Ja czekam 3 lata i ciągle nic więc jestem tego samego zdania czas coś w końcu zadziałać.
Mężczyźni, gdzie wy jesteście?
-
-
Ej seba... jak segregujesz dziewczyny czy są one porządne czy nie porządne? Nieco zawężasz temat... "Gdzie znajdujesz te "porządne dziewczyny i po czym je rozpoznajesz"
Lambo... dobrze wam pisać bo mieszkacie w Bolesławcu, a ja mieszkam poza... tu prócz rozmów o pogodzie nie dzieje się NIC! Wszyscy normalni przebojowi ludzie wyjechali...
Każdy moją wypowiedź ocenia ze swojego punktu widzenia...
2012-01-07, 23:41Brawo sam trzeba wyjść z inicjatywą! Przyjdź do PP 14 stycznia :).
2012-01-07, 23:44Tom77 co masz na myśli pisząc "zajączka"? -
A co będzie 14.
-
To tak pół żartem pół serio. Taki "zajączek" jest tak głupi i brzydki że każdą imprezę zepsuje i swoim zachowaniem zniweczy trudy i podchody innych kolegów np. Puści pawia na stół. A z drugiej strony niektórzy zabierają celowo "zajączka" bo na jego tle lepiej się wypada w oczach lasek.
-
@ sam - lol nie rozumiesz? Nasza tajemnicza nieznajoma pewnie będzie tam sie kręcić. Niestety mnie nie będzie :( ((.
-
Do anonim... a gdzie będziesz?
2012-01-08, 01:28Sam... możne i ty pojawisz się w PP 14 stycznia. -
Mnie nie bedzie bo wyjezdzam wtedy poza Bolesławiec w sprawach biznesowych - czasem praca nie pozwala niestety :/
Ale życze miłej zabawy.
-
No to szkoda i życzę powodzenia. ;).
-
Anonim wyjedzie i żadnego faceta ciekawego nie będzie w tym mieście :D?
2012-01-08, 12:31Odnosze czasem wrażenie że dla niektórych forumowiczów liczą się tylko wirtualni znajomi ;-). -
Pewnie że wpadnę.
-
Sam -może nie wpadaj a przyjdź ;-).
-
GREGINFO napisał(a): 2012-01-08, 12: 31. Odnosze czasem wrażenie że dla niektórych forumowiczów liczą się tylko wirtualni znajomi ;-)
Wydaje mi się, że masz w 100% racje miłej desczowej niedzieli.
-
Wirtualni znajomi- to nie znajomi ;-).
-
No ale jedni takie opcje wolą niż znajomość wirtualną zamienić na znajomość na żywo :).
-
Najlepiej poznawać w realu i tam rozwijać znajomość a wymiana zdań na forum np. to tylko pisanie i może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością.