, gdy kończy edukację i zaczyna "realne" życie. A jednak dużo związków powstało w okresie liceum/studia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie koniecznie wychodzi to kończąc edukację w wieku, jak to określiłeś 22-24-czterech lat. Czasami o wiele później... , a czasami bardzo szybko mężczyzna, bądź kobieta staje się kowalem własnego losu i wtedy wychodzi cała natura. Zgadzam się wiele zalet, wad wychodzi kiedy to człowiek zaczyna "realne" życie ale sądzę, iż od małego trzeba budować w nim skalę wartości na której będzie się potem opierał. Pozwolić ale także pomagając mu decydować, podejmować roztropne decyzje aby potem w życiu mógł poradzić sobie w skomplikowanych sprawach życiowych. Przynajmniej ja tak, to widzę, ale ilu ludzi, tyle rożnych osądów na sprawą ;).

  • ~He napisał(a): Zgadzam się, i śmiem twierdzić, że więcej jest "fajnych" wolnych facetów niż "fajnych" zajętych facetów. Bo to czy facet jest fajny czy nie to dopiero wychodzi w wieku około 22-24lat, gdy kończy edukację i zaczyna "realne" życie. A jednak dużo związków powstało w okresie liceum/studia.

    Chyba nie ma reguły. Są związki trwałe i prawdziwe zawierane nawet w czasach smarkatych :D A charakter podobno kształtuje się do wieku czterech lat, więc wiadomo od dziecka kto jest fajny a kto nie. Jeśli chodzi o fajnych facetów, trzeba sobie wyznaczyć kryteria ''fajności'' które pasują do nas i nie generalizować ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uważam że w wieku około 30 lat mężczyźni stają się bardziej stateczni, poukładani i można wtedy wiele o nich powiedzieć.
    Partnerzy mniej więcej w tym wieku tworzący zwiazek są dojrzalsi, bardziej dbają o niego, chca stabilizacji.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie ma takich facetów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Karolina chcesz sprawdzić.