Jesteś jedyną piszącą na forum, która tu składa deklarację majątkową i jakoś na nikim to wrażenia do tej pory nie zrobiło, więc przypuszczalnie nasz status majątkowy jest stabilny i kryzysu się obawiać nie musimy, a o swoich podróżach nie musimy pisać tak jak Ty to robisz, bo zdjęcia z nich mamy dla znajomych na NK :-).
Kobieta nie chce sie ze mną spotykać bo jestem rozwodnikiem
-
-
No Róziu gratuluje że w końcu ktoś Ci przyznał racje :-) niespotykane :-) lubisz sobie popisać z ludźmi mniej sytuowanymi od Ciebie... fajnie masz hobby :-) Co do Masiego: to że mam inne zdanie od Twojego nie znaczy że musisz być złośliwy :-) nie wiem czy to Twój styl pisania czy robisz to specjalnie :-) przyzwyczaić się do tego można :-).
-
A swoja drogą, to te dywagacje sa jałowe, bo przeciez jesli ktos moze pozyskać produkt prosto "spod igiełki", to poco ma zagracać sobie zycie "sacond hand-em", towarem odrzuconym i oddanym do reklamacji. Wcale nie jest powiedziane, ze aspekt religijny(świetośc i nierozerwalność sakramentu małżeńskiego i cudzołóstwo tym samym) jest rozstrzygający, moze ma charakter trzeciorzędny i jest tylko pretekstem dla wytłumaczenia całkiem rozsądnego uniku. Gdyby jednak tak było, ze ten moment religijny jest faktycznie kluczowy, to Andrzej powinien podjąc, jeśli jest tak emocjonalnie zdeterminowany, akcje o charakterze prawno - administracyjnym. Aktualnie biurokracja koscielna tylko pozornie jest takim niewzruszonym monolitem, bo w rzeczywistości doskonale zaadaptowała sie do dominujących trendów i zycia i gospodarki. Uzyskanie rozwodu koscielnego, chociaz akt ten jest nostryfikowany przez Watykan, jest sprawą tysiackroc prostrzą, niz jeszce dwadziescia lat temu( postepowanie trwa troche dłuzej przed Sądem Biskupim niz przed Sadem Rejonowym, ale tu komplikacje i dociekanie prawne nie maja znaczenia, a sama powplnośc jest ze tak powiem wpisana w proces). I jesli Andrzej jest zainteresowany to mogę polecić Kancelarię Prawniczą(świecką) specjalizujacą się w przeprowadzaniu takich misji, co jest- to koniecznie trzeba nadmienic- znacznie bardziej kosztowne, niz analogiczny proces o charakterze laickim i nie chodzi o wygórowane honoraria jurystów.
-
Panie Andrzeju! Pan może i miał te motyle, ale Pana wybranka n i e /choć tak twierdziła/. Dla prawdziwych "motylków" Pana rozwód nie miałby znaczenia. Dwoje wolnych ludzi ma prawo ułożyć sobie życie. Ale muszą to faktycznie być osoby wolne. Pozdrawiam i życzę szczęścia w znalezieniu prawdziwej partnerki od MOTYLKÓW.
-
Biedna Róża - musi mieć wyjątkowo niskie poczucie własnej wartości:(((((
-
Adamie, Rózia napisała: "Panie Andrzeju, proszę rzucić tą ścierę i się nie przejmować :-) )". To wyobraź sobie teraz, co mówiła szeptem żonatym mężczyznom spotykając się z nimi dla "bzykania" i "kasy" ;-)
A tu nam mydli oczy, że ratowała tym sposobem rozpadające się związki hyhyhyh ;-). -
Masi - ależ ona musi się podbudować jakoś, widzisz, w życiu się nie wiedzie, ścierą się zostało i wraca ciągle do nas, tutaj na forum, by leczyć swoje kompleksy. Aż dziwne! Myślę,że nie ma do kogo paszczy otworzyć, nikt jej poważnie nie traktuje........i z zazdrością wraca tutaj. Jak to co mówiła - na ucho szeptała - twoja żona to zwykła ściera, ja to jestem z mikrofibrą! tfu, mikrovibrą:D
-
~MasiAdamie, Rózia napisała: "Panie Andrzeju, proszę rzucić tą ścierę i się nie przejmować :-) )".To wyobraź sobie teraz, co mówiła szeptem żonatym mężczyznom spotykając się z nimi dla "bzykania" i "kasy" ;-) A tu nam mydli oczy, że ratowała tym sposobem rozpadające się związki hyhyhyh ;-).Nie daję Masiemu spokoju :-))))))a jeszcze jak się tak mu w nocy przyśnię, to tak mnie nienawidzi... że aż strach ;-)))))))))2009-05-13, 15:51O! Adamowi widzę również hi hi hi ;-)))))))))
-
Lotosie, znowu obierasz inną strategię, masz moc ;-)
Ale powiem Ci w sekrecie, że bardzo Cię lubię i darzę "wirtualną sympatią" :*
W każdym razie śniąc o Tobie miewam "polucje" a to trochę dziwne z racji mojego wieku ;-) Buziaczek :-). -
A ja zawsze szukam Prawdy, w tej chwili to nawet samej nagiej prawdy. Lotos wielokrotnie dawał do zrozumienia, ze jej warunki cielesne i praktyki kopulacyjne sa zniewalajace w sposób nie do odparcia. Na tych enuncjacjach, niejako, cala koncepcja, caly system myslenia Lotosa się opiera, stanowiąc fundamentalne przesłanki. Zatem idac za wskazówkami metodologii nauk empirycznych, które stanowia, ze jesli obalimy badź zweryfikujemy negatywnie przesłanki, to i wnioski z nich płynace stracą swoje racje, co jest oczywiste chyba. Wiec Lotosie, chyba rozumiesz co powinienes czynic, jeśli Ci nie na strzepieniu geby po próznicy zalezy, ale na Prawdzie i Dobru Ogólnym, jako podawałaś wielokrotnie. AD REM! PS. Zdaje sie, ze system mnie sobie w jakis sposób wyselekcjonował i kazdorazowo poddaje weryfikacji, to miłe wyroznienie!
-
Adam m. Napisał: Myślę, że nie ma do kogo paszczy otworzyć, nikt jej poważnie nie traktuje... i z zazdrością wraca tutaj. Jak to nie ma do kogo paszczy otworzyć? Ależ ma! Ale w innym celu he, he!
-
Na temat pisać --.
-
Właśnie :-)))) Rada została przyjęta, Pan Andrzej ścierkę rzucił i może zacząć nowe barwne życie ;-))))))
-
Masiego sen o Czarnym Lotosie nim dopadły go polucje :-)
-
Satyrze, nie w ten deseń ;-)
Zauważ na partnera jakie zrobił "przesympatyczne" zdziwienie ;-)
Później nie ma się co dziwić, że Rózia ma takie branie, pokazując na imprezach swój talent i nieograniczone możliwości ;-)Br ;-).