Incydent w Carrefourze

Dyskusja dla wiadomości: Incydent w Carrefourze.


  • A \jeżeli klient chce powąchać sobie każdy krem to niech uda się do luksusowego sklepu w Legnicy( polecam) i tam przemiłe panie otworzą,zaproponują ,doradzą każdy produkt który pan wskaże paluszkiem.Jeżeli zdecydował się na taki sklep to musi zachować się odpowiednio do rangi marketu i nie otwierać ,rozwalać czego otwierać nie można.W przeciwnym wypadku może skończyć się jak w wyżej opisanym przypadku. Wymagacie zachowania od innych kulturalnego i godnego zachowujcie się tak sami.!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiele hołoty przewija się przez markety typu Carrefour. Wielu tzw klientów rozrywa opakowania na towarach, żrą bułki przed zapłatą, piją niezapłacone napoje, podżerają owoce, niezakupione towary porzucają byle gdzie itd. A jak im ochrona zwróci uwagę to mają wielkie pretensje jak w/w przypadku.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja w moim sklepie napisałem tabliczke =kradziez bedzie karana kijem w łeb=straciłem przez to kilku klientów ale to chyba tych wstrętnych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do kalla... no właśnie na jakiej podstawie można rozpakować towar... ?
    A mi zawsze przy kasie rozpakują towar, czy to jest pasta do zębów czy coś innego ale w opakowaniu... nie jest to miłe bo czasem, kiedy ma to być prezent to wygląda jak oddany a nie podarowany... nawet kiedy kupuję napoje w zgrzewkach to są rozrywane, bo akurat schował się kod na właśnie tej butelce, którą Pani wybrała do skanowania... a nie wspomnę o niezgadzających się cenach, gdzie i tak klient nie ma racji... to prawda że Panowie z ochrony podejrzewają każdego, ale ja traktuję to z luzem-bo widzę jak bardzo czują się docenieni przez swojego szefa, oczywiście do czasu, kiedy nie będzie to niegrzeczne... a kremy to jednak polecam kupować tam, gdzie ktoś ma wiedzę na ich temat, i są one dobrze zapakowane i najlepiej z atomizerem... ale każdy z piszących ma własne racje i nie neguję... robię tam zakupy bo nie mieszkam w mieście i są one spore, ale nie czuję się tam dobrze... może czas dać komuś innemu zarobić... z tym że tam jest prawie wszystko czego potrzebuję... albo to takie wieloletnie przyzwyczajenie... ale panu którego dotyczył incydent to bardzo współczuję-no tak to już zaliczam do niegrzecznych zachowań... i to bardzo...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak ktoś za długo stoi na kosmetycznym i ogląda każde pudełko to dla ochrony jesteś już podejrzany i od razu z monitoringu jesteś obserwowany bo jeden do drugiego mówi że ta pani albo ten pan za długo stoi i najprawdopodobniej chce coś zwędzić, albo jak wejdziesz z jakimś plecakiem albo torebką to od razu też patrzą na ciebie co tam masz albo wkładasz. Sam tam robiłem to wiem jak tam jest. Jedna wielka porażka z tą ochroną.

  • '
    83.x.x.232
    2012-04-24, 10:12
    » cytuj
    » do moderacji
    Do kalla... no właśnie na jakiej podstawie można rozpakować towar... ? A mi zawsze przy kasie rozpakują towar, czy to jest pasta do zębów czy coś innego ale w opakowaniu... nie jest to miłe bo czasem, kiedy ma to być prezent to wygląda jak oddany a nie podarowany... nawet kiedy kupuję napoje w zgrzewkach to są rozrywane, bo akurat schował się kod na właśnie tej butelce, którą Pani wybrała do skanowania..'

    Ale chyba nie rozpakowują Ci towaru który jest oryginalnie pakowany w folie np kremy ,perfumy a jedynie takie ,które każdy może otworzyć w sklepie czyli np pasty do zębów.Można pudełeczko otworzyć i zamknąć beż uszczerbku dla jego 'urody' .Panie robia to pewnie po to by upewnić się czy nic nie zostało tam włożone czyli mówiąć inaczej skradzione.Mają do tego prawo..

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zanim sie dokona zakupu, każdy ma prawo towar sprawdzic. I tak o Osijeku w dawnej Jugosławii próbowałem rakiję którą sprzedawały miejscowe przekupki, jak obszedłem rynek to już miałem dobrze w czubie. Tę rakiję którą kupiłem już nawet nie próbowałem. To były czasy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bruce - i w tym sęk - takie zachowanie jest bliższe krajom trzeciego świata.
    Osobiście często gryzę się w język gdy widzę obmacujących towar.
    A co do meritum - gość zachowywał się podejrzanie to i tak został potraktowany. Jestem ciekawy jak zachowalibyście się gdyby np inkasent gazowni zaglądał wam do szafy (to tylko przykład).
    Ile rzeczy ginie w marketach? Pewno cała masa i po to jest ochrona by to zminimalizować. Idąc tym śladem, gdyby towar nie ginął, klient płaciłby mniej.

  • Myślę, że w tym problemie każda strona ma swoje rację, choć nadgorliwość pracowników jest przesadna i nie kulturalna!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Za daleko mam do kerfura więc tam rzadko bywam, a gdy już jestem w marketach tego typu staram się zawsze wcześniej spisać co mi potrzebne i to kupuje bez kręcenia się 10 razy w jedno miejsce. Bywam zdecydowany, dzięki temu nigdy nie stałem się podejrzany dla "security boys- mejdej mejdej jak mnie słychać over".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "operator monitoringu dostrzegł dziwnie zachowującego się mężczyznę. Klient wziął ze stoiska z kosmetykami krem w sztyfcie, rozpakował go, a następnie odstawił na półkę w dziale z drogeria. " Buahaha. Wynika z tego, że każdy zachowujący sie "dziwnie" jest zlodziejem. Mało tego... nie odkładasz produktu na miejsce i już jesteś... dziwny, znaczy jesteś złodziejem.

    Gdyby przynajmniej napisali, że zarejstrowali jak klient wkładał coś za pazuchę, ale nie... on biedny tylko nie odłożył na miejsce.

    Jaki z tego morał? Nie dość, nie syf po sobie zostawia to złodziej jeszcze.

    "Klient nasz Pan" powiedział po "chińsku" Wójcik do Wójcika.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Banda debili.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bo biorą tępaków ubiorą w garnitur wisi to na nich, nie są przeszkoleni do pracy w ochronie na monitorze też nie wiadomo kto siedzi, jak nie dziadków biorą co do emerytury dorabia to młodzika co mu się do roboty na budowie nie chce iść, w każdym sklepie ochroniarz-dupa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonimus napisał(a): Ty, niby prawnik, a jak trzeba wyglądać albo zachowywać się żeby wyglądać na kogoś kto chce coś skubnąć? Czy wystarczy taka czarna przepaska na oczach jak mieli Bracia "B" w "Kaczych Opowieściach" czy potrzebne będą jakieś inne konkretne gadżety?[/blockquote]
    jak byłeś kiedyś obserwowany w tym sklepie to poprostu zerknij w lustro - będziesz wiedział jak oni wygladają! I nie cwaniakuj bo ciebie też kiedyś wezmą do tego pokoju!
    2012-04-24, 21:13[blockquote]~Bruce napisał(a): Zanim sie dokona zakupu, każdy ma prawo towar sprawdzic. I tak o Osijeku w dawnej Jugosławii próbowałem rakiję którą sprzedawały miejscowe przekupki, jak obszedłem rynek to już miałem dobrze w czubie. Tę rakiję którą kupiłem już nawet nie próbowałem. To były czasy.

    Tę historyjkę to pewnie tylko słyszałeś. Tak jest do dziś :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I nie cwaniakuj bo ciebie też kiedyś wezmą do tego pokoju!

    Nie ma prawnego obowiązku aby ktokolwiek udawał się ze stróżami sklepowymi do jakiegokolwiek pokoju.
    Każdy ma prawo, a nawet powinien odmówić udawania się ze strażnikiem na zaplecze.

    ( nie raz opisywano przypadki poniżania, pobicia, a nawet podrzucenia jakich ś przedmiotów przez ochroniarzy sklepowych)

    @Prawniku, nie wystarczy uczyć się prawa na podwórku.