Jestem po rozwodzie- nie udało się/ młody człowiek jest głupi. Teraz spotykam się z kobietą z którą czas ucieka jak oszalały a motyle w brzuchu mamy oboje. Niestety, po tym jak powiedziałem jej, że jestem rozwodnikiem nie chce się ze mną widywać. Proszę o opienie - ściemnia mnie i znalazła powód żeby się mnie pozbyć, czy może żeczywiście ma jakieś obiekcje. Jest osobą wierzącą.
Kobieta nie chce sie ze mną spotykać bo jestem rozwodnikiem
-
-
Panie Andrzeju ;-)
Ona szuka kawalera... Chce ślubu kościelnego ;-) (przypuszczam, że przed rodziną wstyd spotykać się z "rozwodnikiem"). Może Pan porozmawiać ze swoją wybranką na temat unieważnienia ślubu przez Papieża :-)
Sądzę, że już tego "skrzywienia" Pan nie wyprostuje ;-)
Następnym razem "panny" omijać szerokim łukiem! ;-)
Pozdrawiam :-).2009-05-12, 16:41Ps Przypuszczam również, jakby miała trójkę dzieci (jedno czarne, drugie białe, trzecie żółte) to nie byłoby problemu u Pana, a jej rodzina z uśmiechem na twarzy przyjęła by Pana w swe rodzinne progi ;-). -
Może dziewczyna jest bardzo wierząca i rozwodnik jest nie dla niej... chociaż nie widzę żeby to był problem kiedy się pokocha naprawdę... być może o co innego jej chodzi :-/.
-
Panie Andrzeju, bardzo istotna informacja "jest wierząca". Jeśli na zasadzie Słowa Bożego (czytaj biblii ) to wszystko jasne. Jeśli sie połapiesz to zapraszam do lektury: I list św. Pawła do Koryntian 7 rozdz. Pozdr.
-
Olo ja Cię proszę, z bibliami i innymi duperelami to w osobnym wątku, nie tu :-) Dziękuję.
-
Moniso. Jeśli jest się wierzącym chrześcijaninem to słucha się bezwzględnie Słowa Bożego Bo jest święte. I uczucie przegrywa i nic nie znaczy bo na pierwszym miejscu u takiej osoby jest Bóg.2009-05-12, 17:12Gośc pytał tom mu odpowiedział.
-
Olo czyli uważasz, że fikcja jest ważniejsza od uczuć?
-
To w takim razie wychodzi na to że nie jestem wierząca :-).
-
Ja nic nie twierdzę tylko napisałem gościowi co osoba wierząca wybiera i dlaczego. Nie wiem co Ty uważasz czy kto inny ( to mi jest obojętne), nikomu na siłę nie karzę czytac czy zmuszac.
-
Dzwne, jak w jednej chwili można o kimś zmienić zdanie. To przykre, że jedno słowo jest tak ważne, może to niedojrzałość? Bądź ktoś miał marzenia o pieknym ślubie. Niech pan nie daje za wygraną.
-
Monisa w takim razie nie sugerujesz się bzdetami prawionymi przez księży a nie przez "Boga" ;-).2009-05-12, 17:20Wiara jest nie do opisania, dotyczy to każdego idywidualnie. A śmieszne, prostolinijne kazania to inna bajka ;-)
W każdym razie "człowiek" potrafi... ;-). -
Ja sie kieruje uczuciami, a nie tym co mówi ksiądz i co jest napisane w biblii :-) dużo ludzi tak robi... nie patrzy na to czy człowiek jest rozwodnikiem czy nie. :-).
-
Zgadzam się Masi :p zez księzy nie, ale przez Słowo Boże tak. Don Pedro. W życiu człeka wierzącego Biblia jest żywa, a Bóg na 1 miejscu i nie ma takiej siły by to zmieniła. Tylko ten człowiek to może(ten wierzący ) uczynic.2009-05-12, 17:23Zgadza się Moniso. I ponoszą konsekwencje potem.
-
Olo - Don Pedro twierdzi, iż ważniejsza jest miłość, a do kościola można również chodzić po ślubie cywilnym.
-
Do kościoła można chodzić bez względu czy jest się "mejeg, ąbsel" (czytać od tyłu), małżeństwem czy singlem. Po prostu jedni czują taką potrzebę-> inni nie :-).