Plaga kotow na Narutowicza

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~kociarz napisał(a): Problemem są ludzie, którze nie lubią kotów. A nie same koty.

    Problemem są ludzie dokarmiający bezmyślnie bezdomne (i nie tylko) koty. Zwierzęta te zatracają naturalny instynkt łówców i gdzieś mają łąpanie myszy i szczurów. Czekają na jałmużnę od ludzi i kocą się na potęgę. Nie działa wówczas powszechna w przyrodzie selekcja naturalna i to jest podstawowa wina ludzi kochających koty w sposób głupi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Alik zoologiem jesteś bo widze ze na temat kotów wszystko wiesz [proszę się powstrzymać i przestać obrażać forumowiczów, z tego powodu Użytkowniku byłeś już raz zablokowany na życzenie innych forumowiczów] mam racje?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~alik napisał(a): Problemem są ludzie dokarmiający bezmyślnie bezdomne (i nie tylko) koty. Zwierzęta te zatracają naturalny instynkt łówców i gdzieś mają łąpanie myszy i szczurów. Czekają na jałmużnę od ludzi i kocą się na potęgę. Nie działa wówczas powszechna w przyrodzie selekcja naturalna i to jest podstawowa wina ludzi kochających koty w sposób głupi.

    Rozumowanie na poziomie czytelnika "Faktu". Zwierzętom trzeba pomagać, także poprzez dokarmianie. Szlachetni ludzie to czynią. Natomiast brak dokarmianie skutkować będzie nie powrotem pierwotnych instynktów lecz zdziczeniem kotów. Wyjściem jest nie selekcja (brzmi to w twojej wypowiedzi jak zapowiedź pogromu) a sterylizacja zwierząt. Oczywiście na koszt miasta, bo w ostatecznym rozrachunku i tak wyjdzie to podatnikom miejskim taniej, rozsądniej i przyszłościowo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem czy wiecie, bezdomne kociska sa roznosicielami kleszczy i wszelkiego rodzaju pasozytow. Sa zagrozeniem dla naszych dzieci. Do Piotrusi: Ile masz kotow na swojej posesji 3-4? Mieszkasz na Narutowicza? Jezeli tak, to wiem ktora paniusia jestes!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~kociarz napisał(a): Zwierzętom trzeba pomagać, także poprzez dokarmianie. Szlachetni ludzie to czynią. Natomiast brak dokarmianie skutkować będzie nie powrotem pierwotnych instynktów lecz zdziczeniem kotów...

    Zdziczenie to właśnie powrót pierwotnych instynkytów. Żyć będą tylko te które same potrafią się wyżywić. Tak jak setki innych dzikich zwierząt żyjących w mieście (ptaki, ssaki, płazy, owady itd. ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dokarmiając ptaki karmisz szczury, dokarmiając koty pasiesz myszy i szczury!

  • roko28 napisał(a): Ale musi być tam smród...

    Dokładnie aż się nie dobrze robi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    U nas na ulicy również jest z tym problem-plaga dosłownie. Co z tym można zrobić, gdzie zgłosić?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~A napisał(a): U nas na ulicy również jest z tym problem-plaga dosłownie. Co z tym można zrobić, gdzie zgłosić? Do Urzędu Miasta. Tam jest odpowiedzialna osoba w sekretariacie pokierują.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wolę, żeby w moim mieście było pełno kotów niźli Biedronek, SKOK-ów, parabanków, agencji finansowych, podświetlanych kamienic i mostów, tej całej odmunanizowanej pseudonowoczesności, tego parszywego blichtru, tej atrapy bogactwa i rozwoju. A co do uciążliwości kotów... Niegdyś istaniał zawód hycla. Istniały schroniska. Teraz oświata kształci samych specjalistów od zarządzania personelem, tudzież innych śmiesznych parafachowców. Warto też spojrzeć jak z kotami żyją w jednym organiźmie miejskim w innych krajach starej Europy.

  • A może to plaga ludzi?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~kociarz napisał(a): Wolę, żeby w moim mieście było pełno kotów niźli Biedronek, SKOK-ów, parabanków, agencji finansowych, podświetlanych kamienic i mostów, tej całej odmunanizowanej pseudonowoczesności, tego parszywego blichtru, tej atrapy bogactwa i rozwoju. A co do uciążliwości kotów... Niegdyś istaniał zawód hycla. Istniały schroniska. Teraz oświata kształci samych specjalistów od zarządzania personelem, tudzież innych śmiesznych parafachowców. Warto też spojrzeć jak z kotami żyją w jednym organiźmie miejskim w innych krajach starej Europy.

    Kociarzy nikt i nic nie przekona, oni mają wyłącznie kota w głowie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może jest jakiś sposób? W końcu koty to nie zwierzęta tylko pasożyty!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~psipan napisał(a): Kociarzy nikt i nic nie przekona, oni mają wyłącznie kota w głowie.

    No pieskipan... do czego nie przekona, sprecyzuj.
    2012-05-09, 21:35Pasożytami są ci, którzy gówno robią w kierunku zapobiegania bezdmności zwierząt a oczywiście mają najwięcej do powiedzenia w necie. Rusz dupsko jeden z drugim. Zawieź do strerylizacj lub kastracji kota.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zyto może gdyby przestać troskliwie dokarmiać koty byłoby mniej myszy i szczurów, dla których koty są naturalnym wrogiem, pod warunkiem, że nie są dokarmiane.