No wiadomo jak to z internetem każdy może być tu kim chce i pisać co chce i nie musi to być prawdą.
Mężczyźni, gdzie wy jesteście?
-
-
Greginfo... będziesz w pp? ;-).
-
~Anonim napisał(a): Wirtualni znajomi- to nie znajomi ;-)
To fakt ale wirtualni znajomi przeważnie nie wiedzą kim jesteś, można się w pełni przed nimi otworzyć. Ja osobiście swoim realnym znajomym niewiele mówię o sobie jeśli już to tylko zdawkowo, rzadko o swoich problemach już raz ktoś wykorzystał moje słabości zatem jeśli mam się przed kimś otwierać to tylko przed wirualnymi.
-
Nie wiem czy bym potrafiła otworzyć się tak przed kimś kogo bym na oczy nie widziała. Niby powinno być to łatwiejsze niż twarzą w twarz ale czy prawdziwe? Słowa pisane nie są w stanie odzwierciedlić naszych emocji, tego co czujemy w danym momencie pisząc to czy tamto a rozmowa tak.
-
Ja również jestem jednym z tych samotnych mężczyzn, dla zainteresownych Pan GG 26310855. Niestety do Paryskiej nie chodze ponieważ nie ma na to czasu ;-(.
-
Hehe spoko wyjezdzam ale nie na zawsze - w koncu wpadne do tej pp - zreszta gdzie mozna wpasc w tym miescie? I nie tylko dla romansow bo lubie dla relaksu potanczyc ze znajomymi. Szkoda ze muza w tej pp jest tak stylowo zmieszana hehe. Ale pobawic sie mozna do wszystkiego ;) Jak wychodze to sie nie nastawiam ze poznam kogoś na randke bo jak ktos raz zauwazyl na sile nie ma co. Trzeba byc otwartym i tyle.
PS jeszcze raz zycze milej zabawy ;).
-
~Anonim napisał(a): Nie wiem czy bym potrafiła otworzyć się tak przed kimś kogo bym na oczy nie widziała. Niby powinno być to łatwiejsze niż twarzą w twarz ale czy prawdziwe? Słowa pisane nie są w stanie odzwierciedlić naszych emocji, tego co czujemy w danym momencie pisząc to czy tamto a rozmowa tak.
Nie zawsze w cztery oczy potrafimy powiedzieć całą prawdę zawsze pewną część zostawimy tylko dla siebie. Szczerze mówiąc większe wsparcie dostałam tutaj a na zewnątrz szkoda mówić.
-
Dobrze, ze odważyłaś sie na krok napisania o tym co czułaś i jak się czułaś. Widzę zmianę w sposobie w jaki sie wypowiadasz i brawo za to dla Ciebie.
Owszem zgodzę się z Tobą, że nie zawsze potrafimy wyrzucić z siebie prosto w oczy to co nas gryzie bo to trudne ale trzeba się tego uczyć. Nie zamykać w sobie bo to sie z czasem nawarstwi i w najmniej oczekiwanym momencie wybuchnie robiąc przy tym więcej szkody niż etapowe zwierzanie się komuś z tego co nie daje nam wewnętrznego spokoju. -
MOBILE MOBILE sprawdzam radyjko, jak mnie słychać?
-
Dobrze i bez zakłóceń ;-).
-
No i gdzie się pochowaliście? >.
-
Chętnie wpadłabym do PP ale również 14 nie mam czasu, bo pracuję :)
Temat mi się podoba, bo z tą normalnością jest naprawdę problem. W ostatnim czasie poznałam kilku mężczyzn którzy osłabili mnie sobą i chyba straciłam wiarę w ludzi.
Panowie:
1. To, że kobieta wygląda dobrze, nie zatacza się i jest pełnoletnia nie znaczy, że jeśli podejdziecie i zagadacie ona was oleje :)
2. Jeśli już podejdziecie do takiej kobiety nie zaczynajcie chwalić jej tyłka i mówić tylko o seksie... pokażcie jej jacy jesteście fajni :PJestem pełnoletnia... i raczej wszystko ze mną ok, a nie pamiętam kiedy zaczepił mnie jakiś fajny facet... xD.
-
~Tritti napisał(a):
...
Jestem pełnoletnia... i raczej wszystko ze mną ok, a nie pamiętam kiedy zaczepił mnie jakiś fajny facet... xD.Jak napisałem fajni są zajęci. Zostali tylko niefajni ;-).
-
Ale ja jestem fajna i zostałam sama :P co teraz ktoś zwinął moje szczęście? :D.
-
~Tritti napisał(a): Ale ja jestem fajna i zostałam sama :P co teraz ktoś zwinął moje szczęście? :D
Ja też tak o sobie myślałem że jestem fajny ;-).