Spragniony a co z staroscią też będzie ci zajebiscie samemu?
Jak zerwać z samotnością
-
-
Będzie spędzał wieczory z laską, na której będzie się podpierał.
-
No to żeś kicia dowaliła ha ha -_-.
-
Roko może w tym roku wszystko się zmieni cio?
-
Może -_- może zaświeci słoneczko...
-
Aż by się chciało poznac tego Roko!
-
~roko28-Ty to masz chłopie branie.
2012-01-02, 20:24Bo mnie to tylko czasem się trafi jakaś mizerna płotka... -
Na pewno niejedna chciałaby i Toma77 poznac, po prostu Roko jawi się na tym forum jako niezwykle wrażliwy mężczyzna, a której kobiecie to nie odpowiada.
-
I ma dar pisania tego co kobiety chcą usłyszeć.
-
A ja z miłą chęcią cię poznam tomie 77 i roka w sumie też :) lubie zawierać nowe znajomości a i może przestane być sama :).
-
Nie mówię nie. Może lepiej się zaloguj i pogadamy na priv.
-
Dobra, zrobie to jutro bo uciekam teraz z pieskiem na podwórko a potem jadę po siostrę, pozdrawiam tomie :).
-
Dzięki, wzajemnie!
-
Od dłuższego czasu przypatruję się tej dyskusji, która ciągnie się od dłuższego czasu i mniemam wrażenie, że problem roko28 tylko i wyłącznie tkwi w tobie samym.
Eva słusznie zauważyła, że boisz się otworzyć do ludzi. Z jednej strony marzysz o związku, który wypełni miłość po brzegi, a z drugiej strony boisz się... sam nie wiem dlaczego może na wstępie zakładasz, że nie masz szans. A swoją drogą ciekawi mnie czy w rzeczywistości też masz tak gadane jak tu na forum.
Nie chcę ciebie autorze atakować moim wpisem, ale dziele się własnym doświadczeniem.
Kiedyś, gdy byłem bardzo młody o statucie singla, też ciężko było mi znaleźć dziewczynę (kobietę, jak kto woli) i stworzyć z nią związek pełen miłości. Spowodowane było to tym, iż miałem pewien typ kobiety, który obrałem sobie za cel, jaki chce zdobyć i za cholerę nie mogłem na niego trafić. Inne kobiety, do dziś nie wiem dlaczego, odrzucałem. Ale byłem uparty w swoim przekonaniu. Wówczas wiele znajomych pytało mnie dlaczego jestem sam, powiadali „taki facet, a nie może znaleźć dziewczyny... ” itp. Ale te opinie były mi wtedy obojętne, trzymałem się swojego typu i przez to stawałem się coraz bardziej niedostępny dla płci przeciwnej. Ale całe szczęście coś mnie natchnęło do zmiany... na lepsze. Stałem się otwarty... ryzykowałem i uwierz mi autorze nagle znalazło się pełno wartościowych dziewczyn o które potem zabiegałem, bądź one o mnie ;)
Obecnie jestem w związku z piękna kobietą, którą dążę ogromnym szacunkiem. I tobie roko życzę więcej ryzyka w życiu nawiązując oczywiście do flirtów. Zacznij próbować, umawiać się z dziewczynami(a sądząc co o tobie piszą inni, na pewno ktoś się znajdzie), kto wie może na jakieś randce trafi ciebie strzała Amora ;) Tylko nie rozbrykaj się za bardzo i nie daj sobie przykleić łatki kobieciarza Na pewno znajdziesz wartościowa kobietę ;)
Trzymaj się chłopie i powodzenia ;). -
Brawa za wartościowy, ciekawy tekst(jakbym o sobie czytał).
A ja jeszcze trochę i chyba do zakonu wstąpię do jakichś Kapucynów czy innych cudaków i będę słuchał Boga(jak pisze i doradza tu na forum ~Prawda), albo będę jak Jezus-pokocham wszystkie kobiety ;).