Nie poznaję swojego partnera

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Diana to takie samo pytanie jak Twoje pytanie? Dlaczego Ty na forum publicznym pytasz o takie rzeczy? Moża sie go spytac przeciez priv...

  • Nie poddawaj się, czasem tak jest, że człowiek sobie nie radzi że aż przeraża ale w sercu ma głębokie uczucie miłości. Daj mu szanse a jeśli jej nie przyjmie to zachowuj się tak jak on a później odejdz.

  • Na priv on się nie odzywa, pisałam kilka razy i nic, odważny tylko na forum.

  • A jaki ma problem?

  • I właśnie w tym problem, że nie wiem, jaki ma problem.

  • Diana J. Napisał(a): Na priv on się nie odzywa, pisałam kilka razy i nic, odważny tylko na forum.

    Może nie ma problemu właśnie żadnego?

  • Mało mnie interesują problemy tego facia, interesuję się wyłącznie tym, że w sposób chamski zachowuje się względem mnie na forum, a na priv nie raczy się odezwać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Diana a z któż Cie tak rozzłościł.

  • Diana J. To w takim razie to jakiś leszcz jest olej to :).
    2012-07-20, 23:34.
    ~obserwator napisał(a): . .
    Kiedy mamy już za sobą perypetie pierwszych i kolejnych randek i zdobywamy pewność, że właśnie z tą a nie inną osobą chcemy dzielić życie – dojrzewamy do decyzji o stałym związku. Wydawać by się mogło, że przed nami najprzyjemniejszy etap – wicie gniazdka i obrastanie w piórka... po czasie poznajemy nawzajem swoje wady i zalety... co jeśli wady naszego partnera przerażają, mimo cudownego początku... .
    . .
    Są w życiu sytuacje dziwne ale nie możesz się poddawać jeśli go kochasz to mu pomóż NIE uciekaj a kiedyś za to ci podziękuje - no chyba że cie bije to wiadomo. Czy on cie kocha? Czujesz to? . .

  • Diana J. To w takim razie to jakiś leszcz jest olej to :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Obserwator - nie poddawaj się czasem człowiek robi cos nieświadomie albo w nerwach a potem bardzo tego żałuje! Jeśli cię kocha i ty jego pomóz mu-nie uciekaj od jego problemów bo może sobie sam nie radzi.

  • Pomóż mu, nie zostawiaj go.

  • Obserwator i co zrobiłaś? Odeszłaś czy mu pomagasz?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pomogam :)
    nie można odejśc od kogoś kogo się bardzo kocha, i mimo wszystko wierzy się w pomyślny obrót sprawy... odejść byłoby najłatwiej... ważne aby starczyło sił... :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A starcza ci sił? Zmieniło się coś? Czy dalej jest źle.

    Ja kiedys byłem w podobnej sytuacji wiele znosiłem i pomagałem aż w końcu nie wytrzymałem i zostawiłem to, teraz załuje bo jednak ta osba się zmieniła i to zaraz po moim odejściu.