Bolo... do mohera i tak to nie trafia!
Plaga kotow na Narutowicza
-
-
Ale macie problem!
-
Ludzie, jest naprawde zle. Miasto musi sie tym problemem zajac. Problemy sa po to, by je rozwiazywac, Moja sasiadka wrzuca nieskonsumowane kosci na moja posesje! Dranstwo! Na reklamacje nie zwraca uwagi. Kociska zdominowaly moj ogrod. Ci co tak gorliwie bronia koty, powinni sie nimi zajac. Pokazac jakimi sa dobrymi przyjaciolmi zwierzat. Lapac i kastrowac zamiast dokarmiac.
-
~Kiler napisał(a): Ludzie, jest naprawde zle. Miasto musi sie tym problemem zajac. Problemy sa po to, by je rozwiazywac, Moja sasiadka wrzuca nieskonsumowane kosci na moja posesje! Dranstwo! Na reklamacje nie zwraca uwagi. Kociska zdominowaly moj ogrod. Ci co tak gorliwie bronia koty, powinni sie nimi zajac. Pokazac jakimi sa dobrymi przyjaciolmi zwierzat. Lapac i kastrowac zamiast dokarmiac.
JAKO OSOBA POSTRONNA CZYTAJĄC TWOJE POSTY WIDZĘ GOŁYM OKIEM ŻE DLA CIEBIE PROBLEMEM NIE JEST TO CO ROBIĄ TE KOTY TYLKO SAME KOTY TWOJA ZAWIŚĆ I NIE TOLERANCJA DO TYCH ZWIERZĄT JEST OBURZAJĄCA WSTYDZ SIĘ JESTEŚ OKROPNYM CZŁOWIEKIEM!
2012-05-10, 08:34Twój problem rozwiązał się jakbyś choć trochę zaakceptował fakt że takie stworzenia jak KOTY też mają prawo do życia. -
Do Anonim. "Jako osoba postronna", napisz raczej: Jako kocia mama...
Czy jestem okropnym czlowiekiem? Napisze ze nie, przedstawilem problem by bronic nasze dzieci i nasza wolnosc na naszych posesjach i ogrodach. Kochasz koty? To przygarnij je, nawet wszystkie, takich fanatykow w naszym kraju nie brakuje dolacz do nich. Napisze wiecej, ja lubie koty, ale nie te zapchlone, brudne i niczyje. Lapac i kastrowac! -
~kiler napisał(a): ale nie te zapchlone, brudne i niczyje. Lapac i kastrowac!
Ciekawe, czy jak byś był brudny, bezdomny i niczyj, to stał byś z transparentem(tekturą), na którym byłoby napisane: "WYKASTROWAC MNIE! "?
Zastanów sie co piszesz! -
Wyłożyć żarcie kotom przed posesją, na podwórkach, na działkach ortodoksyjni tzw kociarze - społecznicy uważają za niezwykłe osiągnięcie ich troski o bezpańskie, dzikie zwierzaki i nie zauważają drugiego śmierdzącego aspektu jakim są zasrane piwnice, piaskownice, rabaty w ogrodach, nie widzą tego, ze bawiące się w piaskownicy dziecko trafia rękoma na śmierdzące kocie gówno, że pieląc w ogrodach ludzie znajdują kocie gówna, że w wielu piwnicach jest smród nie do wytrzymania itd a kociarze z uporem większej sprawy uparcie twierdzą, że czynią coś niespotykanie pożytecznego a ich udział w tzw kastrowaniu bezpańskich, dzikich kotów można między bajki włożyć. Na działkach nieopodal Eurocascha od kilku lat dokarmianiem dzikich kotów zajmuje się pewna pani dojeżdżająca tam niebieskim Matizem. Gdyby zajęła się (jak mówią kociarze) ich kastrowaniem a następnie dokarmianiem nie powinno ich przybywać, tymczasem z roku na rok na tych działkach jest kotów coraz więcej bo ta pani i jej podobne uporczywie dbają o wzrost ich populacji ku przerażeniu i złości wielu działkowiczów.
A więc trochę może mniej tej hipokryzji w zachwytach kociarzy bo przyłożyć ręce do niekontrolowanego rozrodu dzikich kotów nie służy nikomu a jest powodem wzrostu plagi bezdomnych dzikich kotów.
2012-05-10, 23:01Ludzie co chcą zająć się bezdomnymi kotami nie zabiorą je do swojego domu i tam o nie dbają! -
Koty trzeba dokarmiać na cmentarzu. Jak osrają pomniki to od razu ludzie się wyleczą z dokarmiania i wyleczą też dokarmiających. W naturze tak jest że jak czegoś jest za dużo to natura to redukuje ,bo to problem. Musicie zrozumieć że dokarmiając koty i psy kiedyś takie kundle mogą zarazić wasze dziecko wścieklizną.
-
~pikuś napisał(a): Ciekawe, czy jak byś był brudny, bezdomny i niczyj, to stał byś z transparentem(tekturą), na którym byłoby napisane: "WYKASTROWAC MNIE! "?
Jak biednym ludziom sie pomaga, to oni dziekuja, nie paskudza w ogrodku, na posesji i pod drzwiami. Mam szacunek do tych ludzi i porownywanie ich z plaga bezdomnych kotow, swiadczy o twym poziomie intelektualnym.
-
~baca napisał(a): Może jest jakiś sposób? W końcu koty to nie zwierzęta tylko pasożyty![/blockquote]
Ty jesteś pasożytem a nie człowiekiem.
2012-05-11, 11:08
~kiler napisał(a): Do Anonim. "Jako osoba postronna", napisz raczej: Jako kocia mama... Czy jestem okropnym czlowiekiem? Napisze ze nie, przedstawilem problem by bronic nasze dzieci i nasza wolnosc na naszych posesjach i ogrodach. Kochasz koty? To przygarnij je, nawet wszystkie, takich fanatykow w naszym kraju nie brakuje dolacz do nich. Napisze wiecej, ja lubie koty, ale nie te zapchlone, brudne i niczyje. Lapac i kastrowac!Nie jestem kocią mamą dla ścisłości mam psa nie kota w domu. Lubie wszystkie zwierzęta po równo! Lubisz ludzi? Ale pewnie nie tych zawszonych, głodujących, bezdomnych, śmierdzących, zapomnianych jesteś płytki i zaborczy akceptujesz tylko to co ładne taki z ciebie fanatyk.
2012-05-11, 11:11Już się przedstawiłeś w tym temacie twoje racje muszą być na wierzchu ty nie lubisz kotów więc rzucasz hasło tępić koty żałosny jesteś. -
Dużo do powiedzenia na temat dzikich, dokarmianych przez "mohery" kotów najwięcej mają Ci, którzy nigdy nie wyszli z piwnicy w "skarpetkach" z pcheł bo nawiedzona sąsiadka "kocha" kotki, nie zobaczyli na lakierze swojego samochodu śladów miłości kotków do zaparkowanych aut itp, itd. Jeżeli tak strasznie kochacie kotki to zabierzcie je do domu i tam róbcie z nimi co chcecie. The End.
-
W cywilizowanych krajach a nawet w Polsce tam gdzie rządzą rozsądni ludzie sprawę bezdomnych kotow zalatwia się bezplatną sterylizacją. Taki kot ma odpowiednio nacięte ucho aby go nie odlawiać ponownie. Wychodzi to taniej jakutrzymywanie kotow w schroniskach. Moja kotka pozdrawia wszystkich miłośnikow kotów (została znaleziona gdy miała około 2 miesięcy ).
-
Zalosni jestescie. Tylko obchodzi was lakier itp. Sami jestescie fanatykami plujacymi jadem do tych zwierzat. Dla was kazdy kto lubi koty to kociarz. Mylicie sie drodzy Panstwo. Wcale nie trzeba brac kota do domu by mu pomoc, Panie Baca kot ma takie samo prawo do mieszkania w tym miescie jak Pan. Mysle, ze Pan wiecej kupczy i wiecej robi szkod niz te koty. Koty to pasozyty... co za glupota i obluda. Niczego nie widzicie i nic was nie obchodzi niz czubek wlasnego nosa... Wstyd
A ja mam dwa koty i tez pozdrawiaja milosnikow kotow ( sa wysterylizowane i wcale nie smierdza).
-
Ludzie, sprawcie sobie psa i po kłopocie! Obsika teren i poprzegania futrzaki w trymiga!
-
Gdyby wszyscy wlasciciele kotow dbali o nie i poddawali sterylizacji to wogole nie byloby "plagi" kotow bezdomnych... niestety dzieki glupocie i bezmyslnosci ludzkiek jest inaczej... te biedne, brudne iglodne zwierzaki nie sa niczemu winne, trzeba im jakos pomoc, bo sa na ulicy z winy nieodpowiedzialnych ludzi! Przede wszystkim miasto powinno zajac sie ich wylapywaniem i sterylizacja, czesc z nich byc moze daloby sie oddac do adopcji, reszte trzeba dokarmiac i pozwolic im zyc, jak kazdemu innemu stworzeniu Boga.