Incydent w Carrefourze

Dyskusja dla wiadomości: Incydent w Carrefourze.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    " Prawniku " chcesz to wierz, niechcesz to nie wierz ale to co napisałem to autentyczny fakt. Jak jest dzisiaj na terenie dawnej Jugosławii to nie mam pojęcia bo ostatni raz byłem tam w 1989 r, ale w latach 80-tych bywałem tam dośc często. Kupowało się towar i na handelek. Dla mnie wówczas jak na młokosa to była przygoda. Dzisiaj jestem już stabilnym człowiekiem i nie szukam przygód, ale tamte czasy mile wspominam i wolę pójśc na rynek niż do marketu, przynajmniej niema tam kamer i ochroniarzy, a i potargowac mozna.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zacznijmy od tego że w takich sklepach nie ma ochrony! To nie są pracownicy ochrony tylko ciecie bez mózgu którzy mają lewe ręce do roboty i walą godziny za 3 zł brutto na sklepie. Pracownik ochrony jest przede wszystkim ochroniarzem licencjonowanym z odpowiednim przygotowaniem fizycznym i co najważniejsze przygotowaniem psychicznym, który potrafi sprawnie władać mózgiem jakim został obdarzony. Pracownik ochrony jak już wspomniałem nie pracuje za 3 zł na godz, ale takowy dostaje od 20 do 30 na godz. Firmy które zatrudniają na sklepy lub inne instytucje takich cieci (bo to nie są ochroniarze), zwyczajnie tną koszty, ale jest to też wina klienta bo chce mieć ochronę ale chce też płacić za nią grosze... więc koło się zamyka i jest jak jest. Nie ma się co dziwić ze jeden z drugim pół mózgiem robią takie wyskoki, skoro są zatrudniani z łapanki i nie mają żadnego przygotowania do takiej pracy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rafik chyba ci styki […] w mózgu 20-30 zł na godz pracy jako ochrona chyba prezydenta wiem ile zarabia się w ochronie to jest kłamstwo co napisałeś. Ochroniaż nawet jak konwojuje to tyle nie zarobi jak by było tyle co ty napisałeś to by kolejki do ochrony były a niema.2012-04-25, 10:56Rafik podaj mi adres firmy ochroniarskiej gdzie płacą 20-30 zł na godz jestem licencjonowanym ochroniarzem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Będąc klientem mam prawo obejrzeć każdy krem po kolei, stać tam od otwarcia aż do zamknięcia sklepu, nic nie kupić i wyjść. Sama miałam nieprzyjemną sytuację i byłam przeszukiwana, oczywiście nic nie znaleziono. Myślę, że oskarżając kogoś o kradzież powinno się mieć dowody, ' czarno na białym'. W innym wypadku traci się klientów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ci cali ochroniarze to się nadają, jakoś w kauflandzie nie ma żadnych irytujących ochroniarzyków nikt ci sie na rece nie patrzy, no moze poza tym tajemniczym panem co chodzi z jedną rzeczą w wózku ale nie robi tego w tak perfidny sposób jak ci w zadużych marynarach w carrefour. Oni na samym wejściu do sklepu obcinają cie tak ze od razxu sie czujesz jak złodziej... Żenada po prostu, powymieniać ich co do jednego w tym carrefourze!

  • Mnie spotkał podobny problem w carrefour.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~MI napisał(a): Będąc klientem mam prawo obejrzeć każdy krem po kolei, stać tam od otwarcia aż do zamknięcia sklepu, nic nie kupić i wyjść. Sama miałam nieprzyjemną sytuację i byłam przeszukiwana, oczywiście nic nie znaleziono. Myślę, że oskarżając kogoś o kradzież powinno się mieć dowody, ' czarno na białym'. W innym wypadku traci się klientów.

    Głupoty piszesz, będąc klientem masz prawo rozrywać po kolei opakowania aby obejrzeć każdy krem? A może także masz prawo tymi kremami się posmarować? Jeśli zachowujesz się jak złodziej nie dziw się, że traktują cię jak złodzieja.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do jan-otwierać opakowania a rozrywać opakowania tak jak napisałeś jest wielką różnicą-czepiasz się, żadnym poście nik nie pisze o smarowaniu się kremem-czepiasz się i po co? :P.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~jan napisał(a): Głupoty piszesz, będąc klientem masz prawo rozrywać po kolei opakowania aby obejrzeć każdy krem? A może także masz prawo tymi kremami się posmarować? Jeśli zachowujesz się jak złodziej nie dziw się, że traktują cię jak złodzieja.

    W którym miejscu napisałam, że mam prawo rozrywać opakowania lub smarować się kremem? Proszę czytać ze zrozumieniem, napisałam, że mam prawo oglądać. Jeżeli klient rozpakuje towar lub użyje powinien za niego już zapłacić, bo nikt go nie kupi. Powinny być próbki żeby klient mógł sobie sprawdzić czy mu odpowiada, Nikt nie chce kupować kota w worku.

  • droga Mi czy krem odpowiada to czas pokazuje a nie wysmarowanie się próbką w sklepie. ech kobiety!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kalla nie ma sensu tłumaczyć ludziom - i tak wiedzą swoje. Niestety są ludzi i ludzie. Przykre ale prawdziwe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widze ze co niektorzy nie umieja czytac ze zrozumianiem, a wypowiadaja sie najwiecej.

    P. S. Zanim cos napiszecie zastanowcie sie 2 ray. Pozdrowienia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A wy dalej maglujecie ten temat.