Jak zerwać z samotnością

  • Dobre spostrzeżenie :) fuu :-(.

  • Bo to polski robotnik(student filozofii)który kradnie kwiaty na plantacji w Holandii ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale ciepły sercem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ''I co? Problem wrócił.
    obudził skoro świt.
    samotność głośno krzyczy.
    i głośniej niż my.
    wczoraj na meczu, niestety.
    nadal jest fatalnie.
    to czym się leczyłem już nie leczy.
    znowu długi bezlitosny dzień.
    w pustym pokoju gra melancholijne światło cień.
    sięgam znów do zdjęć to brak silnej woli.
    czas płynie tak powoli, tak to boli.

    Jak mam wstać i zebrać myśli?
    Dokąd teraz iść?
    Kto ma receptę na te samotne chwile?
    Gdzie schować się, kiedy pustka głośno gra? ''.

    liber i s. Grzeszczak '' głośna samotność''

    Pozdrawiam ROKO.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Roko28 jak ciebie można poznac?

  • I ty roko czujesz się samotny? - chyba żartujesz! Będziesz w sobote w paryskiej?

  • Tak! Nie, nie wychodzę nigdzie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wychodzę nigdzie nie odzywam się do tych którzy chcą pomóc. Zamykasz się i sam konsekwentnie dążysz do swojej samotności. Może się mylę?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wg literatury samotność to zjawisko subiektywnie odczuwane, stan emocjonalny człowieka wynikający najczęściej z braku pozytywnych relacji z innymi osobami. Często ma wydźwięk negatywny.
    Czy o takiej samotności rozpisujecie się na forum? Myślę, że tak naprawdę macie mylne pojęcie o samotności. Jakby nie było rozmawiacie, macie przyjaciół, z którymi ucinacie sobie - czasami złośliwe- pogawędka, ale rozmawiacie, umawiacie się na basen, na piwo idt. (obserwacja forum). Myślę że chodzi wam głownie o samotność bycia singlem czy singielką. A przecież o takiej samotności decydujecie sami. Nie chcecie być z drugą osobą, bo... i tu się zaczyna wyliczanka począwszy od tego, że kobieta jest gruba, mało atrakcyjna... a skończywszy na tym że facet po prostu jest wygodny i nie ma ochoty na słuchanie uwag kobiety. Tak czy inaczej chcecie być sami. I tak naprawdę jest parę chwil w roku. Kiedy chcielibyście być z kim (nie myślę tu o potrzebach sexualnych). Zbliżają się święta i zapewne dlatego ten temat został poruszony na forum. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~już nie samotna napisał(a):
    Myślę że chodzi wam głownie o samotność bycia singlem czy singielką. A przecież o takiej samotności decydujecie sami. Nie chcecie być z drugą osobą, bo... i tu się zaczyna wyliczanka począwszy od tego, że kobieta jest gruba, mało atrakcyjna... a skończywszy na tym że facet po prostu jest wygodny i nie ma ochoty na słuchanie uwag kobiety. Tak czy inaczej chcecie być sami. I tak naprawdę jest parę chwil w roku. Kiedy chcielibyście być z kim (nie myślę tu o potrzebach sexualnych). Zbliżają się święta i zapewne dlatego ten temat został poruszony na forum. Pozdrawiam.

    Bardzo trafnie to ujęłaś i myślę, że dla wielu osób jest to doskonała puenta tego tematu- bycie singlem czy singielka zależy do nas samych. Bo każdy ma wokół siebie inne osoby, które darzą ich jakimś głebszym uczuciem a niektórzy bardzo się przed tym wzbraniają choć jednocześnie nie chcą być samotni- po prostu przyzwyczaili się do takiego stanu rzeczy i dobrze się w tym czują jednocześnie okłamując się i stwarzając pozory że są samotni- ale tylko i wyłącznie na własne życzenie.
    Ps: temat został założony już jakiś czas temu, nie teraz gdy zbliżają się święta.
    Pozdrawiam wszystkich tych, którzy czują się samotni choć odrzucają uczucia kogoś komu na nich zależy. Dajcie szansę sobie na miłosć i szczęście, nie zamykajcie się przed nią.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    .

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Czytam tak wasze wypowiedzi już od jakiegoś czasu i postanowiłem dodać coś od siebie.
    Jestem singlem od zawsze i ogólnie jestem zadowolony z życia. Robię co chcę, idę gdzie chce i z kim mi się podoba, mam czas na wszystko, praktycznie na wszystko mam pieniądze (do pewnego stopnia :p ) Raczej nie jestem typem człowieka, który marnuje czas przed komputerem.
    I wszystko byłoby fajnie do momentu, gdy przychodzi taki czas (wieczór, weekend) w którym chętnie bym poszedł gdzieś ze znajomymi na miasto/kino/piwo/cokolwiek, ale znajomi teraz są razem ze swoimi połówkami i nie mogą. Wtedy najchętniej przeniósł bym się w czasie do poranka kolejnego dnia.
    Z wiekiem co raz chętniej związał bym się z dziewczyną, jednak boję się trochę utraty tej "wolności" lub jej ograniczenia.

  • Dzisiaj rano miałam zabrać głos i napisać coś od siebie w tym temacie, ale lenistwo było górą, LAMBO zrobił to za mnie, bo zgadzam się z Twoją wypowiedzią w 100%.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    .

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aby zerwać z samotnością wystarczy się dwoić ewentualnie troić.