Lidl Bolesławiec - nadrabianie manka kosztem klienta

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Agat bylas tam? Widzialas to? Slyszalas cala rozmowe? NIE! Wiec po jaka cholerę wypisujesz takie bzdury i krytykujesz wszystkie kasjerki. Sprawa sie jeszcze nie zakonczyla i nie wiadomo czy faktycznie tem chlopczyk dal te 20 zl. Poczekaj na konice sprawy i dopiero zaczynak krytykowac kasjerki to ze jedna miala taki przypadek to nie znaczy ze od razu kazda kasjerka jest ZLA!
    2012-01-03, 07:26Mm ty tyle zarabiasz ze tak piszesz? Czy moze siedzisz na zasilku i dupę grzejesz w domku i z nudów wypowiadasz sie w temacie o którym nie masz zielonego pojecia, polak polakowi wilkiem! A do lidla jak debile lataja na zakupy!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    B - twierdzisz ze zarabiasz wiecej w lidlu? - mówisz zarabiamy tyle ze nie musimy nikogo okradac - a ja wiem ze zarabiacie całe nic... no chyba ze dla ciebie 1500 na ręke to jest potężny pieniądz. Bo najcześciej tacy ludzie siedzą na kasach. A tak apropo mam własną firmę, i dużo przesiaduje na komputerze bo pilnuję interesów i przy okazji czytam bolesławieckie fora internetowe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~b napisał(a): Agat bylas tam? Widzialas to? Slyszalas cala rozmowe? NIE! Wiec po jaka cholerę wypisujesz takie bzdury i krytykujesz wszystkie kasjerki. Sprawa sie jeszcze nie zakonczyla i nie wiadomo czy faktycznie tem chlopczyk dal te 20 zl. Poczekaj na konice sprawy i dopiero zaczynak krytykowac kasjerki to ze jedna miala taki przypadek to nie znaczy ze od razu kazda kasjerka jest ZLA! 2012-01-03, 07: 26. Mm ty tyle zarabiasz ze tak piszesz? Czy moze siedzisz na zasilku i dupę grzejesz w domku i z nudów wypowiadasz sie w temacie o którym nie masz zielonego pojecia, polak polakowi wilkiem! A do lidla jak debile lataja na zakupy!

    Żyj tak aby ateiści dziękowali bogu że umarłeś!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja miałam lepszy numer :-)
    Wrocław, stacja benzynowa przy Legnickiej koło Kerfura,
    W trakcie gdy narzeczony tankował auto do pełna (świeżo kupione zresztą :-) i obgadywali je z kumplem ja poszłam ustawić się w kolejce do kasy,
    Po zatankowaniu wsiedli do auta
    (w tym momencie kasjerka zaczęła drzeć się: ZŁODZIEJE! UKRADLI PALIWO! )
    Podjechali "pod szybę" i czekali na mnie, aż zapłacę,
    Więc spokojnie mówię, niech się uspokoi i obsługuje klientów, bo każdy się spieszy, a nie powinna wszystkich od złodziei od razu wyzywać (w kolejce łącznie było z 7-8 osób.
    Więc jest moja kolej płacenia, do zapłaty wyszło coś 416zł z groszami,
    Podałam jej 3200zł bo tylko takie miałam i pani wydała mi do 500 i dziwnie na mnie patrzy, więc mówię " że czekam na resztę", a ona do mnie, że już wydała bo dałam jej 500 zł, nawet dwóch panów ujęło się że faktycznie dałam 3200zł, a ja wskazałam, że na kamerach będzie widać, gdzie włożyła banknoty i jakie były, Pani stwierdziła, że napewno nie, po czym chcąc mi udowodnić otworzyła kasę i pokazała moje 3 banknoty (twierdziła, że nikt wcześniej nie płacił 200-setkami), na co panowie się uśmiali, pani z wyrzutem oddała mi moje 100 zł. Przy odejściu od kasy, głośno poinformowałam, że pani przy kasie właśnie chciała mnie okraść ze 100zł i proszę na nią uważać, bo jej zachowanie wskazuje, że ma już dziś coś na sumieniu.
    Sytuacja dla mnie była bardzo niekomfortowa, wręcz żenująca, fakt wyglądam na nastolatkę, a narzeczony nie chciał uwierzyć, w to co się stało.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~mała napisał(a): Ja miałam lepszy numer :-) Wrocław, stacja benzynowa przy Legnickiej koło Kerfura, W trakcie gdy narzeczony tankował auto do pełna (świeżo kupione zresztą :-) i obgadywali je z kumplem ja poszłam ustawić się w kolejce do kasy, Po zatankowaniu wsiedli do auta (w tym momencie kasjerka zaczęła drzeć się: ZŁODZIEJE! UKRADLI PALIWO! ) Podjechali "pod szybę" i czekali na mnie, aż zapłacę, Więc spokojnie mówię, niech się uspokoi i obsługuje klientów, bo każdy się spieszy, a nie powinna wszystkich od złodziei od razu wyzywać (w kolejce łącznie było z 7-8 osób. Więc jest moja kolej płacenia, do zapłaty wyszło coś 416zł z groszami, Podałam jej 3200zł bo tylko takie miałam i pani wydała mi do 500 i dziwnie na mnie patrzy, więc mówię " że czekam na resztę", a ona do mnie, że już wydała bo dałam jej 500 zł, nawet dwóch panów ujęło się że faktycznie dałam 3200zł, a ja wskazałam, że na kamerach będzie widać, gdzie włożyła banknoty i jakie były, Pani stwierdziła, że napewno nie, po czym chcąc mi udowodnić otworzyła kasę i pokazała moje 3 banknoty (twierdziła, że nikt wcześniej nie płacił 200-setkami), na co panowie się uśmiali, pani z wyrzutem oddała mi moje 100 zł. Przy odejściu od kasy, głośno poinformowałam, że pani przy kasie właśnie chciała mnie okraść ze 100zł i proszę na nią uważać, bo jej zachowanie wskazuje, że ma już dziś coś na sumieniu. Sytuacja dla mnie była bardzo niekomfortowa, wręcz żenująca, fakt wyglądam na nastolatkę, a narzeczony nie chciał uwierzyć, w to co się stało.

    A potem się obudziłam ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po co płaciłas 3200? No chyba ze sie pomyliłas i miało byc 3 x 200zł?

  • Do Lidla biegam na zakupy "co chwilę" i nigdy mi sie nie zdarzyło żeby mnie pani kasjerka oszukała.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy temat juz sie wam nie znudzil, a propo niech kazdy kto to czyta pisze posty zastanowi sie czy nigdy sie nie pomylil. Zastanowcie sie takrze nad tym ze znacie tylko wersje jednej strony i psioczycie na biednych ludzi ktorzy sa tam dla was. Przemyslcie takze to o co temu panu chodzi bo widze w tym pewna zbierznasc narzeka na kasjerki a tak naprawde to wina tego pana gdyz ta sprawe mozna bylo lagodniej zalatwic lecz jak ktos ma chec znalezc kija na psa to zawsze go znajdzie.
    2012-01-03, 22:36Tak masz racje ja tez kiedys mialam problem pani kierowniczka mowila zebym zadzwonila na infolinie i powiedziala o co mi chodzi i tam zeczywiscie rozwiazali moja sprawe pozytywnie wiec moim zdaniem ten pan szuka wrarzen.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~klient napisał(a): i psioczycie na biednych ludzi ktorzy sa tam dla was.

    Ten fragment rozbrajający: D.

  • Wracając do tematu-kupuję regularnie w "Lidlu" słodycze i od czasu do czasu jakiś ciuch, a z obsługą nigdy nie miałem problemu. Panie pracujące na kasie szybko reagują na zwiększającą się kolejkę i uruchamiają kolejną kasę.
    2012-01-03, 23:10Tylko nie mieszaj Argusa z lekami przeciwbólowymi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sorry zapomnialem sie podpisac klient wy tez powinniscie go sie napic zeby zmienic temat na ciekawszy a i poczycie chumoru byloby lepsze.
    2012-01-03, 23:18Ok napewno nie bede laczyl a lidl jest ok tylko to jakas propaganda wrucili by do czasukomuny jak baba siedziala za kare w pracy i rzucala ci sztuka miesa a tam kultura.

  • Albo jak ludzie stawali w kolejce nawet nie wiedząc za czym się stoi. A jak już się wiedziało i doszło się do lady to pani mówiła że towaru właśnie zabrakło. Porażka. A dzisiaj-dawać tu monitoring, policję i 10zł. He he.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiesz ja chciaLbym poznac wersje tej kasjerki bo tak naprawde to moglo być ineczej niz nam sie zdaje wiesz jak jest, pelno ludzi i takie tam a tak naprawde to nie zawsze jest tak jak mowi jedna strona.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ortografia ludzie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przecież ortografii w Lidlu nie sprzedają. Ortografii uczą w szkołach. Na kasie jest nie przydatna. Mam dwa wydruki z kasy gdzie można by mnie okantować, ale się nie dałem.