Jak zerwać z samotnością

  • kalla napisał(a): uhm masz swoje sposoby.[/blockquote]
    Pewnie, biore z piwnicy grubą line, poluje na niewiaste, łapie ją, związuje i jest moja.
    lila napisał(a): Czemu już tak nie gruchoczecie ze sobą kalla i genius? Mi się to strasznie podobało :-)

    Sam do siebie miałem pisać? Bez sensu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakie to wszystko nerwowe :-).

  • Ja tam żadnych nerwów nie wykryłem :).
    2011-12-13, 15:07Miłego dnia! WAM życze.

  • lila napisał(a): Czemu już tak nie gruchoczecie ze sobą kalla i genius? Mi się to strasznie podobało :-).

    zawsze sobie możecie pogruchać ,,,
    ktos na pewno miło poczyta
    miłego dnia forumowicze

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A jak by pójść w tą stronę myślenia: ROKO jesteś bardzo wrażliwym człowiekiem o dobrym sercu otwartym na problemy innych ludzi. Może często te problemy dotyczyły sfery uczuciowej. Słuchałeś zapewne wiele wypowiedzi o rozpadających się związkach i pod ich wpływem sam boisz się na swoją odpowiedzialność zaczynać nowy związek w obawie przed tym że i tobie się nie powiedzie. Rozumiem i wierzę ci na słowo że chcesz kogoś mieć ale może po prostu to blokujący cię strach którego być może sam nie jesteś świadomy. Boisz się że będziesz cierpiał a jednocześnie nie chcesz spawić bólu drugiej osobie.

  • Też słyszałam, że roko28 pomógł prywatnie już nie jednej osobie a ostatnio gdy koleżanka mi go pokazała jak był w pracy to byłam w szoku, że tak przystojny facet do tej pory jest sam. Roko wielki szacunek za to co wykonujesz na co dzień :-) ja nie potrafiłabym. Pozdrawiam :-) ja z miłą chęcią napiłabym się z tobą kawki gdzieś w pubie :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To fakt na maxa przystojny z niego facet, fajny ma humor i równie szacunek za to co robi.

  • Mojej koleżance kiedyś pomógł jak miała bardzo poważne problemy wychowawcze z córką, teraz chodzi do dobrego liceum i stała się bardzo ambitna. A ciasteczko, to nie powiem, jest z niego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Też mogę pomóc kobiecie :) 609185576.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    roko28 napisał(a): Może są pewne rzeczy silniejsze od mnie ale ja dość często, marzę, by dzielić z kimś życie!

    Marzenia trzeba realizować. A to o byciu z kimś, stworzyć związek jest marzeniem bardzo realnym i możliwym do zrealizowania. Wystarczy otworzyć się na to i pozwolić aby ktoś zdobył nasze serducho. Nie bronić się przed tym bo można stracić szansę na prawdziwą miłość?
    Tak więc Roko28 zamiast tylko marzyć zacznij działać :-) pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiesz trochę łatwo powiedzieć ''do dzieła''. Wydaje mi się że ten problem tkwi bardzo głęboko w nim a on sam musi się przełamać i odblokować swoje serduszko na tak delikatne i jednocześnie silne uczucie jak miłość.

  • A ja proponuję, abyście Roko beatyfikowali ;) oj dziewczyny, ale Wy wzdychacie do niego ;).
    2011-12-15, 01:44Wiecie na czym polega problem z samotnością? Czytam od dłuższego czasu te wszystkie posty, jacy ludzie są samotni, jak bardzo pragną miłości i jak do niej i do związków nie mają szczęścia, że jeden od drugiego jest samotniejszy... Ale nikt nie napisał, że problem może leżeć po jego stronie, że może w pewien sposób sam sobie jest winien tej samotności. Im człowiek dłużej jest samotny i im starszy jest tym bardziej robi się zrzędliwy, wszystko mu przeszkadza i coraz więcej w kimś widzi wad... Poznając nową osobę patrzy na to co dzieli a nie to co łączy...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    .

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Roko twoja samotność wynika tylko i wyłącznie z twojego wnętrza. Dobrze wiesz że jesteś samotny z wyboru, którego nawet nie jesteś świadomy. Może to przykre doświadczenia z przeszłości i lęk przed tym że znów ich doświadczysz. Żeby nie zamknąć się przed sobą tak mocno otwierasz się na innych i w ten właśnie sposób walczysz ze swoją samotnością. Ale nie zapomnij o najważniejszym że wśród wszystkich samotników ty masz kogoś kogo bezgranicznie kochasz z wzajemnością- inni nie mają nikogo. Oni są dla mnie samotni.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    eva napisał(a): Wiesz trochę łatwo powiedzieć ''do dzieła''. Wydaje mi się że ten problem tkwi bardzo głęboko w nim a on sam musi się przełamać i odblokować swoje serduszko na tak delikatne i jednocześnie silne uczucie jak miłość.

    Aby coś w sobie zmienić trzeba przede wszystkim tego chcieć. Uświadomić sobie to, czego tak naprawdę się chce i małymi kroczkami starac się do tego dązyć.
    Cieżko jest zaufać komuś jesli zostało się zranionym ale nie wolno się poddawać i zamykać na uczucie.